CiekawostkiTechnologie

Wibrującym ekspresem z Hong Kongu do Shenzhen

Nowe szybkie połączenie kolejowe w Chinach

Po 2-godzinnej przeprawie z Shenzhen na Hong Kong Island – tak jak każdego tygodnia – dotarłem w końcu do biura na Hing Fat Street w dzielnicy Cuseway Bay. Już na miejscu studenci zapytali mnie o wrażenia z Vibrant Express… Z początku nie zrozumiałem pytania, ale po chwili doznałem olśnienia! Dwa dni wcześniej zostało uruchomione super szybkie połączenie pomiędzy Hong Kongiem, a Shenzhen, Guangzhou i innymi miastami Chin, w tym Pekinem i Szanghajem. A ja tymczasem przyjechałem tradycyjnie, czyli koszmarnie wolnym pociągiem z Shenzhen Luohu do Hung Hom w Hong Kongu, a potem metrem trzy przesiadki i w końcu stacja docelowa Tin Hau… Cała wyprawa z kontrolą graniczną zajmuje mi minimum dwie godziny. Zupełnie zapomniałem o nowym pociągu. Postanawiłem więc, że będę od tej pory jeździł tym nowym super szybkim pociągiem, bo oficjalnie podawany czas przejazdu pomiędzy Hong Kongiem, a Shenzhen Futian to tylko 15 minut. Brzmi rewelacyjnie! Ale jak jest w praktyce?

Super szybki pociąg Vibrant Express

Opuszczam hongkońskie biuro w piątek o 17:00, podjeżdżam metrem do stacji Central i to miejsce traktuję jako punkt startowy dla porównania czasu przejazdu z "normalną" trasą. Dworzec kolejowy "High Speed Rail" znajduje się w pobliżu stacji metra Hong Kong West Kowloon, czyli zaledwie dwa przystanki od Central. Brzmi pięknie. Mapa w wagonie metra przedstawia moją trasę trochę dziwnie, bo pomiędzy Central a stacją Hong Kong West Kowloon jest dodatkowa ciągła linia, a pomiędzy stacją Kowloon a dworcem kolejowym widać kreskę przerywaną… Okazuje się, że są to podziemne i nadziemne łączniki, których przejście zajęło mi w sumie aż pół godziny. Czyli już 25% potencjalnego zysku czasowego przepadło.

     

Przejście z Hong Kong Central do dworca kolejowego West Kowlooon zajmuje 30 minut

Ale nie ma co się zrażać. Szybko kupię bilet, wsiądę do pociągu i zaraz będę w Shenzhen. Wcześniej jeździłem bezpośrednim pociągiem z Hong Kongu do Kantonu i wówczas zakup biletu oraz przejście na peron zajmowało 15 minut. Natomiast kontrola graniczna miała miejsce na stacji docelowej w Kantonie. Tyle, że pociąg na tej trasie poruszał się niezwykle wolno – przejazd trwał aż dwie godziny.

     

Dworzec kolejowy Hong Kong West Kowloon

Wchodzę na dworzec i pierwsze co widzę, to długie kolejki do kas biletowych. Są kasy z biletami "na dziś" i inne kasy na kolejne dni oraz kasy gotówkowe i bezgotówkowe. Trzeba wcześniej upewnić się, czy stoimy we właściwej kolejce. Pomimo, że wybrałem prawidłowo, to i tak czekałem aż 40 minut. Najwcześniejszy pociąg, na który mogłem zakupić bilet miał planowo odjechać dopiero za godzinę. To już całkowicie wyzerowało jakikolwiek zysk czasowy. Ale w przyszłości mogę kupić bilet przez Internet i przybyć na dworzec np. 10 minut przed odjazdem. Zaopatrzony w bilet maszeruję do wyznaczonej bramki i… zaczyna się. Długotrwała kontrola bezpieczeństwa, tak samo restrykcyjna jak na lotnisku, kontrola graniczna na wyjściu z HK (e-channel nie działa jeszcze) i następnie chińska kontrola graniczna. Stojąc w tych kolejkach co jakiś czas przepuszczam spanikowanych podróżnych, którzy błagalnie pokazują bilet i proszą o przepuszczenie bo ich pociąg odjeżdża za 10 minut. Ostatecznie, cała odprawa zajęła aż 45 minut. Do bramki dochodzę 15 minut przed odjazdem pociągu.


Vibrant Express czeka na pasażerów

Wreszcie mogę wsiąść do pociągu. Skład Vibrant Express wygląda rzeczywiście bardzo futurystycznie. Bolid niezwykle opływowy, zdolny osiągać prędkość 360 km/h. W środku wszystko nowiutkie, czyste i nowoczesne. Rozsiadam się wygodnie i przygotowuję aparat w telefonie do zarejestrowania widoków zza okna. Fotele można obrócić o 180 stopni tak aby zawsze pasażer mógł jechać przodem do kierunku jazdy. Pociąg rusza. Czekam aż się rozpędzi do pełnej prędkości. Na razie "tylko" 200 km/h. Pewnie dlatego tak wolno, że od ruszenia ze stacji poruszamy się bez przerwy podziemnym tunelem. Po chwili robi się jaśniej i zaczynam nagrywać widok za oknem. Ale co to? Jakiś peron. Może to stacja pośrednia… Na tablicy napis "Shenzhen Futian"! O co chodzi? Już dojechaliśmy? Poczułem się rozczarowany. Ale rzeczywiście, minęło 12 minut i cała podróż dobiegła końca.


Wnętrze pociągu Vibrant Express

Wysiadam w Shenzhen z bilansem czasowym 2 godziny i 25 minut. Tyle zajęła mi podróż z Hong Kong Central do Shenzhen Futian uwzględniając przejście pomiędzy stacjami metra oraz czas na zakup biletu i odprawę na dworcu.

Możnaby powiedzieć, że to nowe połączenie nie ma sensu. Tym bardziej, że koszt biletu (75 HKD) jest wyższy od starego połączenia (49 HKD). Jednak dla osób, które wyjeżdżają z Kowloon, zakupują bilety online i obie odprawy graniczne przechodzą elektronicznie, ten czas może skrócić się do 30 minut i wtedy nowe połączenie daje wyraźną korzyść. Też nie bez znaczenia jest komfort podróży. Zamiast niewygodnego, powolnego i tłocznego przejazdu metrem z wieloma przesiadkami mamy wariant znacznie bardziej komfortowy.

 

 

Tagi
Pokaż więcej

Arnold Adamczyk

Absolwent Politechniki Gdańskiej, wydział Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki. Przez 8 lat był nauczycielem akademickim oraz prowadził badania naukowe w zakresie internetowych mikroserwerów wbudowanych (teraz nazywanych IoT). Od 2000 roku prowadził firmę informatyczną Electronic-Marketing, później pod nazwą VRDialog. Od 2012 r. prowadzi działalność w Chinach i Hong Kongu w zakresie VR/AR/MR oraz edukacji STEM. Uczestniczy w uruchomieniu Polskiego Parku Sztucznej Inteligencji w Chinach, w ramach którego specjalizuje się w organizowaniu polskich startup-ów (rejestracja działalności, wybór i wprowadzenie do lokalnego inkubatora, pomoc w zdobywaniu funduszy, zabezpieczenie własności intelektualnej). Kontakt: info@vrdialog.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close