Wiadomości

Nowa norma czystości: max 2 muchy per toaleta

Władze municypalne chińskiej stolicy ogłosiły wytyczne dotyczące podniesienia higieny w publicznych toaletach. Zgodnie z nowym zarządzeniem ilość much w jednej toalecie nie może przekraczać dwóch sztuk. Tak określone standardy czystości wywołały w całych Chinach gorącą dyskusję, która zmusiła urzędników do ustosunkowania się do zdania opinii publicznej. Urzędnicy stwierdzili, że nie mają zamiaru liczyć latających w wychodkach owadów.

Silna wola władz, aby podnieść standardy dotyczące zdrowia publicznego, w tym czystości publicznych toalet spotyka się zawsze z akceptacją społeczną, ale takie pomysły biurokratów jak liczenie much celem określenia czystości toalet wywołują co najmniej rozdrażnienie wśród mieszkańców Pekinu.

– Jak zamierzacie liczyć te muchy latające tu i tam? – brzmi najczęściej zadawane pytanie. – Co jeśli po wizycie inspektora much przybędzie? – brzmi kolejne. – Jak dojdziecie do tego, że nie liczycie w kółko tej samej latającej po toalecie muchy? – to trzecie pytanie Pekińczyków.

Xie Guomin szef pekińskiego odpowiednika naszego Sanepidu odpowiedział na krytykę z całą powagą. Stwierdził, że inspektorzy sanitarni nie będą przeprowadzać dosłownego liczenia owadów, ale prowadzić obserwację, na bazie której wyciągną odpowiednie wnioski. Muchy są przecież dowodem na istnienie lub brak czystości w takich miejscach. Pekin nie jest pierwszym chińskim miastem, które wprowadza taki sposób badania czystości. Bierze wzór z innych wielkich aglomeracji. Dyrektor Xie dodał jeszcze, że zarządzenie jego biura nie zawiera instrukcji co do konkretnej procedury liczenia owadów.

Internauci oraz ludzie pytani przez dziennikarzy odnoszą się do słów dyrektora z pewnym dystansem. Twierdzą, że zamiast liczyć muchy, inspektorzy mogliby po prostu sprawdzić to, co muszą sami sprawdzać użytkownicy toalet publicznych: czy czyste są sanitariaty i wnętrza w toaletach, czy jest tam papier toaletowy, czy jest woda i mydło, no i czy nie śmierdzi tak, że lecą łzy. Według mieszkańców Pekinu to znacznie rzetelniejsze wyznaczniki czystości wychodków niż ilość latających much. Te można wytłuc odpowiednim dezodorantem, a taki zabieg z czystością i higieną nie ma wiele wspólnego.

Źródło: WCT

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close