NaukaWiadomości

Starożytne królestwa a współczesne relacje koreańsko-chińskie

16 maja odbyła się w Krakowie konferencja p.t.: Chińskie konflikty polityczno-gospodarcze od upadku dynastii Qing, zorganizowana przez Sekcję Chińską oraz Sekcję Polityczną Dalekowschodniego Koła Naukowego Uniwersytetu Jagielońskiego. Objęlismy patronatem to wydarzenie, a także zaproponowaliśmy prelegentom możliwość opublikowania swoich referatów na stronie beta.chiny24.com. Dzisiaj publikujemy pierwszy z nich, autorstwa Agnieszki Polewczyńskiej. Zapraszamy do lektury. Kolejne referaty wkrótce!

Korzenie chińsko-koreańskich sporów historycznych sięgają znacznie głębiej niż antagonizmów japońsko-koreańskich dotyczących okupacji Korei, docierają bowiem do samych korzeni państwowości. W ostatnich latach ożywiły się kontrowersje związane z Goguryeo, które prze Koreańczyków uważane jest za  twór protokoreański, pomimo tego że znaczna część państwa leżała na terenie Mandżurii.  Według najstarszych koreańskich kronik Samguk Sagi i Samguk Yusa założycielem państwa był władca Jumong, wykluty z jaja, które urodziła Yunhwa, córka bóstwa rzeki Hwabeaka. Według tychże źródeł datą powstania Goguryeo miałby być 37 r. p.n.e. Inne źródła nie wspominają jednak o osobie założyciela państwa, niektórzy badacze uznają więc, że legendarny władca był personifikacją grupy uchodźców z państewka Buyeo, którego ludność prawdopodobnie tworzyła wraz z ludami Ye i Meak zręby pierwszego państwa koreańskiego Gojoseon.  Mimo, iż istnieją postawy by twierdzić, że Goguryeo od momentu powstania było odrębnym organizmem państwowym, dyskusje nad przynależnością królestwa w ostatnich latach się ożywiły.

Spór zaognił się, kiedy w 2013 roku archeolodzy odkryli w Ji’an stellę z V wieku przypominającą dwie stelle, które należą do najcenniejszych koreańskich zabytków narodowych.1 Obecność zabytków z  Goguryeo na terenie Mandżurii ma dowodzić przynależności tego starożytnego królestwa do Chin. Co więcej, potwierdzać ma ją także umiejscowienie dwóch pierwszych stolic na północ od rzeki Yalu, która obecnie wyznacza granicę między Koreą Północną a Chinami, mimo iż państwem przez dwa wieki zarządzano z Pyongyangu.
Dyskusje na temat rewaluacji historii terenów buforowych pomiędzy Chinami a Koreą rozpoczęły się znacznie wcześniej. W 2002 CASS (Chinese Academy of Social Science) ogłosiło projekt rewaluacji historii terenów północnowschodnich Chin o nazwie “Northeast Project”. Badania przeprowadzone w jego ramach wykazały, że Goguryeo nie było autonomicznym organizmem państwowym, a tworem ramach Cesarstwa Chińskiego rządzącym przez mniejszość etniczną. Nie jest pewne czy w finansowaniu przedsięwzięcia uczestniczyły władze ChRL, wątpliwości nie pozostawia jednak fakt, że przyniósł poważne następstwa. Już 2003-2004 roku włączono grobowce odnalezione w Mandżurii na listę do chińskiego dziedzictwa UNESCO. W tym samym czasie agencja Xinhua opublikowała notkę, że Goguryeo było jedynie chińską prowincją, a nie samodzielnym organizmem państwowym. Co więcej na stronie Chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych usunięto wzmiankę o tym, że Goguryeo należało do państw protokoreańskich, co spowodowało eskalację kryzysu. Aby załagodzić konflikt, strona chińska obiecała usunąć z podręczników rewelacje CSSA. Zlikwidowano także wszelkie wzmianki o koreańskiej historii przed rokiem 1948. Paradoksalnie gest ten został odebrany  przez  Koreańczyków negatywnie.  Usunięcie wzmianki o traktacie w Shimonoseki potraktowano jako podważenie suwerenności Korei. Kryzys okazała się być na tyle poważny, że pojawiły się głosu postulujące przerwanie stosunków dyplomatycznych. Nie doszło jednak do aż tak dramatycznych kroków. Południowo koreański rząd powołał do życia Gogureyo Reseach Foundation 2004, posłużono się również miękką siłą. Koreańskie produkcje traktujące o królu Jumongu i pierwszych państwach koreańskich zalały azjatycki rynek rozrywki.  Bierna nie pozostała także z Korea Północna. Późne propaganda późnych rządów Kim Jong Ila charakteryzuje się licznymi motywami zaczerpniętymi z Goguryeo. Ponadto, w 2012 roku głośnym echem w  mediach (zwłaszcza w Internecie) odbiła się sprawa odkrycia legowiska jednorożca na terenie Korei Północnej. Jednorożec, a raczej  jego wschodni odpowiednik, kirin miał według podań być wierzchowcem króla Jumonga (inaczej Tongmyonga).  Znalezisko było więc politycznie uzasadnione.

