Wiadomości

Czy koncern Huawei jest szpiegiem ChRL?

W dzisiejszym wydaniu australijskiego "Financial Review" opublikowano wywiad z generałem Michaelem Haydenem, byłym szefem CIA oraz NSA. Wywiad jest oczywistą kontrą wobec nieoczekiwanego wyskoku Edwarda Snowdena, ale zawiera wiele niezwykle interesujących informacji. Najważniejszą zaś jest taka, że koncern Huawei od lat uznany jest przez kontrwywiad amerykański za organ wywiadu ChRL.

Dla przeciętnego użytkownika kompa i komórki jasnym jest, że oba te urządzenia stanowią doskonałe narzędzia wywiadowcze. Komp daje nam możliwość chwalenia się różnymi różnościami na "fejsie", wysyłania cefałek, komunikowania za pomocą komunikatorów i poczty elektronicznej. Ponieważ wszystkie te treści muszą podróżować poprzez serwery, to oczywistym jest, że wysterczy podłączyć się do takowego serwera (lub być jego właścicielem), aby wszelkie cyfrowe informacje stały się dla nas dostępne. Telefony komórkowe są doskonałymi lokalizatorami. Nie musimy z nich już dzwonić, żeby nieustannie dawać systemom sieci komórkowej znać gdzie się właśnie znajdujemy. A jeśli wrzucimy do smeranego po ekranie smarta aplikację dla bigaczy, czy rowerzystów, no to wtedy namierzenia nas staje się dziecinnie proste.

Michael Hayden jest bez wątpienia jednym z najlepiej doinformowanych ludzi na świecie w zakresie wykorzystywania internetu, sprzeu komputerowego i telefonii komórkowej do celów wywiadowczych i kontrwywiadowczych. To za jego szefostwa w NSA opracowano specjalne oprogramowanie pozwalające na wychwytywanie z maili, rozmów telefonicznych, czy innych źródeł cyfrowych wszelkich sygnałów mogących znamionować aktywność terorystyczną.

W wywiadzie udzielonym "Financial Review" generał Hayden stwierdza bezwzględnie, że firma Huawei prowadzi działalność szpiegowską na rzecz rządu ChRL. Powołuje się przy tym na swoje nimal 40 letnie doświadczenie i wiedzę pozyskaną podczas sprawowania najwyższych funkcji w instytucjach wywiadowczych Stanów Zjednoczonych. Generał Hayden otrzymał kilka lat temu propozyucję od przedstawicieli Huawei zajęcia stanowiska członka rady nadzorczej amerykańskiego oddziału chińskiego koncernu. Był to według generała zabieg mający na celu uwiarygodnienie firmy przed podjęciem rozmów na temat wejścia Huawei do projektu unowocześnienia amerykańskiej infrastruktury komunikacji cyfrowej. Generał propozycję odrzucił, co więcej lobbował na rzecz odrzucenia możliwości udziału Chińczyków w tworzeniu – jak to nazwał generał – "kręgosłupa informatycznego państwa". Na pytania, czy Huawei stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA i czy służby USA posiadają twarde dowody na szpiegowską aktywność koncernu w Stanach Zjednoczonych generał Michael Hayden odpowiedział zdecydowanie twierdząco. Ciekawa jest konkluzja wywiadu. Otóż były szef NSA stwierdza, że zagrożenie ze strony Huawei nie ma charakteru militarnego. Beneficjentem działań szpiegowskich Huawei i podobnych chińskich firm nie jest armia ChRL. Są nią należące do państwa, lub powiązane z państwem firmy chińskie. Bo głównym obszarem aktywności Chińczyków jest szpiegostwo przemysłowe.

I tu wchodzimy na moje ulubione poletko, czyli właściwą definicję współczesnych Chin. Według mnie to państwo-korporacja. Żaden tam system socjalistyczny, czy autorytarny. W świecie, w którym najsilniejszym orężem są pieniądze najwięcej szans na wygraną może mieć państwo działające według reguł korporacji, będące korporacją. Tak to wymyślił Deng Xiaoping i tak to funkcjonuje do dzisiaj.

Redaktor; Źródło: AFR

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close