GospodarkaWiadomości

Chiny: giełdy w dół pomimo wysiłków

Chiny w zasadzie nie występują w polskich mediach w ostatnich dniach. Tak jakby to co się dzieje na tamtejszych giełdach nie miało znaczenia dla "naszego świata". To niezwykle dziwne biorąc pod uwagę, że media te powtarzaja, iż Państwo Środka jest drugą gospodarką świata. Znacznie dla niego istotniejsza niż Grecja.

Oprócz obniżenia prowizji, zmniejszenia kosztów ubezpieczeń transakcji, poluźnienia reguł dotyczących płatności za kupowane akcje, regulatorzy chińskich parkietów ogłosili, iż 21 największych chińskich brokerów papierów wartościowych przeznaczy w dniu dzisiejszym 120 miliardów yuanów na kupno akcji w Szanghaju. Działanie to miało na celu powstrzymanie trendu spadkowego obserwowanego na Shanghai Composite w ostrej formie od dwóch tygodni. Zgodnie z pesymistycznymi przewidywaniami analityków działanie to okazało się mało skuteczne. Wprawdzie na otwarciu Shanghai Composite Index osiągnął poziom 3,975.21 odzyskując 7,8% od piątkowego zamknięcia, ale już pod koniec dnia giełda zaczęła tracić na wartości, aby ostatecznie osiągnąć 3,775.91. W ten sposób giełda w Szanghaju straciła już 29% w porównaniu z wynikiem z 12 czerwca kiedy to zarejestrowano tu historyczny rekord notowań.

Bloomberg Business wskazuje na podobieństwo dzisiejszego wykupu akcji na giełdzie w Szanghaju do tego, co miało miejsce w 1929 roku na Wall Street. Wtedy 5 największych graczy postanowiło zahamowac wyprzedaż papierów przez ich interwencyjny skup, co miało poprawic nastroje wśród inwestorów. Jak wiadomo interwencja nie powiodła się. Ameryka pogrążyła się w najpoważniejszym w swej historii kyzysie ekonomicznym, który pozbawił domów miliony Amerykanów, miliony skazał na głód i tułaczkę, a który trwał niemal dekadę. Co wydarzy się w Chinach? Tego nie wie dzisiaj nikt.

China Stocks Versus Dow Average in 1929

Źródło: Bloomberg Business

W okresie rzucanych w Polsce obietnic, liczonych tak lekko w miliardach, warto zwrócić uwagę, że rozchwiana giełda w Szanghaju wchłonęła w ciągu jednego dnia dwa razy tyle, ile nowa kandydatka na polskiego premiera (premierkę?) chciałaby znaleźć w państwowej kasie, żeby zrealizować swoje obietnice. 120 miliardów yuanów to według dzisiejszych kursów ponad 73 miliardy złotych. 1 dzień. 73 miliardy złotych.

Mam wrażenie, że specjaliści od wielkich finansów po prostu założyli, ze Chiny dadza sobie spokojnie radę. Skąd ta pewność?

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close