CiekawostkiKultura i Tradycja

Tajemniczym szlakiem herbaty – herbata Longjing

Kiedy mówimy o chińskiej herbacie, należy na wstępie przywołać największe klasyczne dzieło traktujące o tym niezwykłym napoju. Dziełem owym jest „Tao herbaty” – znane pod nazwą „Klasyka herbaty” autorstwa Lu Yu, żyjącego w latach 733-804, którego nazywa się „mędrcem herbaty”.

Lu Yu poświęcił swoje życie badaniom nad odmianami herbaty, ich smaków, kolorów ich naparów, no i oczywiście zdrowotnymi walorami różnych jej gatunków. Lu Yu zanim przeszedł do historii i zapisał się wielkimi zgłoskami w „kulturze picia herbaty”, nie miał łatwego życia. Nieznana matka porzuciła go tuż po urodzeniu. Noworodka znalazł mnich buddyjski znany nam jako Zhi Ji. Znalazł oseska nieprzypadkowo, ponieważ, jak głosi legenda, maleńkie dziecko przez zamarznięciem chroniła gęś, okrywająca je swymi skrzydłami. Zhi Ji był wielkim miłośnikiem herbaty, postanowił więc nauczyć Lu Yu właściwego jej parzenia. W tamtym czasie był to podniosły ceremoniał, podobny temu praktykowanemu do dziś w Japonii, jego wszystkie tajniki wymagały długiej nauki i stopniowo osiąganego kunsztu. W czasach dynastii Tang, niemal wszyscy pili w Chinach herbatę, ale mało kto posiadał wiedzę na temat samej herbaty, czy też znał właściwe sposoby jej parzenia i serwowania. Dlatego też herbacianych mistrzów darzono wielkim szacunkiem, często też zapraszano na różne uroczystości pałacowe, które uświetniano ceremoniałem parzenia i picia herbaty.

W wieku dwunastu lat Yu postanowił odejść ze świątyni, znudzony monotonnym życiem klasztornym. Wędrując po Chinach, zarabiał na życie udzielając się w teatralnych trupach objazdowych, z początku jako żongler, później jako błazen. Mimo iż, popularna wówczas sztuka uliczna dawała mu satysfakcję i profity, Lu Yu czuł wewnętrzną potrzebę dalszego zgłębiania tajników sztuki herbaty. I znów porzucił wszystko i wyruszył w daleką drogę, by szukać nowych gatunków herbaty. Te właśnie poszukiwania stały się zaczątkiem badań, które przyczyniły się do stworzenia największego dzieła poświęconego herbacie jakie kiedykolwiek powstało.

W Chinach przez stulecia (jeśli nie tysiące lat) doceniano herbatę, której picie było gasiło pragnienie, wzmacniało zdrowie, często też pozwalało zademonstrować status społeczny pijących rzadki gatunek herbaty, z niezwykle szykownych i drogich naczyń w wyszukany sposób wypracowany przez wieki kultywowania ceremoniału. Powszechnie wierzono w ukryte moce herbaty, a wiara ta dotyczyła wszystkich społecznych klas, od ubogich chłopów, po samego cesarza włącznie.

Z herbatą wiąże się wiele legend i obyczajów, a niektóre z jej gatunków zasługują na specjalne względy, czy to za sprawą smaku, czy prastare opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie. Kilka z tych przekazów zajmuje ważne miejsce w świadomości Chińczyków.

Jedną z tych szczególnych odmian herbaty jest: Xihu Longjing. Xihu Longjing zwana także „królową zielonych herbat”, narodziła się w mieście Hangzhou, przedmiocie i podmiocie wielu poematów, malowideł i pieśni z czasów dynastii Tang. Hangzhou leżące we wschodnich Chinach, w prowincji Zhejiang, swoją sławę zawdzięcza przepięknemu Jezioru Zachodniemu Xihu, miejsce w którym uprawia się tą znakomita herbatę położone jest w jego pobliżu.

Jezioro Xihu z trzech stron otaczają góry, a dość ciepły klimat sprzyja wzrostowi listków Longjing. Najlepsza herbata z Hangzhou, uprawiana jest właśnie na tych górach: Meijia, Shifeng oraz Wu. Listki zbierane na górze Shifeng są najcenniejsze, pochodząca stąd herbata uważana jest za „złoty skarb” regionu.

