PolskaWiadomości

BYD versus Solaris, czyli?

Właśnie dotarłem (dzięki miłości mojej) do relacji Pulsu Biznesu z rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą w sprawie dotyczącej przetargu na dostawę autobusów elektrycznych dla miasta Warszawy. W przetargu udział wzięły dwie firmy: Solaris z Polski oraz BYD z Chin. Firma Solaris podała w wątpliwość rzetelność oferty cenowej konkurenta, która – dziękli parametrom przetargu – była jedynym czynnikiem dającym przewagę chińskiemu konkurentowi. Przewagę ze wszech miar wątpliwą.

A oto relacja PB:

12:04 Rozprawę rozpoczęło wystąpienie Piotra Antoszka, radcy prawnego Solarisa:

Ten spór nie dotyczy sporu miedzy dwoma przedsiębiorcami. Ma strategiczne znaczenie dla całej gałęzi przemysłu. Tak było z ogniwami fotowoltaicznymi. Chiński koncern zaoferował bardzo niskie ceny. Gdy już pozbył się konkurencji, jego ceny wzrosły.

Solaris jest producentem autobusów. Koncern chiński nie jest producentem autobusów. Jest producentem baterii, a autobusy to pomysł by je opakować i uplasować na rynku

Dla wykazania, że cena nie jest rażąco niska, wykonawca musi wykazać, że uzyskuje zysk. Lektura wyjaśnień chińskiego koncernu budzi uśmiech. Tam znajdujemy slogany typu nasza cena jest niska bo mamy niskie koszty. Tam nie pojawia się, żadna cena, żadnego komponentu.

12:24 Naszym zdaniem obietnica sprzedaży autobusów za cenę tak niską jest jak obietnica barona Munchausena, że sam się z bagna za głowę wyciągnie. Rażąco niska cena jest pojęciem nieostrym, ale to nie jest tak, że jest to pojęcie niedefiniowalne. Solalris przeprowadził testy. Cena producenta chińskiego waha się od 57do 24 proc. poniżej ceny rynkowej.

Solaris przedstawia wyjaśnienia czeskiej Skody stwierdzające, że cena BYD Auto jest poniżej ceny rynkowej.

12:36 Pojawia się analogiczne do Skody oświadczenie francuskiego producenta trolejbusów.

Prawnik Solarisa poddaje w wątpliwość wiarygodność BYD Auto. Twierdzi, że nie zrealizowała dostaw w Niemczech i Long Beach w Stanach Zjednoczonych. Twierdzi, że BYD ma liczne procesy o naruszenie patentów, m.in. z Sanyo. Uznaje, że porównanie cen dostarczone przez BYD jest niereprezentatywne dla rynku. Dotyczy tylko czterech przetargów na łącznie 11 autobusów BYD, a te ceny są i tak wyższe niż oferowane w Warszawie.

BYD w Chinach samych uchodzi za mistrza kopiowania obdarzonego niemal magiczną umiejętnością unikania odpowiedzialności za naruszanie własności intelektualnej osób, czy firm trzecich. Szef BYD jest dumny ze swojej specyficznej umiejętności, która przynosi na przykład takie efekty:

 

12:41 Głos zabierają prawnicy MZA:

Jak na razie nikt ani w UE ani w USA nie znalazł reguł jak zgodnie z regułami handlu światowego zamknąć producentom z Chin dostęp do rynku. Funkjconujemy w takich regułach w jakich funkcjonujemy i nie jesteśmy w stanie ograniczyć udział chińskich uczestników w postępowaniach przetargowych.

Skąd Warszawa wzięła tych prawników??? "nikt ani w UE ani w USA nie znalazł reguł jak zgodnie z regułami handlu światowego zamknąć producentom z Chin dostęp do rynku." To jest jakiś żart? Nikt tych ludzi nie wyrzucił z sali za brak podstaw profesjonalizmu? Za łamanie zapisów konstytucyjnych? Prawnicy MZA postulują wprowadzenie rasistowskich zasad/reguł handlu światowego, możliwości ograniczenia dostępu tych lub tamtych do udziału w postępowaniach przetargowych? Co to za arbitraż, który nie ucina przy korzeniu tego typu wystąpień?

