Wiadomości

Odrąbali mu rękę na ulicy

Chińscy przestępcy bywają bezwzględni. Zamiast normalnie i po ludzku pobić i okraść niespodziewającą się niczego ofiarę, zdarza się, że ucinają jej ręce. Jeden z obywateli Tajwanu odwiedzający miasto Putian w prowincji Fujian stracił zegarek wraz z dłonią w wyniku napadu na tle rabunkowym.


Ofiarą kradzieży (można tak to nazwać?) jest 60-letni Chi-yang Hu, który zmierzał właśnie do mieszkania swojej narzeczonej, kiedy nagle z pobliskiego zaułka wyskoczyło trzech zamaskowanych napastników, którzy ucięli mu dłoń, na której znajdował się złoty sygnet i zegarek firmy Rolex.

Złodzieje pozbawili go również kwoty 900 yuanów.

Jak czytamy w raporcie policyjnym, ofiara bestialskiej napaści została przewieziona do szpitala "nieco później, niż należało". Złodzieje nie zabrali odciętej ręki z miejsca przestępstwa, więc teoretycznie istniała szansa, by ja przyszyć do przedramienia. Lekarze orzekli jednak, że kończyna została odrąbana tak brutalnie, że jej przyszycie byłoby zupełnie nieuzasadnione, nie mogłaby bowiem nawet w ograniczony sposób spełniać swoich funkcji.

Lekarze zdecydowali się jednak pójść na rękę panu Hu, który wyraził chęć, by dłoń zatrzymać. Lokalni policjanci jednak przejęli odciętą dłoń jako dowód w prowadzonej sprawie.

Wśród chińskich internautów rozgorzała dyskusja na temat prawdziwych powodów napadu. Według nich powodem napaści nie był ani drogi zegarek, ani sygnet, ani tym bardziej niewielka kwota pieniędzy. Pan Chi został napadnięty z powodu narzeczonej, którą zamierzał odwiedzić. Prawdopodobnie kobieta ta ma jakiegoś nieśmiałego wielbiciela w swoim otoczeniu, który zlecił "pogonienie kota" tajwańskiemu fatygantowi. Ponoć usługa taka, polegająca na obcięciu kończyny kosztuje w Chinach 100 tysięcy yuanów (50 tysięcy złotych). Biorąc pod uwagę liczbę napastników, wiek napadniętego i wartość zrabowanych przedmiotów można domniemać, że wersja internautów jest wysoce prawdopodobna. Lokalna policja jednak obstaje przy motywach rabunkowych. C'est la vie!

Źródło: weirdasianews, beta.chiny24.com, opracował: m.p., l.s.



 

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close