CiekawostkiKultura i Tradycja

Czarka życia na „Dachu Świata” – kultura herbaty w Tybecie.

Tajemniczym szlakiem herbaty Cz. 3

Tradycja picia herbaty w Tybecie sięga głęboko w przeszłość, do czasów Dynastii Tang.

Tybet od reszty Chin przed wiekami oddzielała naturalna granica niedostępnych gór. Mieszkańcy Tybetu utrzymywali kontakty handlowe z południowymi Chinami dzięki niebezpiecznemu i trudnemu szlakowi górskiemu, który wiódł do Yunnanu. Z kolei region Pu-erh tej południowej prowincji chińskiej uważany jest za miejsce narodzin herbaty. Klimat Yunnan sprzyja herbacie. Przez cały rok jest tu gorąco i wilgotno, co stymuluje intensywny wzrost jej listków. Prace przy zbiorze herbaty prowadzi się tu głównie wiosną i latem. W Yunnan obchodzi się najwięcej festiwali herbacianych w kraju. Tutaj także można nabyć najznamienitsze gatunki herbaty, które osiągają niewiarygodnie wysokie ceny.Herbata Pu-erh, najsłynniejsza z tutejszych herbat, nawet po 150 latach przechowywania zachowuje swą jakość. Jej liście nie pleśnieją, herbata ta jest pod każdym względem wyjątkowa.

Tybet i Yunnan na mapie współczesnych Chin

Pierwotnie herbatę znano i pito właśnie głównie w tym południowo-zachodnim zakątku dzisiejszych Chin. Rzecz uległa zmianie w wyniku… wojen pomiędzy chińskimi królestwami. W 316 roku p.n.e, król Hui z Królestwa Qin, podbił Królestwo Shu, gdzie szczególnie ceniono herbatę. Król Hui rozsmakował się w niej i sprawił, iż za jego panowania herbata zaczęła docierać w najodleglejsze prowincje jego królestwa.

Trudny górski teren Yunnanu broni się swoją naturą przed infrastrukturalną modernizacją, dlatego herbata wciąż jeszcze podróżuje tu karawanami, podążającymi górskim, wąskim, niebezpiecznym szlakiem do Tybetu i dalej do Indii i Nepalu.

Miasto Dali w prowincji Yunnan, którego historia liczy sobie tysiące lat, zwane „wrotami wiodącymi na herbaciane szlaki”, w dawnych czasach stanowiło główną bazę karawan wyruszających z towarami do Tybetu. Obecnie Dali jest jedną z najczęściej odwiedzanych atrakcji tego regionu, przyciągających turystów między innymi słynnymi Trzema Pagodami pochodzącymi z IX w. Jeszcze 60 lat temu znajdowało się tu wiele herbacianych składów. Dziś w Dali działa tu mnogość herbacianych hurtowni, które wyparły tradycyjne składy, handlujących drogocenną herbatą Pu-erh.

Tybetańska herbata

Wyżyna Tybetańska tak niegdyś, jak i dziś, to otwarta, nieurodzajna, pusta przestrzeń. Próżno tam myśleć o uprawie herbacianych krzewów. W przeszłości obszar ten, był bardzo zacofany rolniczo i gospodarczo, co przekładało się na ubogie życie jego mieszkańców. W VII w. n.e. król Songcen Gampo zjednoczył Tybet, przenosząc stolicę do Lhasy i żeniąc się z chińską księżniczką Wencheng. Wraz z księżniczką Wencheng w Tybecie pojawił się buddyzm i herbata, która stała się trwałym elementem życia Tybetańczyków. Z uwagi na fakt, iż w tamtym czasie herbata była towarem bardzo pożądanym i niezwykle kosztownym, Tybetańczycy zwykle płacili za nią końmi. Z biegiem czasu cena herbaty rosła, malała zaś liczba Tybetańczyków, których było na nią stać. W efekcie zaczęto dostarczać do Tybetu najgorszej jakości Pu-erh, aby zaspokoić potrzeby także tych mniej zamożnych. W wielu wytwórniach w Dali wprowadzono sztuczną fermentację, przyspieszającą proces otrzymywania gotowego do sprzedaży produktu. Wymuszona fermentacja obniżała oczywiście koszt produkcji, ale jednocześnie obniżała jakość samej herbaty i wpływała niekorzystnie na jej walory. Głównym odbiorcą takiej herbaty stał się Tybet. Smak naparu sztucznie fermentowanej Pu-erh był bardzo niedobry. Aby go wzbogacić, do naparu o słabej esencji Tybetańczycy zaczęli dodawać tłuszcz z mięsa jaka. Nie wszystkich satysfakcjonowało takie połączenie, dlatego też zaczęto eksperymentować z dodatkami do podłej jakości herbaty. I tak powstała „Po-Cha”.

