TechnologieWiadomości

Byton, chiński (?) elektryczny SUV

W minioną niedzielę podczas targów Consumer Electronic Show (CES) w Las Vegas przedstawiono publiczności nowy samochód elektryczny o nazwie (marce) Byton. Nowy SUV jest dziełem start-upu, który zapowiada, że będzie konkurować już niebawem z Teslą na rynku chińskim i amerykańskim, oferując o wiele bardziej zaawansowany technologicznie product za cenę niższą o 40% od analogicznego modelu Tesli – Model X.

Za projektem Byton stoją chińskie pieniądze, a tworzy go duet zgoła nie chiński: były szef BMW Carsten Breitfeld oraz były prezes Infiniti China – Daniel Kirchert. Start-up ten postawił przed sobą nie byle jakie zadanie: zamierza być pierwszą chińską firmą motoryzacyjną, która wejdzie poważnie na amerykański rynek. To cel ambitny, zważywszy, że dzisiaj chińskie samochody odbierane są w USA (i nie tylko ta,) z dużą dozą sceptycyzmu, czego doświadczały auta japońskiej w latach 80. XX wieku, a koreańskie dwie dekady później.

Szefowie Bytona chcą zdobyć rynek amerykański przebojem, bowiem ich SUV nie będzie kopią typowego auta tego rodzaju, ale produktem ze wszech miar nowatorskim. Poza napędem elektrycznym, będzie oferował obsługę kierowcy (właściciela?) poprzez asystenta głosowego Alexa firmy Amazon, deskę rozdzielczą-ekran dotykowy o przekątnej 49 cali, system rozpoznawania twarzy, monitoring w czasie rzeczywistym najważniejszych funkcji życiowych kierowcy oraz pasażerów, system sterowania gestem, permanentne połączenie z chmurą danych, no i oczywiście system jazdy autonomicznej. Pojazd ma być zdolny do samodzielnego poruszania się na przykład w korkach, a od 2020 powinien pozwalać na bezpieczną jazdę autonomiczną w dowolnych warunkach.

A to wszystko za około 60% ceny Tesli Model X (ok. 146000USD)

Produkcja samochodu zostanie rozpoczęta w 2019 roku w wybudowanej już fabryce w Nanjing (prowincja Jiangsu). W tym samym roku pierwsze auta Byton będą dostępne dla chińskich klientów. Amerykanie i Europejczycy będą mogli kupować SUV Byton dopiero w 2020 roku.

Chińczycy zwabili do siebie twórców firmy Byton nie tylko potencjałem produkcyjnym niedostępnym w Europie, czy USA (a jeśli dostępnym, to niezwykle drogim), nie tylko możliwościami finansowania projektu, ale również, a może przede wszystkim systemowym podejściem do motoryzacji elektrycznej. Start-upy, które chcą produkować innowacyjne auta w Chinach (tego typu firm zagranicznych jest w tej chwili w ChRL co najmniej kilkanaście) mają duże szanse na sukces biznesowy swoich projektów, a to między innymi dzięki wielu narzędziom, z których korzystają władze chińskie, aby przekonać obywateli Chin do kupowania tego typu pojazdów. To nie tylko dofinansowywanie zakupów, ale różnego rodzaju ulgi, zwolnienia z opłat eksploatacyjnych w wielkich miastach, możliwość parkowania, czy nielimitowana możliwość poruszania się elektrycznym autem po centrum miasta. Tańsze, albo wręcz bezpłatna jest rejestracja aut elektrycznych. Dla porównania: rejestracja samochodu z silnikiem spalinowym w Szanghaju może kosztować powyżej 20 tysięcy juanów (ok 12 tysięcy złotych za „tablice”).

Finansując projekty takie jak Byton Chiny pozyskują nie tylko najnowsze, innowacyjne technologie, nie tylko przyciągają do siebie najlepszych specjalistów z całego świata, ale również budują coraz mocniejsza pozycję konkurencyjną wobec dotychczasowych liderów takich jak USA, czy Niemcy. Sukces Bytona, czy innego z wielu chińskich start-upów motoryzacyjnych na amerykańskim rynku stanie się początkiem procesu podobnego do tego, który tak przecież niedawno wstrząsnął amerykańskim rynkiem producentów aut. Doskonalona jakość toyot, hond, subaru, hyundaiów, kii i innych zrzuciła z podium fordy, chevrolety i chryslery. Amerykańska branża motoryzacyjna została znokautowana i do dziś nie odzyskała przytomności. W przypadku sukcesu nowych aut chińskich lanie może dotknąć nie tylko Amerykanów, ale znacznie większą część światowej branży. Pokonanych Chińczycy bardzo chętnie wykupią.

 

 

Le.Ś.

.

.

.

.

Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close