Wiadomości

Rozruchy w muzułmańskiej enklawie

LINXIA – Tysiące członków mniejszości narodowej Hui zdemolowało nowo otwarty klub w Linxia, w prowincji Gansu. Lokal otwarto w dzielnicy muzułmańskiej, w niedalekiej odległości od meczetu. Wzburzeni mieszkańcy podejrzewali, że nowy klub ma być miejscem uprawiania prostytucji.

Mieszkańcy Linxia wdarli się do miejsca, w którym znajdowały się sale karaoke,  sauny, łaźnie oraz klub nocny 21 września po 10 wieczorem, zaledwie w kilka godzin po otwarciu lokalu po raz pierwszy. Hui niszczyli wszystko to czego mogli dosięgnąć, co mogli rozbić. Około 10 osób zostało rannych, kiedy doszło do bójki z pracownikami ochrony zatrudnionymi przez właściciela klubu.

Wedle informacji obserwatorów około 30 muzułmańskich liderów lokalnej społeczności, z których wielu ma ponad 70 lat, zostało aresztowanych wskutek oskarżenia o podburzanie do rozruchów. Wedle tych samych źródeł zniszczony  lokal był w stanie pomieścić do tysiąca klientów, a jego właścicielem był bliski krewny jednego z najważniejszych urzędników lokalnych władz. Tak silne zaplecze polityczne zazwyczaj daje właścicielom tego typu miejsc rozrywki  możliwość ignorowania głosów protestu lokalnej społeczności.

Zwana „Chińską Mekką” od czasów panowania dynastii Ming, Linxia jest obszarem autonomicznym zamieszkanym przez mniejszość Hui, której członkowie są muzułmanami. Leżące w górnej części Żółtej Rzeki Linxia zamieszkane jest przez około 2 miliony ludzi, z których 600 tysięcy to Hui.

Mieszkańcy dzielnicy skarżyli się, że „specjalne usługi” oferowane przez nowy klub naruszają zasady moralne muzułmanów. „Specjalne usługi” to eufemizm stosowany w dzisiejszych Chinach dla określenia prostytucji, która pomimo tego, że jest oficjalnie karalna, stanowi istotę funkcjonowania wielu klubów KTV, łaźni, salonów fryzjerskich, czy masażu. Hui najbardziej dotknął fakt, że lokal tego typu miał znajdować się zaledwie 500 metrów od meczetu. Przywódcy religijni społeczności wielokrotnie podejmowali próby rozmowy z właścicielem lokalu, jednakże bez rezultatu. Nie mając możliwości uzyskania wsparcia ze strony miejscowych władz Hui zdecydowali się na desperacki krok, który doprowadził do poważnych rozruchów.

Źródło: South China Morning Post

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Sprawdź też

Close
Close