CiekawostkiKultura i Tradycja

Święto Przodków ludu Miao

Tuż po tym jak w całych Chinach Festiwal Latarni zakończył mocnym akcentem dwutygodniowe obchody Święta Wiosny, na południu Chin rozpoczęło się inne ważne święto…

W dalekiej prowincji Guizhou, w południowych Chinach, wśród stromych i wysokich gór wiją się wąskie drogi prowadzące do położonych w trudno dostępnych miejscach wiosek licznych tu mniejszości etnicznych. Podróżując tymi drogami możemy dotrzeć do osad i wiosek ludu Miao.

Mniejszość Miao uznawana jest w Chinach za jedną z najliczniejszych i najbardziej barwnych z pośród wszystkich 56 mniejszości (grup) etnicznych zamieszkujących Państwo Środka. Lud Miao/Hmong zamieszkuje głównie górskie tereny prowincji Guizhou, ale jego przedstawicieli spotkać można także w prowincji Guangxi i Hunan. Niemniej to właśnie przepiękne Guizhou, z majestatycznie zielonymi górami, nefrytowymi rzekami, setkami kolorowych kwiatów i motyli jest „królestwem Miao”.

Miao, tak różni kulturowo od Hanów, poza obowiązującym w całych Chinach urzędowym językiem mandaryńskim, na co dzień posługują się językiem Hmong/Mien. Mają odmienne od Hanów obyczaje i wierzenia, a co za tym idzie celebrują także inne święta, niż ogół mieszkańców Chin. Życie w prowincji Guizhou obfituje w wiele świąt, dlatego też wybierając się do tej części Państwa Środka, możemy być pewni, że natrafimy na któreś z nich.

Jednym z takich świąt jest pełne kolorów i dźwięków instrumentów „lusheng”  święto guzang (牯藏节), którego nazwę można tłumaczyć jako „Festiwal ku czci przodków”, „Święto przodków”.

Jest ono najważniejszym z dorocznych rytuałów kultury Miao i w południowo-wschodnim Guizhou oraz północno-zachodnim regionie prowincji Guangxi ma dla wielu znaczenie większe niż Chiński Nowy Rok.

„Święto przodków” to „mały” guzang, obchodzony co roku, a także „duży” guzang, który celebrowany jest raz na dwanaście lat w trzynastorocznym cyklu. Główne uroczystości guzang obejmują w nim tajemniczą i podniosłą ceremonię kultu przodków, której przewodzi specjalnie na tą okoliczność wybrany szaman. Święto guzang to kilkudniowy taniec do dźwięków bambusowych piszczałek „lusheng”, to przywdziewane przez kobiety odświętne stroje „bai-niao”, co oznacza „sto ptaków”, to przyrządzanie i wspólne jedzenie specjalnych potraw oraz organizowanie walk wodnych bawołów, których poroża są jednym ze znaków rozpoznawczych mniejszości Miao.

Przed „dużym” guzang mieszkańcy najmniejszych osad idą w paradnych pochodach do największych wsi, do których zaproszono ich na wspólne świętowanie. Ludzie ci niosą ze sobą dary dla przodków w postaci bananów, gęsi lub kaczek, ryb, świńskich głów i kadzideł.

Ofiary te składane są w głównej świątyni wsi organizującej święto, a ceremonii towarzyszą modlitwy szamana, kadzidlany dym i śpiewy. Święto przodków może trwać dwanaście dni i jest najważniejszym świętem dla tej mniejszości etnicznej. Każdy dzień święta – podobnie jak w przypadku Chińskiego Nowego Roku – ma swoje określone znaczenie i wymaga zarówno specjalnych ceremonii, jak i wiąże się z pewnymi nakazami i zakazami. Miao są pragmatyczni, nie zawsze postępują według ustalonych, tradycyjnych prawideł, jeśli na przeszkodzie stoi zła pogada, czy różne problemy organizacyjne, niezależne od woli ludzkiej. Bez względu jednak na okoliczności pierwszego dnia guzang składane są ofiary z byków. To obyczaj szokujący przybyszów z zachodu, planując udział  w festiwalu guzang, trzeba mieć go na uwadze – widok zwierząt zabijanych w darze „dla niebios” z pewnością na długo wryje się w pamięć. Mięso zabijanych zwierząt dzielone jest na zakończenie świąt pomiędzy wszystkich świętujących – i miejscowych, i tych, którzy przybyli z sąsiadujących małych osad i wiosek.

To zwyczaj podobny do tego praktykowanego w Polsce jeszcze w czasach PRL, kiedy to w czasie sierpniowych dożynek, kiedy spichlerze były już pełne żyta i pszenicy. pomiędzy sąsiadów bliższych i dalszych dzielono kilka tusz świeżo ubitych świń.

Najciekawszym dniem festiwalu jest dzień, w którym kobiety Miao, odziane w piękne kolorowe stroje, wykonują taniec zwany „jinji” – taniec złocistego bażanta. Złoty bażant jest symbolem ducha chroniącego lud Miao. „Jinji”, jest w Guizhou czczony i otaczany szacunkiem, Miao wierzą w jego mistyczne moce.

