Wiadomości

Chiny: Kraina miliarda smaków

Zbliża się czas letniej kanikuły. Kilka dni temu natchnęło mnie, że okres wakacyjny może być znakomitym momentem do wprowadzenia na stronę beta.chiny24.com nowego, a jakże oczywistego działu. Chińska kuchnia. Często słyszę, jak gdzieś w moim pobliżu ktoś wspomina jak to jadł coś chińskiego w jakiejś restauracji w Polsce i że strasznie lubi chińską kuchnię. A ja tak słucham, popatruję i myślę sobie parafrazując klasyka polskiego kina sensacyjnego: " co ty wiesz o chińskim gotowaniu…?".

…. I wiem, że adresat mojego pytania jest ciemny jak tabaka w rogu. Bez urazy. Nie ze swojej winy przecież nie wie nic o prawdziwych smakach.

Wiedza na temat "chińszczyzny" do jedzenia jest jakąś funkcją naszej wiedzy o Chinach, naszego Chin postrzegania. Kraina ta jawi się nam jako odległa, niby wielka, ale w sumie jakaś monolityczna taka. Od Pacyfiku po Himalaje, od pustyń mongolskich po granice z Wietnamem i Laosem mieszkają tam Chińczycy, którzy według nas tak samo wyglądają, mówią, ubierają się i jedzą. A to po prostu nieprawda. Chiny to grubo ponad miliard mieszkańców, pośród których przeważają Chińczycy Han, ale na terenie Chin mieszka ponad 50 mniejszości etnicznych. Sami Chińczycy Han posługują się mnóstwem dialektów i to nie jest jedyna różnica pomiędzy tymi z północy, a tymi z południa kraju. Kuchnia lokalna zależy od tego co dany region oferuje w swej naturze, a oczywistym jest, że inne muszą być bogactwa zimnej północy, inne tropikalnego południa. My zaś w Polsce często uważamy, że "chińskie jedzenie" to coś tam z ryżem: kaczka po pekińsku, sajgonki, cielęcina 5 smaków, no może jeszcze jedna, czy dwie potrawy będące specjalnością znanej nam okolicznej restauracji chińskiej, którą prowadzi…Wietnamczyk.

Tymczasem ze swojego skromnego doświadczenia obżartucha i sybaryty mogę powiedzieć jedno: nie ma na świecie osoby, która mogłaby powiedzieć z absolutną pewnością, że zna dobrze chińską kuchnię. Jej bogactwo, różnorodność, niecodzienność jest niewyobrażalna. Mamy tam smaki wprost z raju i tak ohydne, że się w głowie nie mieści jak człowiek mógł wpaść na nie, a co więcej, jak mógł to świństwo polubić! Mamy rzeczy proste, których przygotowanie zajmuje kilkadziesiąt sekund oraz takie, na których wykonanie potrzeba nie godzin, a dni. Możemy zajadać się potrawami o niezwykle subtelnym smaku, jak również takimi, które palą trzewia ogniem żywym. Takie, które obniżą temperaturę naszego ciała, albo sprowadzą na nas siódme poty. Kuchnia chińska to jedzenie kuszące, wykwintne, pięknie wyglądające, ponętnie pachnące, ale też przerażające swoim wyglądem, pachnące odwrotnością jedzenia i….niebiańsko smaczne. Wiele z bardzo fajnych potraw chińskich, prawdziwych, a nie takich jakimi się nas karmi w różnych niby chińskich restauracjach, można przygotować w domu. Kiedy uświadomiłem sobie to właśnie, przyszła mi do głowy kolejna myśl, którą mam nadzieję wkrótce zrealizować. A jak już będę ją realizował, nie omieszkam się pochwalić.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu instruktażowego jak przygotować gotowanego kurczaka po seczuańsku. Danie pycha, zdrowe, sos, który do tego kurczaka musimy przygotować wydaje się złożony, ale tak nie jest. Co ważne daje się przechowywać dość długo w lodówce, no i można go serwować do wielu potraw. Polecam szczególnie kiedy podejmujemy gości twierdzących, że uwielbiają ostre potrawy. Łzy w oczach tych gości i wychrypywana prośba o coś do picia – bezcenne!

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close