Wiadomości

Chiny: Świńskie farmy potencjalnym źrółem zarazy

W ostatnich kilkunastu dniach chińskie media ujawniły różne incydenty mające pośredni związek z hodowlą świń w Państwie Środka. Najgłośniejszą (a jednocześnie najmniej roztrząsaną) sprawą stały się liczne (ponad 15 tysięcy) świńskie truchła pływające w rzece Huangpu, jednego ze źródeł wody pitnej tej metropolii. Wczoraj opublikowano wyniki 3 letnich badań chińsko-amerykańskich przeprowadzonych na terenie 3 świńskich farm. Wyniki tych badań są mało optymistyczne.

Badaniami objęto farmy w Pekinie, Fujianie i Zhejiangu. Na każdej z wybranych farm hoduje się nie mniej niż 10 tysięcy świń. W wyniku badań ustalono, że większość dużych chińskich farm stosuje podczas hodowli ogromne ilości antybiotyków oraz innych farmaceutyków, które mają zredukować możliwość wybuchu epidemii wśród zwierząt trzymanych w niewielkich boksach, a także poprawić ich wygląd, wzmóc przyrost wagi, dla uzyskania lepszej ceny na rynku. Świnie faszerowane antybiotykami stały się odporne na wiele z tych medykamentów. Odkryto także, że rolnicy karmiący świnie mieszaniną antybiotyków i paszy przyczyniają się do powstawania zarazków zupełnie odpornych na działanie antybiotyków.

W ekstrementach świń z badanych 3 farm odkryto aż 149 szczepów bakterii odpornych na terapie antybiotykowe. Bakterie te mogą swobodnie przedostać się do ludzkich organizmów podczas konsumpcji potraw z wieprzowiny, wywołać różne choroby, których nie da się wyleczyć zwykłymi, popularnymi antybiotykami. Biorąc pod uwagę fakt, iż w Chinach antybiotyków nadużywa się również podczas leczenia ludzi, ich organizmy zaatakowane nowymi szczepami bakterii stają zupełnie bezbronne, co stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.

Chińskie ministerstwo rolnictwa już wielokrotnie próbowało ograniczać użycie antybiotyków w hodowli świń i drobiu, jednak hodowcy zazwyczaj nic sobie nie robią z tych regulacji. Oprócz antybiotyków chińscy rolnicy dodają do pasz także różne inne dodatki wzmagające apetyt, poprawiające stan skóry, etc. W efekcie w mięsie wieprzowym wykrywa się duże ilości metali ciężki i substancji toksycznych. Ponieważ w Chinach panuje zwyczaj spożywania wszystkich części świńskiego ciała, konsumenci niektórych części (jak nogi, uszy, itd., są szczególnie narażeni na działanie toksycznych związków.

Badacze ustalili, że już w roku 2007 w Chinach wyprodukowano 210 tysięcy ton antybiotyków, z czego aż 46% wykorzystano w hodowli zwierząt rzeźnych.

Świnie hodowane w Chinach wytwarzają rocznie 618 milionów ton ekstrementów. Przenikają one do gleby, wód gruntowych i głębinowych wraz z wszystkimi nowymi szczepami bakterii. Oznacza to, że bakterie mogą swobodnie docierać do odległych od farm miejsc i stawać się tam źródłem zakażeń ludzi, które przy niekorzystnym zbiegu okoliczności mogą przeobrazić się w prawdziwą zarazę.

Źródło: WCT

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close