Chiny subiektywnieWiadomości

106 cm

PEKIN – W ciągu ostatnich 3 dni chińska sieć zapełniła się zdjęciami 4 letniej dziewczynki, która trafiła do pekińskiego II szpitala artyleryjskiego z powodu tajemniczej choroby deformującej jej maleńkie ciało. Dziewczynka, powinna mierzyć w talii, tak jak jej rówieśniczki 20-30 centymetrów. Tymczasem szczupła dziewczynka ma w talii 106 centymetrów.

W pierwszej chwili chciałem przekazać zdjęcia z różnych źródeł, bez komentarza. Po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, że byłoby to podłe. Podłe jest pokazywanie zdjęć maleńkiej dziewczynki sfotografowanej przez jakiegoś chińskiego fotopstryka, w ubogim domu, ze ścianami oklejonymi kawałkami kolorowych papierów zamiast tapety, dziewczynki rozebranej do naga, ze spodniami opuszczonymi na kostki chudych nóg, z ogromnym brzuszkiem, gdzie pępek nie jest dziurką, ale jakimś trzecim przerośniętym sutkiem. Zdjęcia z przodu, z boku, z góry, z każdej strony. Dziwaczna małpeczka. Kuriozum godne XIX wiecznego objazdowego panoptikum.

W wiadomościach serwowanych przez Xinhua News Agency, czy China Daily nie znajdziemy właściwie żadnych informacji na temat dziewczynki. Kupa zdjęć i 3-4 linijki ogólnikowego tekstu, w którym najważniejszym fragmentem jest złożona nazwa szpitala. Pogrzebawszy w internecie dowiedziałem się, że dziewczynka nie trafiła do szpitala dzięki fundacji Angel Mom (Mama Anioł), która postarała się zorganizować środki na leczenie małej. Bo w Chinach Ludowych nie ma darmowej opieki zdrowotnej na wyższym szczeblu. Wiadomo, czemu dziewczynka ma tak wielki brzuszek. Podejrzewa się, że cierpi na syndrom Budd-Chiariego, który polega na dysfunkcji żył, ich zablokowaniu, a w konsekwencji zbieraniu się płynów w brzuchu, co prowadzi do uszkodzeń organów zgniatanych przez „pęcherz”. Leczenie polega na złożonym zabiegu operacyjnym. Ojciec dziewczynki zarabia miesięcznie mniej niż 1000 yuanów. Operacja  szpitalu artyleryjskim Armii Ludowo Wyzwoleńczej kosztuje 80 000 yuanów. Państwo nie wtrąca się w takie sytuacje. Jest doskonale obojętne. Szczęśliwie dla dziewczynki o sprawie dowiedzieli się ludzie prowadzący fundację Angel Mom. Załatwili pieniądze i na operację i na podróż z Shanxi dla niej i dla jej mamy. Angel Mom pomogło już 4 dzieci z podobnym problemem, istnieją zatem bardzo poważne przesłanki, że wkrótce po operacji dziewczynka będzie mogła wreszcie funkcjonować tak jak wszystkie zdrowe dzieci w jej wieku.

Dziewczynka nazywa się Hu Yunxing, pochodzi ze wsi z prowincji Shanxi, jest córką prostych, ubogich  ludzi, żyjących z uprawiania ziemi. Kraj, w którym mieszka dziewczynka nazywa się Chińska Republika Ludowa.

.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

1 thought on “106 cm”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close