Wiadomości

Dzieła „Kredowego Boga”

INTERNET – Wczoraj w chińskiej sieci pojawiły się dziesiątki zdjęć prac artysty, któremu chińscy internauci nadali pseudonim „Kredowy Bóg”

Skąd taki nick, skąd tak wielka fascynacja? Otóż artysta ten specjalizuje się w tworzeniu obrazów za pomocą kolorowej kredy. Tworzy je w miejscach publicznych, na ulicach, podłogach dużych i małych pomieszczeń. Cechą charakterystyczną obrazów jest wrażenie trójwymiarowości jakie dają oglądającym jego dwuwymiarowe kompozycje. Zderzenie kunsztu i precyzji artysty z nietrwałością prac, które w krótkim czasie po powstaniu zostają zadeptane przez przechodniów, rozjechane kołami samochodów, czy zmyte przez deszcz wywołało ogromną fascynację młodych Chińczyków działalnością artysty. Oczywiste jest przecież, że nie może on swoich prac sprzedać, powstają zatem dla jego własnej przyjemności, dają również ulotną przyjemność tym, którzy są świadkami powstawania dzieła oraz przez krótki moment podziwiać dzieło ukończone. Rysunki „Kredowego Boga” są zatem podobne do mandali usypywanych przez buddyjskich mnichów za pomocą wielokolorowych piasków.

Mandale sypane przez wiele godzin w ogromnym skupieniu, są zarazem medytacją, jak i demonstracją przemijalności życia i tymczasowości.

Rysunki „Kredowego Boga” mają w sobie odrobinę tej buddyjskiej tradycji.

Zgodnie z informacją zamieszczoną w South China Morning Post, któremu udało się dotrzeć do „Kredowego Boga”, za pseudonimem kryje się niezwykle skromny mężczyzna, który stwierdził, że woli jeśli zwracać się do niego pan Hou. Podczas rozmowy telefonicznej pan Hou powiedział, że jego trójwymiarowe prace nie są czymś rzadkim, niezwykłym, ale ich koncept oraz miejsce ich prezentacji ma szczególną wymowę, która, ku jego radości, poruszyła tak wiele osób.  Wydarzeniem, które zainspirowało mnie do obecnej formy aktywności artystycznej był incydent podczas niedawnej podróży turystycznej, powiedział pan Hou. W czasie tej podróży odwiedzałem pewne słynne, historyczne miejsce, w którym znajdowała się znana w całych Chinach rzeźba. Rzeźba ta, kiedy już do niej dotarłem,  była z czterech stron otoczona reklamami  firmy oferującej do sprzedaży fałszywe dokumenty. Uświadomiłem sobie, że widzę coś co symbolizuje moją codzienność, moją rzeczywistość tak bardzo, że postanowiłem zacząć rysować w sposób i miejscach odpowiadających takiej właśnie codzienności, dodał. Zapytany, które ze swoich dzieł uważa za najlepsze, odpowiedział, że był to napis „Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin”, który stworzył w domu dla swojego synka.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Close