Wiadomości

Poprawki w przepisach dotyczących przymusowych rozbiórek niczego nie poprawiają

PEKIN – Po trwającym blisko rok okresie konsultacji Komisji Krajowej, głównego chińskiego organu ustawodawczego, dnia 15 grudnia ujawniono w końcu poprawioną wersję przepisów regulujących przymusowe rozbiórki. W czasie gdy odbywa się debata publiczna na temat nowych przepisów, pytani obywatele i aktywiści wyrażają opinię, że nowe przepisy to „stara zupa w nowej misce”.
„Przepisy regulujące wywłaszczenia terenów rządowych za odszkodowaniem”, jak brzmi ich oficjalny tytuł, były krytykowane od momentu upublicznienia ich pierwotnej wersji w styczniu 2010. Głównym argumentem krytykujących była elastyczność nowych przepisów, które umożliwiają skorumpowanym urzędnikom okradanie obywateli i wyrzucanie ich na bruk w majestacie prawa.

Poprawki miały na celu zmianę tej sytuacji, tymczasem dodatkowo zwiększają one kompetencje lokalnych urzędników, twierdzą aktywiści.

Przymusowe rozbiórki oraz powodowane przez nie konflikty stały się w Chinach poważnym problemem na przestrzeni ostatnich kilku lat. Zdjęcia ludzi, którzy dokonują samospalenia na dachach własnych domów, by zaprotestować w ten sposób przeciwko agresywnej polityce wywłaszczeniowej rządu, są regularnie umieszczane w sieci.

Główną zmianą w stosunku do pierwotnej wersji przepisów jest ustęp, wedle którego urzędnicy nie mogą dokonać rozbiórki bez zatwierdzonego przez sąd specjalnego nakazu. Ponieważ Partia kontroluje system sądowniczy, ustęp ten szybko stał się obiektem drwin.

„Na pierwszy rzut oka jest to duży progres, ale w rzeczywistości niczego nie zmienia. Każdy obywatel wie, że rząd wypłaca sądom pensje”, napisał Shangguan Ruyan, korespondent internetowy The Epoch Times. „Kto odważy się gryźć rękę, która go karmi?”.

Zhu Donghui, obywatel Szanghaju, wypowiada się w podobnym tonie: „Wygląda na to, że rząd postępuje zgodnie z literą prawa w sytuacji, kiedy pewne siły uczyniły je bezradnym wobec łamania praw obywateli”.

Zhang Jianping, dyrektor wykonawczy Human Rights Campaign, która jest organizacją pozarządową, powiedział, że dopóki nie wprowadzi się prywatnej własności ziemi, prawa obywateli zawsze będą łamane.

Sądy nie wydadzą werdyktu zgodnego z prawem, ponieważ są jedynie wasalami Partii Komunistycznej, dodał. „Nie ma co do tego wątpliwości: rozbiórki nakazane przez urzędników sądu czy przez administracji, wszystkie są takie same, wykonuje się je z polecenia będącej obecnie u władzy mafii.”

Prawnik Jin Guanghong powiedział The Epoch Times, że „w sytuacji, gdzie rząd i sądy są we władaniu Partii, kwestia zarządzenia przymusowej rozbiórki jest tylko formalnością i niczym więcej.”

Jin powiedział też, że poprzednio ofiary przymusowych rozbiórek często dochodziły swoich praw na drodze sądowej, ale nawet wtedy nie były w stanie nic zdziałać. „Jedynym wyjściem z sytuacji jest gruntowna reforma polityczna. Należy podzielić wpływy, należy je weryfikować i ograniczać. System prawny musi być niezależny.”

Źródło: Epoch Times

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close