Wiadomości

Dlaczego Hu Jintao odwiedza Chicago?

CHICAGO – Po spotkaniu z prezydentem Obamą i podpisaniu serii umów handlowych, chiński prezydent Hu Jintao udał się z wizytą do Chicago, które jest w tej chwili głównym celem inwestycyjnym dla biznesmenów Państwa Środka.
Lokalni eksperci twierdza, że Chicago jest oczywistym wyborem. Miasto to od dawna próbuje zwrócić na siebie uwagę Chińczyków. Jest zarówno centrum edukacyjnym jak i gospodarczym, z mnóstwem młodych firm, które z niecierpliwością wyczekują nawiązania kontaktów handlowych z firmami z Chin. W Chicago mieszka 12,000 Chińczyków w wieku szkolnym, skupionych w aż dwóch chińskich dzielnicach, tzw. chinatowns. Chicago to centrum obszaru gospodarczego, z którego pochodzą największe ilości importowanych przez Chińczyków samochodów, maszyn rolniczych, urządzeń wykorzystywanych w lotnictwie i projektach kosmicznych. Za tymi produktami kryją się interesujące Chińczyków genialne umysły, które zapewne też można kupić. Chicago chce zbliżenia z Chinami, Chiny nie mają nic przeciwko takiemu zbliżeniu.
Mówi się, że wizyta prezydenta Hu w Wietrznym Mieście jest czymś niecodziennym, rzadko się bowiem zdarza, żeby prezydent fatygował się osobiście do jakiegokolwiek miasta poza stolicą, gdzie rezyduje głowa państwa. Jest to zarówno miły gest, jak i przejaw otwartości na amerykański rynek, a także odświeżające odstępstwo od sztywnej etykiety dyplomatycznej, którego chyba nikt się po Chińczykach nie spodziewał.
Eksperci uważają, że tego typu wizyty delegacji zagranicznych mogą stać się w najbliższej przyszłości nową tradycją, która pozwoli napędzić lokalną gospodarkę, z czego zarówno strona chińska, jak i amerykańska będzie czerpać korzyści. Pryncypia dyplomacji nakazują Amerykanom odwdzięczyć się tym samym, eksperci snują więc przypuszczenia, jakie miasto odwiedzi w Chinach prezydent Obama.


Źródło: CDT, opracował: m.p.
….
Po spotkaniu z prezydentem Obamą i podpisaniu serii umów handlowych, chiński prezydent Hu Jintao udał się z wizytą do Chicago, które jest w tej chwili głównym celem inwestycyjnym dla biznesmenów Państwa Środka.
Lokalni eksperci twierdza, że Chicago jest oczywistym wyborem. Miasto to od dawna próbuje zwrócić na siebie uwagę Chińczyków. Jest zarówno centrum edukacyjnym jak i gospodarczym, z mnóstwem młodych firm, które z niecierpliwością wyczekują nawiązania kontaktów handlowych z firmami z Chin. W Chicago mieszka 12,000 Chińczyków w wieku szkolnym, skupionych w aż dwóch chińskich dzielnicach, tzw. chinatownach.
Mówi się, że wizyta prezydenta Hu w Wietrznym Mieście jest czymś niecodziennym, rzadko się bowiem zdarza, żeby prezydent fatygował się osobiście do jakiegokolwiek miasta poza stolicą, gdzie rezyduje głowa państwa. Jest to zarówno miły gest, jak i przejaw otwartości na amerykański rynek, a także odświeżające odstępstwo od sztywnej etykiety dyplomatycznej, którego chyba nikt się po Chińczykach nie spodziewał.
Eksperci uważają, że tego typu wizyty delegacji zagranicznych mogą stać się w najbliższej przyszłości nową tradycją, która pozwoli napędzić lokalną gospodarkę, z czego zarówno strona chińska, jak i amerykańska będzie czerpać korzyści. Pryncypia dyplomacji nakazują Amerykanom odwdzięczyć się tym samym, eksperci snują więc przypuszczenia, jakie miasto odwiedzi w Chinach prezydent Obama.
Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close