GospodarkaWiadomości

Shanghai Composite ostro w dół

Dzisiaj, we wtorek 26 stycznia indeks Shanghai Composite spadał niemalże od początku sesji z „tradycyjną pauzą” pomiędzy 11.30 a 13.00 kiedy oczekiwano (jak zwykle) na sygnały ze strony największych graczy, instytucji finansowych oraz regulatorów giełdy. Na zamknięciu indeks spadł o -6,42% osiągając poziom 2749,79 punkta (wczorajsze zamknięcie 2,938.51). To najniższa wartość szanghajskiego indeksu od 1 grudnia 2014 roku. Shanghaj Composite osiągnęła wartość niższą niż podczas załamania latem zeszłego roku. I jak twierdzą osoby zawiadujące chińskimi funduszami obecnymi na giełdzie – to nie koniec spadków.

 

Co szczególnie intereujące dzisiaj inwestorzy sprzedawali głównie akcje spółek z segmentów energii i nowych technologii. Taniały akcje takich „pewniaków” jak PetroChina i Hundsun Technologies.

Równolegle pojawiły się coraz wyraźniejsze sygnały o ucieczce inwestorów od juana. Bloomberg Inteligence szacuje, że w zeszłym roku z Chin wyciekł kapitał o wartości ponad 1 biliona (tak tysiąca miliardów) dolarów. Winą za nasilające się zjawisko obarcza się między innymi niezręczność Ludowego Banku Chin, który nie informuje w jasny sposób o planowanych, czy bieżących decyzjach dotyczących polityki kursowej juana wobec dolara (kurs ten ustala właśnie bank centralny Chin). Niepewność inwestorów powoduje, że pozbywają się chińskiej waluty (najczęściej na rzecz dolara amerykańskiego), to wpływa na utratę wartość RMB i rozprzestrzenianie się trendu. Obecnie rezerwy dewizowe w juanach w Hong Kongu osiągnęły poziom najniższy od dwóch lat.

 

Władze chińskie dla hamowania deprecjacji swojej waluty musiały uruchomić swoje imponujące rezerwy walutowe, które od dłuższego czasu stanowią dumę ChRL. Rezerwy te stopniały w zeszłym roku o 500 miliardów dolarów, i jest to pierwszy spadek wielkości rezerw Chin od 1992 roku. Bank of America Merrill Lynch uważa, że w bieżącym rezerwy chińskie stopnieją o kolejne 300 miliardów dolarów osiągając poziom 3 bilionów, a w roku 2017 2,66 biliona dolarów. Teoretycznie to wciąż ogromna kwota, ale rząd chiński nie może zużyć jej w całości. Minimalny poziom rezerw walutowych, rezerw „żelaznych” to wartość 3 miesięcznego importu, czyli 2,2 biliona dolarów. Zatem w końcu 2017 roku rząd chiński będzie dysponował „zaledwie” 460 miliardami dolarów z rezerw walutowych dla wszelkich doraźnych interwencji. Innymi słowy: w przypadku braku innego rozwiązania Chinom rezerw walutowych wystarczy tylko na trzy lata, aby stosować obecne sposoby ręcznego hamowania niekorzystnych trendów walutowych, giełdowych, zatykania dziur budżetowych wielkich firm państwowych, czy wspierania państwowych banków znajdujących się obecnie również w nienajciekawszej sytuacji.

 

Co do samej giełdy: inwestorzy tacy jak Huang Weimin sugerują, aby wyzbywać się chińskich akcji i raczej trzymac gotówkę. Trzymać i czekać, obserwować. Huang zakłada, że w pierwszym półroczu tego roku indeks Shanghai Composite spadnie jeszcze co najmniej 15%.

 

Leszek Ślazyk

 

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close