Wiadomości

Pekin: smog nad miastem nakłania do kompromisu

Złe warunki atmosferyczne i smog, utrzymujący się w Pekinie od niedzieli wieczór, zmusiły władze do odwołania ponad 400 lotów w niedzielę. Wstrzymano ruch na części z otaczających miasto autostrad. Mieszkańcy stolicy i eksperci obawiają się, że spadek widoczności może być oznaką pogarszania się jakości powietrza w mieście – podał oficjalny dziennik "Renmin Ribao".

Pekińskie Centrum Meteorologiczne ogłosiło w niedzielę żółty alarm, przewidując, że widoczność w większej części miasta może spaść poniżej 500 metrów.

"Zaledwie dwa dni temu Pekińczycy cieszyli się z pierwszego tej zimy śniegu. Teraz, z powodu mgły, ich radość zastąpiły obawy, że wzrosło zanieczyszczenie powietrza" – napisał "Renmin Ribao".

Ambasada USA w Pekinie, która na własną rękę monitoruje stan zanieczyszczenia w stolicy Chin, twierdzi, że w poniedziałek osiągnęło ono "niebezpieczny poziom" – poinformowała AFP. Według francuskiej agencji niska jakość powietrza w mieście spowodowana jest przez liczne elektrownie węglowe, fabryki oraz ruch samochodowy. Ulicami Pekinu jeździ pięć milionów aut.

– Uwielbiamy woń pekińskiego powietrza o poranku. Pachnie jak wzrost PKB – powtarzają popularny żart za pośrednictwem Twittera mieszkający w stolicy Chin obcokrajowcy.

Na 17. ONZ-owskiej konferencji klimatycznej Chiny nieoczekiwanie zasygnalizowały gotowość do kompromisu – pisze z Durbanu agencja DPA. Zasadniczo Pekin jest gotów na wiążący międzynarodowo układ klimatyczny – oświadczył główny chiński negocjator Xie Zhenhua. Protokołu z Kioto Chiny nie podpisały, uzasadniając to potrzebą szybkiego wzrostu gospodarczego.

Chiny – kraj o największej na świecie emisji CO2 – stawiają jednak warunki, dotyczące międzynarodowego układu o ochronie klimatu po 2020 roku. Pekin podkreśla, że kraje uprzemysłowione muszą zrealizować swe uzgodnione już cele w zakresie ochrony klimatu. Strona chińska wskazuje też, że krajom Trzeciego Świata potrzebna jest pomoc finansowa, by łatwiej było im uporać się z konsekwencjami zmian klimatycznych.

Emisja CO2 osiągnęła w 2010 roku rekordową wielkość. Wyniosła ponad 10 miliardów ton i w stosunku do 2009 roku była wyższa o 5,9 proc. – poinformowali naukowcy w czasopiśmie "Nature Climate Change".

Na konferencji ONZ w Durbanie największe gospodarki debatują m.in. na temat przyszłości Protokołu z Kioto, wyznaczającego limity emisji CO2. Pierwszy okres jego obowiązywania wygasa z końcem 2012 roku.

Negocjatorzy mają zdecydować, co dalej ze zobowiązaniami klimatycznymi. Poza UE, której emisja CO2 to 11 proc. globalnej, inne potęgi, tj. USA, Chiny i Rosja, nie chcą nowej umowy klimatycznej i wiążących celów redukcji CO2 w czasie kryzysu. UE ma nadzieję, że uda się jej w Durbanie skłonić partnerów do takiej umowy od 2020 r.

 

Źródło: PAP, AFP, DPA

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close