GospodarkaWiadomości

Chiny: PMI w dół

Listopadowe dane PMI z chińskiego sektora przemysłowego zasygnalizowały dalszą utrate impetu przez ten sektor. Wartość głównego indeksu PMI dla tego sektora spadła z 50,4 w październiku do 50,0 w listopadzie 2014. 

Kometując te dane, Hongbin Qu, główny ekonomista HSBC ds. Chin, powiedział:

"Popyt krajowy wzrastał w bardzo ograniczonym tempie, a wzrost nowych zamówień eksportowych osłabił się do najniższego poziomu od pięciu miesięcy. Utrzymują się silne presje dezinflacyjne, a sytuacja na rynku pracy ulega dalszemu pogorszeniu. Opublikowane dziś dane sugerują, że sektor przemysłowy traci impet, i wskazują na słabszą aktywność gospodarczą w listopadzie. Cięcia stóp procentowych przez Ludowy Bank Chin 21 listopada pomogą ustabilizować sytuację na rynku nieruchomości i w obszarze inwestycji w sektorze przemysłowym. Oczekujemy, że dalsze działania łagodzące po stronie polityki monetarnej i fiskalnej  będą miały łagodzący wpływ na ryzyko osłabienia wzrostu". 

Dane publikowane co miesiąc przez HBSC mają oprócz wielu zalet jedną zasadniczą wadę: opisują stan kraju, który jak chyba żaden inny zleżny jest od krajów trzecich. Chiny Ludowe są maszyną, która czerpie energię do pracy z eksportu. Eksport wyhamowuje nie na żarty. Ale co jest tego przyczyną? Utrata konkurencyjności chińskich produktów? A może zupełnie inne działania? Na przykład rekonstrukcja amerykańskiego przemysłu, zrujnowanego pomysłem na handel bez produkcji, owo "fabless", które uczyniło z Chin światową potęgę gospodarczą, przynajmnie w kategorii PKB. To, że ilość zamówień eksportowych w listopadzie maleje nikogo nie powinno dziwić. Zachód zamawia gross chińskich towarów na sezon świąteczny. To chińskie zabawki, gadżety, konsole, skarpetki, czy zegrki są głównym elementemrepertuary współczesnych Świętych Mikołajów w obu Amerykach, w Europie i Australii. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie wysyłał w grudniu kontenera towarów z przeznaczeniem na promocje bożonarodzeniowe. Po świętach będziemy mieli Nowy Rok. Po nim zaraz chińscy robotniczy będą wiercić się nerwowo w swoich łóżkach w przyfabrycznych dormitoriach odliczając dni do grudniowej wypłaty. W dzień po jej otrzymaniu zaczną pakować manatki, aby bez ostreżenia zniknąć z zakładu, w którym przepracowali ostatnie 9-10 miesięcy. Bye, bye. 15 lutego zacznie się Chiński Nowy Rok. Ludzie wrócą do pracy na początku marca. Kto w takich okolicznościach przyrody będzie składał zamówienie teraz, zaraz? Zatem spadek eksportu w ostatnich 2 miesiącach nie dziwi. Znamienne jest jednak to, że mamy do czynienia z 5 miesięcznym trendem. Ważne jest również to, że popyt wewnętrzny wcale się nie wzmacnia. Dlaczego? Tego własnie chciałbym się dowiedzieć. Między innymi z raportu HSBC. 

Źródło: HSBC Bank Polska S.A.

Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Sprawdź też

Close
Close