SpołeczeństwoWiadomości

Chiny: Pół miliona ofiar smogu rocznie

Były minister zdrowia Chińskiej Republiki Ludowej przyznał w zredagowanym przez siebie komentarzu dla pisma "Lancet", że w wyniku zanieczyszczenia powietrza w kraju, rocznie na choroby nowotworowe umiera od 350 do 500 tysięcy Chińczyków Ludowych.

Oświadczenie to znalazło się w komentarzu opublikowanym w znanym i szanowanym periodyku medycznym "Lancet". Komentarz z Chen Zhu, byłym ministrem zdrowia oraz prezydentem Chińskiego Towarzystwa Medycznego współredagowali Wang Jinnan, Ma Guoxia i Zhang Yanshen, pracownicy Ministerstwa Ochrony Środowiska ChRL.

Dane podane przez czwórkę przedstawicieli rządu chińskiego są komentarzem do raportu opublikowanego w „Lancecie” w 2012 roku. Raport ten określa liczbę śmiertelnych ofiar cząsteczek PM2,5 w chińskim powietrzu na około 1 milion 200 tysięcy tylko w jednym, 2010 roku. Liczbę osób, które na skutek wdychania skażonego powietrza na stałę utraciły zdrowie w tym samym roku oszacowano na około 25 milionów ludzi. Chen Zhu wraz z pozostałą trójką autorów komentarza do raportu stwierdza, że dane przedstawione w opracowaniu są zawyżone, prawdopodobnie na skutek złej interpretacji danych cząstkowych. Chen Zhu, Wang Jinnan, Ma Guoxia i Zhang Yanshen posłużyli się danymi Banku Światowego, Światowej Organizacji Zdrowia, a także Chińskiej Akademii Planowania Środowiskowego, przy czym posłużyli się swoją metodą oceny związku pomiędzy stanem zdrowia, a długookresową ekspozycją człowieka na działanie skażonego powietrza. Co więcej podnieśli argument, iż w swoich badaniach posłużyli się danymi z systemu monitoringu zanieczyszczenia powietrza w dużych miastach Chin, dzięki czemu „uzyskali lepszy obraz sytuacji w kraju” niż autorzy raportu z 2012 roku.

Jeden z autorów raportu z 2012 roku, Yang Gonghuan, były dyrektor Chińskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób odrzucił zarzuty byłego ministra zdrowia. Stwierdził, że raport, w którego opracowaniu brał udział nie zawyżał danych. Według niego to dane przedstawione w komentarzu do jego raportu starają się zaniżyć liczby wskazujące na poziom skali zagrożenia wynikającego ze stanu środowiska naturalnego w Chinach Ludowych. Yang, w wywiadzie udzielonym pekińskiemu 21st Century Business Herald zwrócił uwagę na afakt, iż autorzy opublikowanego właśnie komentarza skupili się na zgromadzeniu danych dotyczących skażeń cząsteczkami PM10, gdy w 2010 badano wpływ tych cząsteczek jak również PM2,5 o znacznie poważniejszym niekorzystnym wpływie na zdrowie ludzkie.

Chen i jego koledzy wskazali w swoim komentarzu do raportu z 2012 roku główne żródła zanieczyszczenia powietrza w Chinach, Na pierwszym miejscu wskazali przemysł, spalanie węgla i spaliny samochodowe. Przyznali, że ochrona środowiska w Chinach Ludowych to zadanie niezwykle trudne. Występuje tu wielka mnogość źródeł zanieczyszczeń, jak również ogromna liczba „trucicieli”, którzy działają w każdym regionie ogromnego kraju.

[youtube v=8SW8MGrfcQA]

Bez względu na to, która grupa naukowców jest bliższa prawdy, oba raporty prezentują zatrważające dane. Szczególnie w kontekście wniosków końcowych, które się pokrywają. Na dzień dzisiejszy Chiny Ludowe nie posiadają rozwiązania problemu. Sytuacja w Chinach w najbliższych latach nie poprawi się.

Źródło: SCMP

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close