12:53 Prawnicy MZA twierdzą, że w utajonej części wyjaśnień BYD Auto jest kalkulacja kosztów produkcji. Nie rozumieją dlaczego ceny rynkowe nie mogą być cenami z czterech małych kontraktów BYD. Przypominają, że MZA testowało przez dwa tygodnie oba autobusy. Przypominają, że autobusy elektryczne Solarisa też nie są w masowej produkcji.

Biorę udział w przetargach poza granicami RP. W przypadku złożonych maszyn i urządzeń podaje się do PUBLICZNEJ wiadomości z czego składa się urządzenie i ile kosztowały podzespoły. Bo firmie, która wygrywa nie płaci się pieniędzmi P.T. urzędników, tylko pieniędzmi obywateli. Ten aspekt zdaje się umyka uwadze nie tylko prawnikom MZA, ale MZA jako takiemu.

12:58 Opinie koncernów czeskiego i francuskiego to tworzenie jednolitego frontu wykonawców, którzy co prawda nie biorą udziału w tym postępowaniu, ale wiedzą, że coś jest niemożliwe i stwierdzają to jednym zdaniem. Nie wiadomo tylko na podstawie czego to stwierdzają.

Na podstawie kalkulacji kosztów. Mieszkam w Gdyni. Pojazdy elektryczne firmy Skoda jeździły w Gdyni już w latach 50-tych XX wieku:

13:09 Odnosząc się do wiarygodności BYD prawnicy MZA stwierdzają, że BYD jest uznawana za podmiot wiarygodny, o czym świadczy chociażby to, że zrealizowała zamówienia na autobusy elektryczne i uzyskała z tego tytułu referencje.

A czy prawnicy MZA słyszeli o "wpadkach" BYD w krajach nieco bardziej zasadniczych w swoich regułach postępowania przetargowego niż Tunezja?

13:21 W imieniu BYD Auto głos zabiera mecenas Dominika Michalska:

Wnosimy o oddalenie odwołania Solarisa. Jest ono całkowicie bezzasadne. Ale również w naszej ocenie orzeczenie będzie miało znaczenie kluczowe. Jest próbą narzucenia BYD polityki cenowej zmierzającej do zawyżenia cen w kolejnych przetargach. Podbnie odbieramy stanowiska Skody i Cegelec.

Mam nadzieję, że powyższa wypowiedź to "kiks" reportera z Pulsu Biznesu. Oskarżenie wysunięte przez firmę Solaris o zaniżanie cen proponowanych przez BYD nie jest narzucaniem komukolwiek polityki cenowej. Tu chodzi wyłącznie o przedstawienie podstawy kalkulacji. Do czorta! Jeśli zamawiam człowieka do pomalowania kuchni, to człowiek ten przedstawia mi wyliczenia: ile ma metrów kwadratowych do zdzierania, szpachlowania, cekolowania, malowania. Daje mi cenę za metr robocizny plus koszt materiałów. W tym przypadku, w przypadku malowania mojej kuchni mówimy o pieniądzach niewielkich stosunkowo. I mówimy o pieniądzach moich. W przypadku przetargu na autobusy mówimy o pieniadzach PU-BLI-CZNYCH! Do tego NIE-BA-GA-TEL-NYCH. Tu należy wykazać wszystko. Chyba, że są w sprawie pieniądze, których wykazać nie można, bo w formie ŁAPÓWKI trafiają do konkretnej kieszeni mieszkającej w pięknym polskim mieście nad Wisłą.

13:24 W naszej ocenie złożone wyjaśnienia bronią się same i w sposób jednoznaczny wskazują, że cena została skalkulowana poprawnie i uwzględnia marżę. Firma BYD nie prowadzi działalności charytatywnej. Część argumentów  Solarisa nie przystaje do przedmiotu sporu, bo dotyczy tego, że cenie zamawiający nadał zbyt wysoką wagę. Podobnie jak twierdzenie, że produkt jest zły bo chiński.

I znów ta sama rasistowska nuta. Zły, bo chiński. Odwracanie kota ogonem. A czy przypadkiem działalność firmy BYD nie jest subsydiowana przez państwo, przez Chiny Ludowe? Czy dopłaty państwowe do produkcji BYD nie pozwalają firmie przedstawiać cenę bazującą na poniesionych kosztach umniejszonych o subsydia? 

13:33 Firma BYD nie ma obowiązku rozłożenia autobusu na części i pokazania ceny każdej śrubki.

14:21 Prawnik Solarisa ponownie przy głosie:

Jest przepis dotyczący rażąco niskiej ceny i na tym opieramy swoje roszczenia. To co usłyszałem to ogólne refleksje. Cały czas czekam na liczby.

