Wiadomości

Chiny: dzieci w sierocińcu trzymane na łańcuchu

HANGZHOU – Jak informuje China Daily w następstwie doniesień dotyczących sytuacji dzieci w sierocińcu w powiecie Cangnan w prowincji Zhejiang (wschodnie Chiny), wolontariusze wyruszyli na ratunek sierotom żyjącym w nieludzkich warunkach w miejscu, które miało im gwarantować opiekę. 

Wzburzenie wśród mieszkańców prowincji wzbudziły zdjęcia opublikowane w internecie przez osobę przypadkowo przebywającą na terenie sierocińca. Spośród 21 dzieci, z których 19 cierpi na poważne problemy natury fizycznej lub psychicznej część została przez personel ośrodka uwiązana do ławek i łóżek za pomocą łańcuchów i sznurów. Anonimowej osobie, której udało się wejść do sierocińca wykonała zdjęcia zaledwie dwóch 6 latków, z których jeden głuchoniemy cierpi na epilepsję, drugi zaś na schizofrenię z atakami agresji. Pierwszy został przywiązany do łóżka łańcuchami, drugi uwiązany za szyję sznurem skręconym ze szmat. 

Ostra reakcja internautów oraz lekarzy, którzy ochotniczo udali się do ośrodka, aby zbadać przetrzymywane tam dzieci zmusiła lokalne władze do zbadania sytuacji. Personel sierocińca, który składał się z jego kierownika i czterech starszych osób pełniących funkcję opiekunów wyjaśnił inspektorom, że dzieci muszą być uwiązywane, aby w ten sposób uchronić słabsze i nieagresywne przed atakami tych nieobliczalnych.

Kierownik placówki został zwolniony w trybie natychmiastowym pod zarzutem niekompetencji. Jaki będzie los sierot z tego sierocińca nie wiadomo.

sieroty, chiny, leszek slazyk

Chińscy eksperci, na których powołuje się China Daily twierdzą, że niska jakość zarządzania jest powszechna w tamtejszych sierocińcach oraz domach opieki społecznej, a ma to bezpośredni związek z prywatyzacją tego typu placówek. Oba rodzaje ośrodków od kilku lat prowadzone są na zasadzie kontraktów pomiędzy osobami prywatnymi a władzami lokalnymi. Część placówek została również sprzedana w prywatne ręce i prowadzona jest jako przedsiębiorstwa. W obu przypadkach ajenci, lub właściciele ośrodków w prowincji Zhejiang otrzymują subsydium od władz prowincjonalnych w wysokości 700 yuanów dla każdego pensjonariusza.

Zhong Qi, badacz z Akademii Nauk Społecznych prowincji Zhejiang twierdzi, że dzisiejsze Chiny wymagają dogłębnego przeanalizowania sytuacji na obszarze opieki dotyczącej dzieci i osób starszych pozbawionych rodziny.

– Potępiając brutalność ze strony opiekunów i ajentów jednostek opiekuńczych nie powinniśmy zapominać o najważniejszym czynniku doprowadzającym do powstawania takich tragicznych sytuacji. Jest nim brak kontroli i niepowodzenie rządu w odgrywaniu swojej roli w sektorze opieki społecznej – twierdzi Zhong Qi.

 

Źródło: China Daily

.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close