Wiadomości

Internauci oburzeni pobłażliwością sądu dla Li Qiminga

Internauci nie pozwalają ucichnąć sprawie 22-letniego Li Qiminga, który potrącił dwie studentki jeżdżące na wrotkach po kampusie uniwersyteckim i próbował uniknąć kary powołując się na swojego ojca, Li Ganga, wysoko postawionego oficera policji. Li Qiming spowodował wypadek w stanie nietrzeźwym, jedna z potrąconych studentek zmarła , druga została ciężko ranna.Tuż po wypadku Li Qiming wyszedł z samochodu i zaczął krzyczeć do otaczających go wzburzonych ludzi: „Moim ojcem jest Li Gang!”. Sprawa wywołała oburzenie internautów. Sytuacje, w których dzieci chińskich oficjeli unikają kary, która z pewnością dosięgłaby kogoś o niższej pozycji społecznej, są w Chinach na porządku dziennym. Hasło „moim ojcem jest Li Gang” przeszło do potocznego języka młodych Chińczyków i stało się określeniem nepotyzmu, nadużywania władzy.
[Szczegóły sprawy opisane w moim ulubionym blogu o Chinach:

(http://zachinyludowe.net/general/moim-ojcem-jest-li-gang-cd/) L.Ś.]

Li został postawiony przed sądem w Baoding w prowincji Hebei za „spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym”. Chińskie media szacują, że grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 do 7 lat, co jest według internautów o wiele niższym wyrokiem, niż otrzymałby za podobne przestępstwo zwykły obywatel.

Li przyznał się w sądzie do potrącenia dwóch kobiet i nieumyślnego spowodowania śmierci jednej z nich, podały lokalne media. Z innych źródeł wiadomo jednak, że Li powiedział, że w ogóle nie zdawał sobie sprawy, że kogoś potrącił.

Gazeta Global Times podała, że w czesie rozprawy przed budynkiem sądu zjawiło się ponad 500 osób.

Próbowano przekupić członków rodziny ofiary oferując im za milczenie 460 000 yuanów (70 000 dolarów).

Sprawa Li jest kroplą, która przelała czarę goryczy. Internauci tracą cierpliwość do władz, które nie dość, że nie są w stanie skutecznie walczyć z inflacją, wzrostem cen nieruchomości i artykułów spożywczych, to jeszcze w tak jawny sposób dzielą obywateli na równych i równiejszych.

W tym tygodniu premier Wen Jiabao zjawił się osobiście w jednym z pekińskich Biur Skarg i Zażaleń, gdzie spotkał się z obywatelami twarzą w twarz i rozmawiał z nimi o ich skargach zapewniając, że każde rozsądne zażalenie zostanie rozpatrzone pozytywnie.

Źródło: Sino Daily, opracował: m.p., l.s.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close