Wiadomości

Chiny: Problemy wielkich detalistów na chińskim rynku

Chiny: Międzynarodowe sieci sprzedaży detalicznej Walmart, Carrefour i Tesco borykają się z ogromnymi problemami na chińskim rynku. Z jednej strony są to coraz gorsze wyniki sprzedaży, z drugiej zaś brak możliwości dopasowania swoich międzynarodowych procedur i standardów do warunków działania w Chinach.

Carrefour, który był największym sprzedawcą detalicznym pochodzenia zagranicznego w Chinach zdaje się wycofywać definitywnie z tego rynku. Ma to związek nie tylko z sytuacją w Państwie Środka, ale generalnie z nową strategią firmy na czas kryzysu. Niedawno mówiło się przecież o tym, że Carrefour będzie chciał wycofać się z polskiego rynku. W roku 2006 firma zrezygnowała z ekspansji w Rosji, w 2009 Korei Południowej i Japonii w 2010. W zeszłym roku Carrefour sprzedał swoje sklepy w Tajlandii, w tym roku zaś zapowiedział wycofanie się z rynku greckiego. Według informacji uzyskanych przez szanghajski dziennik National Business Daily Carrefour zamierza odsprzedać swoją chińską sieć. Prawdopodobnym kupcem ma być China Resources Enterprise.

Wcześniej mówiło się, że zakupem francuskiej sieci w Chinach zainteresowany był amerykański Walmart. Jednak pogłoski te zdementował jeszcze w roku 2010 Eric Legros, CEO Carrefour China. Obecnie wydaje się, że Francuzi rzeczywiście chcą sprzedać sieć chińską. To samo zamierzają zrobić w Brazylii, kolejnym potencjalnie obiecujący rynku. Żadna z tych informacji nie jest dementowana przez przedstawicieli drugiej największej sieci sprzedaży detalicznej na świecie.

Anonimowe źródło przytoczone przez National Business Daily twierdzi, że chińskie ministerstwo gospodarki miało się zaangażować w negocjacje pomiędzy chińskim Carrefourem a China Resources Enterprise. Ma to być następstwem wcześniejszych rozmów na temat zakupu chińskiego oddziału francuskiej firmy zakończonych fiaskiem na skutek zbyt wygórowanej ceny proponowanej przez Francuzów.

National Business Daily nie jest już zainteresowanym przejęciem Carrefoura w Chinach. Sam obecnie zwalnia tempo rozwoju sieci sklepów w Państwie Środka. Powodem tych decyzji jest spadek poziomu sprzedaży we wszystkich dotychczas otwartych sklepach. Walmart koncentruje się obecnie na zbudowaniu jak najbardziej efektywnej struktury logistycznej zapewniającej terminowe dostawy konkurencyjnych towarów produkowanych przez zakłady zależne.

Carrefour bazuje wyłącznie na dostawcach zewnętrznych, co może dodatkowo utrudniać mu działanie w Chinach.

Jeden z szefów Walmarta proszący o anonimowość stwierdził, że system działania jego firmy, opracowane procedury są dobre i sprawdzone na wielu bardzo różnych rynkach, ale w przypadku Chin po prostu nie działają właściwie.

Tymczasem brytyjskie Tesco postanowiło zamknąć część swoich sklepów w Chinach w konsekwencji dużej ilości zwolnień i przejęć mających miejsce w lipcu tego roku. Rzecznik firmy oświadczył, że wstrzymano działanie niektórych sklepów, żeby lepiej dostosować działania firmy do chińskich uwarunkowań i lokalnego środowiska biznesowego, a także poprawienia systemu zaopatrzenia. Informatorzy z firmy Tesco twierdzą, że tak naprawdę chodzi o straty poniesione przez Brytyjczyków na inwestycjach w Chinach i być może jest to element przygotowań do wycofania się przez tego detalistę z Chin.

Analitycy rynku detalicznego w Chinach uważają, że gorsze wyniki sprzedaży dotykają zarówno firmy zagraniczne jak i lokalne. Rosnące ceny czynszów, kosztów pracy przy jednoczesnym spadku obrotów przekładają się na sytuację finansową branży. Według analityków sytuacja nie ulegnie poprawie przez najbliższe 2, 3 lata.

Źródło: WCT

Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close