Wiadomości

Pekin: odsolona woda morska w kranach w ciągu 3 lat?

Niektórzy z czytelników beta.chiny24.com wiedzą, że zajmuję się doradztwem w zakresie różnych aspektów współpracy z Chinami. Ostatnio zadano mi pytanie co można by sprzedać Chińczykom, aby mieć absolutną pewność powodzenia. Odpowiedziałem bez namysłu, że z pewnością urządzenia do wytwarzania wody pitnej z wody morskiej. Taka metoda pozyskiwania wody z pewnością zainteresowałaby władze Pekinu, który dosłownie wysycha. No i co? No i oczywiście miałem rację!

Jak donosi dzisiaj China Daily braki wody pitnej od dawna stanowiły zagrożenie dla stabilnego rozwoju Chin, a szczególnie stolicy kraju. Ostatnio jednak coraz częściej mówi się o tym, że technologie odsalania wody morskiej mogą raz na zawsze zlikwidować ten problem.

Dzisiaj dostępne procesy odsalania wody są stanowczo za drogie. Tona wody pitnej uzyskanej z wody morskiej kosztuje około 2 dolarów za tonę (metr sześcienny). Koszt taki zawiera instalację do odsalania, jak również system doprowadzania wody pitnej do odbiorców.

W Chinach taka instalacja działa w mieście Tangshan położonym na wybrzeżu Pacyfiku, 250 kilometrów od Pekinu. Odsalarnia produkuje około 50 tysięcy metrów sześciennych wody pitnej na dobę. Rzecz jasna, na potrzeby wielomilionowej stolicy Państwa Środka to stanowczo za mało. Pekin potrzebowałby całej sieci tego typu odsalarni. Według ekspertów z Państwowego Biura Oceanograficznego w Pekinie takie rozwiązanie ma naprawdę uzasadnienie i powinno być w możliwie krótkim czasie rozpatrzone pozytywnie przez władze chińskie. Prawda bolesna jest bowiem taka, że pozyskanie wody dla stolicy Chin z innych źródeł, w tym z rzek leżących na południu kraju może być równie kosztowne, a co więcej bardziej zawodne niż korzystanie z zasobów "leżących pod bokiem". Gdyby decyzja o pozyskiwaniu wody pitnej dla Pekinu z wody morskiej została podjęta dzisiaj, to mieszkańcy miasta musieliby czekać około 3 lat, żeby zacząć korzystać z tego rozwiązania dosłownie palącego problemu. Władze centralne nie są jednak skłonne podjąć tej decyzji w tej chwili. Istnieje bowiem wiele wątpliwości co do możliwości pozyskiwania wody pitnej z wody morskiej na skalę wielkoprzemysłową. Dlatego też Komisja ds Krajowego Rozwoju i Reform woli poświęcić pewien czas na analizę proponowanych i dostępnych rozwiązań.

No i bingo! Technologia tańsza niż te dostępne, głównie amerykańskie, może uczynić wynalazcę bajecznie bogatym. Chiny czekają na urządzenia do wytwarzania wody. Nie tylko z wody morskiej. Może być z piasku. Jeśli się da. Że też cholera Pekin nie potrzebuje nowych pomysłów na pozyskiwanie alkoholu. W tym jesteśmy mistrzami świata. Umiemy wytworzyć alkohol z dowolnych materiałów. Z wodą cholera gorzej. U nas w końcu nawet dzieci wiedzą, że wodę to piją zwierzęta, nieprawdaż?

Leszek Ślazyk

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close