Nie chodzi tu o miejsce pochodzenia produktu, czy o to kto go wyprodukował. Solaris poddaje wątpliwość rzetelność wyceny BYD. Chodzi o to na jakiej bazie chiński producent skalkulował swoją cenę. Fascynujące: ta rozprawa odbywa się w kraju gdzie normą jest, że poddostawca precyzyjnie spowiada się swojemu zleceniodawcy z każdej składowej ostatecznej ceny produktu, lub usługi. Z rozbiciem na surowce, materiały, podzespoły i robociznę. Tak również dizeje się w UE. USA. W normalnych krajach. Ludzie chcą dokładnie wiedzieć za co płacą i dlaczego. Dowiadują się i wiedzą.

14:27 Radca Solarisa wyciąga dokument Chińsko-Polskiej Izby Handlowej, który jako dowód przedstawili reprezentanci MZA. Wynika z niego, że Chiński producent ma 3,3 mld  USD długu, ostatnie trzy lata minęły mu na redukcji sieci dilerskiej. – Wiele wskazuje na to, że trend ten będzie kontynuowany – cytuje prawnik Solarisa. -To gdzie są te marże BYD – pyta.

14:30 Prawnicy MZA:

W części utajonej jest to do czego odnosi się odwołujący (chodzi o kalkulację kosztów BYD, której domaga się Solaris). Mamy pewne informacje, ale nie możemy ujawnić powierzonej tajemnicy. Przykro mi, że w taki sposób postępujemy, ale do tego zostaliśmy zobowiązani przez jedną ze stron (czyli BYD). Nie wynika to z naszej złej woli czy krętactwa.

Eeee??? Okazuje się, że zwyczaj jednego w "wybitnych" polskich polityków, powtarzanie publicznie "wiem, ale z pewnych względów nie powiem" stał się normą wśród urzędniczej braci.

14:32 Prawniczka BYD zwraca uwagę, że wyliczenia kosztów stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa i dlatego są utajone przed Solarisem.

Zostały również utajnione przed mieszkańcami Warszawy, którzy mają z własnej kieszeni za to wszystko zapłacić? Nie tylko za autobusy, ale również za sam przetarg? Czy MZA podało ile kosztował przetarg? Ile to czynszów średnich w Warszawie? Ile to na przykład tablic interaktywnych dla szkół? Albo innych "populistycznych" pomiarów korzyści społecznej?

14:35 KIO informuje o odrzuceniu wszystkich złożonych na piśmie wniosków dowodowych stron. Chodzi głównie o wniosek Solarisa o powołąnie biegłego do oszacowania kosztów produkcji autobusu elektrycznego.

Postaram się dowiedzieć w poniedziałek co to oznacza. Wygląda niestety na kiszkę. Dowiedzmy się tylko kto z imienia i nazwiska broni MZA przed Krajową Izbą Gospodarczą (podaje się nazwisko wyłącznie prawniczki reprezentującej BYD), kim są decydenci MZA, a także jaki jest obecny skład Krajowej Izby Gospodarczej w tej konkretnej sprawie. Będziemy wiedzieli dokładnie kogo osobiście obciążyć za zakup autobusów K9, które nie są złe, bo są chińskie. Mogę wyliczyć setki, jeśli nie tysiace doskonałych produktów Made in China. Autobusy K9 do tej grupy nie mogą się zaliczać. Nie, nie dlatego, że są chińskie. Nie mogą się zaliczać do dobrych produktów Made in China ponieważ są tykającą bombą. Ponieważ nie przeszły weryfikacji amerykańskich organów chcących je nabyć. Ponieważ wiele firm (Sanyo, Toyota i inne) z różnych krajów świata wytacza BYD procesy o naruszanie praw do patentów. Dlatego, ze Warszawa kupując autobusy zawierające podrabiane części może zostać oskarżona o paserstwo. Dlatego, że sami Chińczycy traktują produkty motoryzacyjne BYD z bardzo dużą rezerwą. 

Warto wiedzieć kogo obciążyc odpowiedzialnością i na ile osób podzielić wyrzucone w błoto miliony publicznych złotych.

KIO informuje o zakończeniu postępowania. Wyrok zostanie ogłoszony za kilka dni.

Czekamy z niecierpliwością.

Źródło: Puls Biznesu

 

  

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close