Wiadomości

Nowy ambasador USA idolem chińskich internautów

INTERNET – Zdjęcie nowego ambasadora USA w Pekinie, który na lotnisku sam płaci za kawę i niesie swój plecak, wstrząsnął chińskimi internautami. Najwyższe rangi dyplomata zachowujący sie jak normalny śmiertelnik? W Chinach coś takiego byłoby nie do pomyślenia!

Na zdjęciu, które krąży na Sina Weibo, chińskim Twitterze, widać mężczyznę z plecakiem przy kontuarze lotniskowego Starbucksa. To Gary Locke, nowy ambasador USA w Pekinie. Rozpoznał go chiński współpasażer na lotnisku w Seattle, z którego Locke odlatywał do Pekinu. Zrobił mu zdjęcie telefonem komórkowym i umieścił w internecie.

Ambasador stoi przy ladzie w towarzystwie sześcioletniej córki i zamawia kawę. Zapłacił za nią kartą, wypił smolisty napój i sam oddał filiżankę. Po umieszczeniu zdjęcia na chińskim portalu ambasador, którego obejrzało 40 tys. użytkowników, stał się niemal bohaterem ludowym. Pod zdjęciem pojawiło się 8,2 tys. komentarzy.

leszek ślazyk

Chińczyków uderzyło, że tak potężny dyplomata zachowuje się jak zwykły człowiek. W Chinach jest nie do pomyślenia, by ważny urzędnik niósł bagaż i by sam zamawiał kawę. Zawsze ma pod ręką sekretarki i asystentów, którzy go wyręczają.

Tang Chaohui, który sfotografował Locke'a, zauważył, że próbował on zapłacić kuponem, ale personel odmówił jego przyjęcia. Ambasador nie wpadł w szał, a tylko się uśmiechnął. Schował kupon i wyjął kartę kredytową.

55-milionowa armia urzędników Państwa Środka ma opinię leniwej i aroganckiej. Sposobem na jej krytykę było np. zestawienie zdjęcia prezydenta Baracka Obamy wysiadającego z samolotu w Szanghaju z parasolem w ręku z chińskim mandarynem, nad którym ktoś rozpościera parasol. W Chinach takie obrazki robią większe wrażenie niż gromkie apele.

Chińczycy chwalą skromność Locke'a. "Tak powinien wyglądać urzędnik rządu, który służy ludowi" – napisał użytkownik JayRona. "Służyć ludowi" to stare hasło maoistowskie, które jest nadal w użyciu, by określić właściwy stosunek urzędników do ludu. Daleki od rzeczywistości.

Gary Locke, urodzony w Seattle w 1950 roku, którego matka pochodziła z Hong Kongu, jest jedynym w historii USA gubernatorem o chińskich korzeniach. Sprawował on urząd gubernatora stanu Waszyngton w latach 1997-2005. Prezydent Obama mianował go na stanowisko Sekretarza Handlu, a obecnie mianował ambasadorem USA w Chińskiej Republice Ludowej. Gary Locke zna świetnie chiński, jak również kantoński. Jak można dowiedzieć się z jego biografii nie posługiwał się w ogóle językiem angielskim do 5 roku życia, to znaczy do chwili kiedy został wysłany do szkoły podstawowej. Locke jest absolwentem Uniwersytetu Yale. Uzyskał również tytuł doktora na Boston University School of Law.

Źródło: gazeta.pl. PAP, beta.chiny24.com

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close