Lonjing słynie ze swojego pięknego koloru, który przypomina mleczno-zielony nefryt, delikatnego wiosennego smaku, który jest „ delikatny jak poranny wietrzyk znad jeziora Xihu” oraz gładkich prostych listków, przypominających nieco pestki słonecznika.  

Powszechnie w Chinach uważa się że, Lonjing zawdzięcza swój bogaty aromat mikroklimatowi Hangzhou, jak i odpowiedniej porze zbiorów, przypadającej na okres święta Qingmingjie (Święto Duchów). Herbata z Shifeng zbierana w tym czasie jest poszukiwana przez smakoszy z całych Chin gotowych zapłacić za nią zawrotne sumy pieniędzy.

Z herbatą Xihu Shifeng Longjing związana jest popularna w Państwie Środka legenda, która głosi iż cesarz Qianlong z dynastii Qing, przechadzając się po okolicy Hangzhou, wiedziony lekkim kwiatowym zapachem dotarł na górę, gdzie ujrzał piękną dziewczynę, zbierającą listki Longjing. Dziewczyna spostrzegłszy cesarza, ukłoniła się wdzięcznie i podarowała mu kilka zerwanych listków. Cesarz schował listki w kieszeniach swojej szaty. Tuż po tym zdarzeniu cesarz został poinformowany, iż jego matka (cesarzowa wdowa) poważnie zachorowała, a nadworni medycy są bezradni. Qianlong niezwłocznie ruszył do stolicy (Pekinu), do pałacu znanego pod nazwą „Gugong” (Zakazane Miasto). Tam natychmiast poszedł odwiedzić rodzicielkę. Woń unosząca się wokół cesarza, zaintrygowała chorą, która zapytała syna co jest jej źródłem. Cesarz wyjął garść listków Longjing i kazał sługom przyrządzić z nich napój. Kiedy cesarzowa wdowa upiła łyk gorącej Longjing, natychmiast wyzdrowiała, a cesarz wydał dekret obejmując osiemnaście drzew z góry Shifeng w swoje władanie. Od tego momentu herbatę Xihu Shifeng Longjing, z oczywistych przyczyn, uważa się za perłę wśród herbat, cesarski napój.

Herbata Longjing jest w Chinach znana od 1700 lat, a udział samego cesarza w jej historii, wynosi ją do grona najznamienitszych herbat w Państwie Środka. Za czasów dynastii Qing, podawali ją zmęczonym wędrowcom mnisi buddyjscy zamieszkujący świątynię Hu Gong.

Co wiemy dzisiaj o właściwościach tej herbaty? Dzięki dużej zawartości witaminy C oraz aminkwasów, Longjing hamuje proces arteriosklerozy naczyń wieńcowych i mózgowych, a także korzystnie wpływa na redukcję stresu i pobudzenia nerwowego. Ma bardzo dobre właściwości energetyczne, dlatego też tak dobrze orzeźwiała wędrowców wspinających się na szczyt góry Shifeng.  

Ponieważ aromat i smak Xihu Longjing jest bardzo delikatny, herbata polecana jest osobom zaczynającym swoją przygodę z zielona herbatą. To herbata z niewielka zawartością garbników, dzięki czemu pozbawiona jest charakterystycznej cierpkości i gorzkości towarzyszącej większości zielonych herbat. Xihu Longjing piją więc również dzieci.

Ponoć kto odwiedzi Hangzhou, a nie spróbuje Longjing, musi tam wrócić. Kiedy zaś spróbuje tej herbaty, wspaniałej, aromatycznej Longjing, będzie tam wracał po wielokroć. W powiedzeniu tym można doszukać się pewnej prawdy, bowiem w herbaciarniach w Hangzhou przewijają się tłumy ludzi przez okrągły rok, niezależnie od pogody. Wielu z nich to przyjezdni, wpadający na czarkę, lub dwie Xihu Longjing.

Pokaż więcej

Paweł Załęski

Poeta, kaligraf, miłośnik herbaty i adept Wushu, badacz kultury Chin oraz mniejszości etnicznej Miao okręgu Qiandongnan w prowincji Guizhou.

Powiązane artykuły

Close

Wykryto Adblock!

Prosimy o wyłączenie blokowania reklam.