Do jej sporządzenia używa się mleka, lub masła z mleka jaka i soli himalajskiej, z którymi miesza się gorący napar w drewnianym urządzeniu, które przypomina nasze swojskie kierzanki do ubijania masła.

Ubijanie masła z solą i gorącą herbatą: tak powstaje Po-Cha

Dla Tybetańczyka nie ma dnia bez herbaty. Przeciętny Tybetańczyk wypija dziennie, między 40 a 50 czarek Po-Cha. W tym górskim, zimnym regionie, w objęciach Himalajów, gorąca herbata z masłem jaka zawierająca mikro- i makroelementy stanowi „Napój Życia”.

Napój ten cenią sobie także buddyjscy mnisi, zamieszkujący liczne naskalne klasztory w Tybecie. Herbata Po-Cha stanowi dla nich główne źródło witamin i ciepła w chłodne dni.

Przyjmuje się że pierwszymi Tybetańczykami, którzy poznali smak herbaty z Yunnanu, byli buddyjscy Lamowie, i że to oni jako pierwsi dodali do herbaty masło jaka i himalajska sól. Obyczaj zaprawiania solonym masłem jaka herbaty z Yunnanu szybko rozprzestrzenił się w całym Tybecie i stał się elementem lokalnej kultury i tradycji, obecnym w codziennym życiu po dziś dzień.  

W klasztorach buddyjskich ceremoniał picia herbaty podlega ścisłym prawom wewnętrznym i odbywa się trzy razy dziennie. Herbatę podaje się według hierarchii, począwszy od lamów, poprzez starszych uczniów, na najmłodszych, tych którzy osiągnęli najniższy stopień szkolenia praktyki buddyjskie skończywszy. Herbatę pije się w ciszy, drobnymi łykami, z glinianych, bądź drewnianych czarek. Cha-Po składa się także w ofierze Buddzie, a masło jaka dodaje do lamp olejnych, których światło rozświetla wnętrza zimnych świątyń zagubionych w górach.

Picie Po-Cha to codzienny rytuał w buddyjskich klasztorach Tybetu

Wielu ludzi, którzy jeszcze niedawno prowadzili karawany z Dali i Lijiang do Lhasy, wciąż mieszka blisko starego „herbacianego szlaku”. Choć we współczesnych czasach produkcja herbaty została wysoce zmechanizowana, a niegdysiejszy transport konny zastępuje transport lotniczy, na górskiej drodze z Yunnan do Lhasy nadal można odnaleźć ślady licznych karawan, które przemierzały tą wyczerpującą drogę. Widać tu choćby liczne odciski kopyt końskich, wyżłobionych w kamieniach, którymi wybrukowano szlak. Szlak, który działał nieprzerwanie przez 1400 lat i odebrał życie wielu śmiałkom przedzierającym się przez Himalaje, aby dowieźć herbatę z Yunnanu na „Dach Świata”. 

 

Bibliografia:

Tytuł: Tybet Zarys historii

Autor: Kleine Geschichte Tibets

Wydawnictwo: Dialog.

Tytuł oryginału: „从零开始学茶艺”

Autor: 吴建丽主编Wu Jianli

ISBN: 9787121130359

Pokaż więcej

Paweł Załęski

Poeta, kaligraf, miłośnik herbaty i adept Wushu, badacz kultury Chin oraz mniejszości etnicznej Miao okręgu Qiandongnan w prowincji Guizhou.

Powiązane artykuły

Close