PolitykaWiadomości

Chiny potrzebują zagranicznych baz dla ratowania swych obywateli

Byłem przez pewną chwilę spłoszony skalą swojej paranoi dotyczącej teorii spiskowych w kontekście zaginięcia samolotu MH370 Malaysia Airlines. Sam przecież sugerowałem, że zniknięcie samolotu nastąpiło nieprzypadkowo w trakcie trwania dorocznych obrad Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawiicieli Ludowych. I co? Na pomoc przyszedł mi organ KPCh, czyli The Global Times.

Informacja dla Czytelników młodszych: "organ" w podwójnym kontekście tytułu prasowego (tu: "The Global Times") oraz jedynej rządzącej partii (tu Komunistycznej Partii Chin) oznacza nic innego jak medialną tubę myśli partyjnej zbiorowej, przez partię utowrzonej i przed ogłoszeniem pobłogosławionej. Innymi słowy: wszystko co publikuje "The Global Times" przeszło przez złożony proces akceptacji partyjnych specjalistów od politycznej poprawności w wersni chińskiej a zarazem ludowej.

Wyjaśniam szczegółowo ponieważ dzisiaj "The Global Times" opublikował swego rodzaju wnioski wypływające (nomen omen) z przebiegu akcji poszukiwania zaginionego samolotu.

Według redaktorów organu KPCh na kształt działań mających na celu wyjaśnienie losów pasażerów lotu MH370 przemożny wpływ miały postawy rządów poszczególnych państw. Na przykład Indie odrzuciły prośbę Chin o wysłanie czterech okrętów w okolice Nikobarów (wyspy na Oceanie Indyjskim). Inne kraje wykazały się "brakiem zaufania" do Chin – jak to określił "The Globla Times" – co w oczywisty sposób wpłynęło na skuteczność działań Marynarki Armii Ludowo-Wyzwoleńczej ChRL.

Oczywiście postawa pełna rezerwy wobec Chin nie była powszechna. Pewne państwa uruchomiły wszystkie posiadane środki, aby pomóc w poszukiwaniach samolotu, lub jego szczątków. Jednak środki te i technologie jakimi dysponują kraje przyjazne są dalekie od wymogów współczesnego świata.

Jakie środki powinien zatem przedsięwziąć rząd Chin Ludowych? Według redaktorów "The Global Times" rozwiązaniem na przyszłość są zamorskie bazy wojskowe. W pierwszym rzędzie rozlokowane na obszarze Morza Południowochińskiego oraz na Oceanie Indyjskim. Jesli dojdzie w przyszłości do zdarzenia podobnego jak zaginięcie malajskiego samolotu Chiny będą w stanie samodzielnie przeprowadzić akcję ratunkową. Bo przecież o bezpieczeństwo własnych obywateli tu chodzi.

Organ KPCh jest przekonany, że kraje takie jak Pakistan, Sri Lanka, Jemen i Sudan (sic!) będą najlepsymi lokacjami dla pierwszych zagranicznych baz wojskowych jakie Chiny winny niezwłocznie ustanowić dla wzmocnienia bezpieczeństwa państwa i jego obywateli w przestrzeni od Morza Południowochińskiego po Afrykę. 

Redaktorzy "The Global Times" są świadomi, że decyzja Chin o ustanowieniu zamorskich baz może spotkać się z dużymi oporami ze strony państw zachodnich. Ale opór taki ma się nijak w konfrontacji z perspektywą powtórki z historią zaginionego samolotu malezyjskich linii lotniczych.

Koniec końców: katastrofa (prawdopodobna, choć absolutnie zagadkowa) samolotu pasażerskiego transportującego chińskich obywateli stała się przyczynkiem do solidnego rozważenia przez Pekin konieczności utworzenia w bliższej i dalszej okolicy (ale przyjaznej) baz wojskowych, gdzie stacjonować będą siły morskie i powietrzne, które w razie potrzeby nieść mogą pomoc chińskim obywatelom.

Źródło: The Global Times

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

1 thought on “Chiny potrzebują zagranicznych baz dla ratowania swych obywateli”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close