Wiadomości

Chiny: Nie odwiedzasz rodziców? Mogą cię pozwać

Dobrze czasem wpaść do mamy. O tyle lepiej, że jak się nie wpadnie, to może nas pozwać. No, może nie nas, ale Chińczyków na pewno. Chińskie władze uchwaliły ustawę, na mocy której zaniedbywani przez własne dzieci rodzice będą mogli domagać się od nich rekompensaty na drodze sądowej. Dorosłe pociechy są teraz prawnie zobligowane do odwiedzania rodzicieli pod groźbą kary.Uchwała odzwierciedla zachodzące w Państwie Środka radykalne zmiany kulturowe. Poczucie przynależności do wspólnoty czy grupy społecznej oraz wszelkie instynkty stadne wietrzeją pod wpływem kwitnącego kultu indywidualizmu. Tradycje rodzinne odchodzą powoli do lamusa, a dorośli i dorastający Chińczycy nie czują już tak silnej potrzeby solidaryzowania się z resztą społeczeństwa, jak to drzewiej bywało, w tym z rodzicami. Normą stało się lokowanie posuniętych w latach rodzicieli w domach spokojnej starości, które jeszcze niedawno obłożone były społecznym odium.

Szala wiekowa w Chinach coraz wyraźniej przechyla się w stronę starszych. Coraz częściej słyszy się też o przypadkach ciemiężenia starszych przez młodych. Opinią publiczną wstrząsnęła jakiś czas temu historia 100-letniej matki, którą syn przez bite dwa lata zmuszał do mieszkania w chlewie.

Obecnie żyje w Chinach około 167 milionów osób, które przekroczyły sześćdziesiątkę, a odsetek przestępstw popełnianych na osobach starszych wzrósł na przestrzeni lat 2007-2009 aż o 13%.

"Osoby starsze często wstydzą się tego, jak są traktowane przez własne dzieci", tłumaczy dyrektor organizacji Against Elderly Abuse, zajmującej się tego typu przypadkami. "Nie chcą, aby ucierpiało dobre imię rodziny, więc zatajają nawet rażące przypadki pogwałcenia praw człowieka".

Ustawa ma nie tylko spowolnić rozkład podstawowej komórki społecznej ale i poprawić sytuację osób starszych. Słyszy się jednak głosy, że postępująca "europeizacja" społeczeństwa chińskiego jest już nie do pohamowania i że próżny trud ustawodawców, bo próbują walczyć z wiatrakami. Czy uchwała odniesie jakikolwiek skutek przekonamy się zapewne na przestrzeni najbliższych kilku lat. W najgorszym wypadku posłuży jako przypomnienie, żeby jednak od czasu do czasu do matuli zadzwonić. Może to dużo?

M.P.



 

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close