Wiadomości

Chińska mieszanka firmowa

Wychwytywanie najważniejszych wydarzeń danego dnia z ogromnego strumienia wiadomości z Chin, o Chinach, związanych z Chinami to zadanie beznadziejne. Za dużo tego. Pewnie dlatego chińska mieszanka firmowa pojawiać się będzie na www.beta.chiny24.com częściej. Żeby choć pazurkiem zahaczyć o różne bieżączki.

Jak informuje PAP Chińczycy chcą spróbować ponownie swoich sił przy budowie polskich dróg. Tym razem rzecz dotyczy przetargu na realizację fragmentu trasy S17 (między końcem obwodnicy Garwolina a granicą województw mazowieckiego i lubelskiego). Inwestycją jest zainteresowane chińskie konsorcjum Sinohydro. Przetarg został podzielony na dwie części. Na pierwszą, od końca obwodnicy Garwolina do końca obwodnicy Gończyc (ok. 12,2 km), wpłynęło 17 wniosków. Na drugą część, od obwodnicy Gończyc do granicy województw (ok. 13 km), 16 aplikacji. Chińczycy starają się o oba zlecenia.

„Do drugiego etapu zaproszeni zostaną wykonawcy, których wiedza i doświadczenie, potencjał kadrowy oraz zdolność ekonomiczna i finansowa będzie spełniała warunki określone w treści ogłoszenia o zamówieniu. Umowy z wykonawcami zostaną podpisane w 2014 roku, a realizacja inwestycji potrwa od 34 do 37 miesięcy od podpisania umowy. Wykonawca opracuje projekt budowlany i uzyska decyzję ZRID, a następnie zbuduje trasę (z czasu budowy wyłączone będą okresy zimowe od 15 grudnia do 15 marca). To oznacza, że kierowcy będą mogli skorzystać z trasy najwcześniej w II kwartale 2018 roku. Skrócenie czasu realizacji oraz wydłużenie z 5 do 10 lat gwarancji będzie uwzględniane przy ocenie cenowych potencjalnych wykonawców (5 proc. czas, 5 proc. gwarancja, 90 proc. cena)” – informuje drogowa dyrekcja.

Czy tym razem się powiedzie? Tak naprawdę wszystko zależy od woli polskiej strony. Najciekawsze, że Chińczycy nie musieliby brać udziału w żadnych przetargach, gdyby polscy decydenci poważnie potraktowali deklarację byłego premiera Chin Wen Jiabao złożoną w Warszawie w kwietniu 2012 roku. Szef chińskiego rządu zaproponował wówczas sfinansowanie przez stronę chińską budowy dróg szybkiego ruchu lub demonstarcyjnej linii kolejowej. Ale oczywistym jest, że nasz miodem i mlekiem ociekający kraj takich inicjatyw nie potrzebuje.

Tymczasem w Chinach inflacja spadła mocniej niż oczekiwano. Jak informuje Reuters w grudniu ceny konsumpcji rosły o 2,5 procent.Rynek miał oczekiwać inflacji na poziomie 2,7 procent. W listopadzie wynosiła 3 procent. W porównaniu z listopadem ceny rosły o 0,3 procent., oczekiwano 0,4 procent. zwyżki. Mniejsza od spodziewanej inflacja jest spowodowana niższym wzrostem cen żywności w grudniu. Podrożała ona o 4,1 procenta. W listopadzie żywność drożała o 5,9 procent. W całym 2013 roku inflacja wyniosła 2,6 procent wobec zakładanych przez rząd maksymalnie 3,5 procent. Bloomberg z kolei informuje (jeszcze), iż realizujący w Państwie Środka ponad 15 proc. swoich ubiegłorocznych przychodów ze sprzedaży amerykański koncern Apple szykuje się do otwarcia swojego 10-tego sklepu w ChRL. Do uruchomienia placówki ma dojść 10 stycznia. Obiekt został zlokalizowany w China Central Mall w pekińskiej dzielnicy Chaoyang. Tym samym amerykański gigant realizuje obietnicę szefa spółki Toma Cooka, który zapowiedział podwojenie do 22 liczby placówek handlowych Apple w Chinach.  Ogółem, wliczając trzy sklepy w Hongkongu, Apple posiada już 13 oddziałów handlowych w Państwie Środka. Swój pierwszy sklep Apple otworzyło w Chinach w 2008 r. w innej pekińskiej dzielnicy Sanlitun. Obecna placówka będzie czwartą w stolicy kraju. Oprócz tego Apple ma jeszcze cztery sklepy w Szanghaju oraz po jednym z Chengdu i Shenzhen.

Tymczasem dziennik China Daily ogłosił ostateczną kwotę kary wymierzonej reżyserowi Zhang Yimou, który naruszył chińskie prawo "jedna rodzina – jedno dziecko". Reżyser "Domu Latających Sztyletów" oraz jego żona Chen Ting wyrokiem sądu mają zapłacić skarbowi państwa 7,48 miliona yuanów (około 4 milionów złotych) w ciągu 30 dni od ogłoszenia wyroku. Taki wymiar kary może wręcz pozorom ukazywać łaskawość chińskich sędziów. Pierwotnie bowiem sądzono, że Zhang Yimou zostanie zobligowany do zapłącenia 80 milionów yuanów. Reżyser przyznał się do posiadania trójki dzieci. Tymczasem ma być ojcem aż siedmiorga młodych Chińczyków: trójki z obecną żoną Chen Ting, jednego z poprzednią żoną oraz trojga ze związku, który trzymał w tajemnicy. Ulubieniec Cannes i Wenecji, reżyser obsypany Niedźwiedziami i Lwami, autor olśniewającej ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk pekińskich z 2008 r. przez ponad miesiąc od ujawnienia "przestępstwa" prowadził swoistą kampanię medialną, której celem była z jednej strony głęboka samokrytyka i przyznanie się do winy, z drugiej zaś przedstawienie usprawiedliwienia swojego "niecnego postępku". Zhang bronił sie twierdząc, że troje posiadanych dzieci było spełnieniem przez niego życzenia ojca i matki, którzy pragnęli dużej liczby wnucząt. Niestety, w ten sam sposób mogliby wypowiadać sie wszyscy Chińczycy Ludowi. Chińska tradycja obligowała do posiadania dużej ilości dzieci – w męskich potomkach żyły duchy przodków, córki stanowiły gwarancję opieki na starość. Szczególnie opieki na starość pragną wszyscy mieszkańcy Chin Ludowych, gdzie nie istnieje system opieki socjalnej.

 

Źródło: PAP, Bloomberg, Reuters, China Daily, SCMP

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close