Wszystkim formom świętowania towarzyszy muzyka grana wyłącznie przez mężczyzn na charakterystycznych lokalnych instrumentach dętych: „lusheng” i „mangtong”. To instrumenty wykonane z bambusa i drewna, wydające dźwięki zbliżone zarówno do dźwięków piszczałek, jak i fletów.

Rytmy melodii wybijane są na tradycyjnych bębnach Miao. Świętujący tańczą w rytm muzyki w kręgu, poruszając się wokół totemu na głównym placu wsi w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara. Dzięki tańcowi Miao wracają duchowo do czasów, kiedy żyli ich przodkowie, a spotykając się z nimi w ten sposób, mogą złożyć im właściwe wyrazy szacunku.  

Z świętem guzang ściśle wiąże się legenda o powstaniu ludu Miao, a przypomina się ją zawsze podczas Święta Przodków. Legenda ta głosi, że ​​Matka-protoplastka Miao narodziła się z magicznego klonu. Kiedy ścięto to niezwykłe drzewo uległo ono niesamowitym przemianom. Jego korzenie zamieniły się – tu każdy odłam Miao ma swoją wersję wydarzeń – w paprocie, nietoperze, lub ptaki, jego liście w miedziany bęben, gałęzie w złotego bażanta, a jego pień stał się motylem, który złożył dwanaście jaj. Z tych jaj wykluło się jedenaścioro dzieci, w tym smok, tygrys, wąż, duchy grzmotów i błyskawic oraz boginie kwiatów i rzek.

Według wierzeń Miao motyl zrodzony z pnia jest początkiem wszystkiego, co otacza człowieka. Wizerunek Matki Motyla jest zatem szczególnie ważny dla mniejszości Miao. Występuje na haftach zdobiących kobiece stroje, na ich srebrnych bransoletach i detalach srebrnych nakryć głów zdobnych tak charakterystycznymi dla tej kultury rogami, ozdobach noszonych wyłącznie przez kobiety. Motyle przyozdabiają też okiennice domów i bramy strzegące wejścia do wiosek.

Matka Motyl złożyła jaj dwanaście, ale jedno z nich nie pękło, nie otworzyło się wraz z innymi. Matka Motyl poprosiła burzę o przysługę. Ta cisnęła gromem w jajo. Uderzone jajo spadło w otchłań i uderzyło z ogromną siłą o skałę. Otworzyło się on przynosząc na świat Czarnego Bawoła. Ostatnie z dzieci matki Motyla obdarzone zostało gniewną i gwałtowną naturą, która przyczyniła się do śmierci Matki Motyla. Boskie istoty Yongye i Niye opłakując śmierć Matki przeklęły Czarnego Bawoła i sprawiły, że po wsze czasy musi pracować na polu ciągnąc za sobą pług. Bawół ciężko pracował, ale ziemia nie przynosiła plonów. Postanowiono zatem złożyć w ofierze Matce Motylowi owo „czarne ziarno”, czyli jej własne, dwunaste dziecko. Kiedy Czarny Bawół skonał, wszelkie zasiane ziarno zaczęło wzrastać i rodzić kolejne ziarna. To dzięki ofierze z Czarnego Bawoła ziemia rodzi ryż oraz kukurydzę, a te są głównym pożywieniem ludu Miao.

Początki Święta Przodków wyjaśnia inna legenda Miao. Wedle niej, dawno temu żyła pewne niezwykle piękna dziewczyna Miao o imieniu Pang Qiao. Uroda dziewczyny nie umknęła uwadze pewnemu przebiegłemu tygrysowi, który zamieniwszy się w człowieka porwał ją ze rodzinnej wsi i uprowadził ją do lasu, gdzie więził ją w nieznanym nikomu miejscu. O losie dziewczyny dowiedział się odważny młodzieniec zwany Bao Geng. Zwabił tygrysa w pułapkę i go zabił. Uwolnił w ten sposób dziewczynę, po czym zniknął. Pang Qiao była wolna, ale nie poznała imienia swojego zbawcy, któremu zawdzięczała życie. Pang Qiao postanowiła odnaleźć dzielnego młodzińca. Zgromadziła instrumenty lusheng i mangtong oraz bębny, po czym poprosiła ludzi ze swojej wsi, aby zgromadzili się wokół nocnego ogniska, by dąć w piszczałki, uderzać w bębny, śpiewać, tańczyć i prosić niebiosa o pomoc. Wśród przybyłych na wezwanie Pang Qiao znalazł się również bohaterski Gao Geng. Pang Qiao natychmiast go dostrzegła i poznała, a rada wioski uznała że, są dla siebie przeznaczeni. Życie zgotowało im jednak jeszcze wiele niemiłych niespodzianek. Para wystawiona na ciężkie próby pobrała się dopiero po dwunastu latach. Aby upamiętnić tą historię Miao postanowili świętować guzang. Co roku mały guzang, a co lat dwanaście ów guzang wielki, związany z legendarnym Czarnym Bawołem i ofiarą, dzięki której Miao mogą być pewni swojej przyszłości.

Pokaż więcej

Paweł Załęski

Poeta, kaligraf, miłośnik herbaty i adept Wushu, badacz kultury Chin oraz mniejszości etnicznej Miao okręgu Qiandongnan w prowincji Guizhou.

Powiązane artykuły

Close