Oba państwa Koreańskie zgodnie sprzeciwiają się polityce prowadzonej przez chińskich nacjonalistów. Powstaje pytanie, dlaczego te skrajnie nacjonalistyczne zachowania mają tak duży wpływ na relacje międzynarodowe, dlaczego rząd ChRL nie oponuje głośno przeciw takim postawom? Wytłumaczeniem tego może być strach o ziemie przygraniczne zamieszkiwane przez licznych Koreańczyków.  Wystarczy chociażby wspomnieć o tym, że podczas okupacji Korei prowincja Jiandao (Gando) została zajęta jako część okupowanego przez Japończyków terytorium. Sytuacji nie uspokaja spór toczony z Koreą Północną o górę Paekdu, ważnego elementu koreańskiej kultury, nie wspominając już o roli jaką góra pełni w propagandzie KRLD.  W przypadku zjednoczenia Korei, silne państwo Koreańskie z pewnością dążyłoby by do przyłączenia ziem przygranicznych do swojego terytorium. Nie trzeba zatem przekonywać, że podkreślenie chińskości tej części Mandżurii leży w interesie ChRL. Nawet w gdyby zrealizował się scenariusz w którym Korea Północna upada, silna świadomość wspólnej przeszłości byłaby podstawą do zajęcia przez Chiny ziem na północy Półwyspu Koreańskiego. Może to brzmieć jak mrzonki, należy jednak pamiętać jak wygląda polityka rządu ChRL względem Tybetu i Xinjiangu, na terenach których również dokonywano podobnych odkryć archeologicznych. „Northeast Project” nie jest jedynym tego typu przedsięwzięciem. Od roku 1996 do 2000 prowadzono badania w ramach “Chinese Civilization Origin Exploration Project” , na skutek którego oficjalnie włączono elementy mitologiczne do kanonu chińskiej historii. Wystarczy wspomnieć chociażby kwestię uznania postaci Żółtego Cesarza (który de facto uważany jest przez niektórych koreańskich badaczy za protoplastę także Koreańczyków) za postać historyczną. Chiński rząd dążąc do zminimalizowania skłonności separatystycznych objawia strach przed powtórzeniem sytuacji z 1992 kiedy to doszło do upadku ZSRR. Taka polityka nie pozostaje bez wpływu na nastroje społeczne. Jak podaje agencja Yonhap, według ankiety przeprowadzonej w czerwcu 2014 roku na próbie 1000 dorosłych Koreańczyków z Południa,  66,4% uważa Chiny za zagrożenie militarne. Głównymi powodami tego jest wsparcie jakie ChRL ofiaruje KRLD, po drugie głęboko zakorzeniony strach przed czasami, kiedy Korea była chińskim wasalem.  

Kontrowersje związane z Goguryeo wzbudziły gorące dyskusje, nie należy jednak zapominać, że dysputy toczą się także nad innymi tworami państwowymi, jak chociażby nad Królestwem Parhea, które powstało po upadku Goguryeo na tym samym terenie. Wraz z nowymi odkryciami archeologicznymi na terenie Mandżurii, przed oczami obserwatorów będą  się coraz to nowe odsłony sporu.

Agnieszka Polewczyńska

Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

2 thoughts on “Starożytne królestwa a współczesne relacje koreańsko-chińskie”

  1. cudowny post/referat swietnie sie czyta, kudos Leszku

     

     

    9− dwa = 7

  2. Wszystkie dobre słowa należą się autorce p.Agnieszce Polewczyńskiej. Mam nadzieję, że to nie pierwsza rzecz napisana przez studentów UJ i opublikowana na beta.chiny24.com. Warto, żeby się świat dowiedział, że są wsród nas ludzie na powaznie interesujący się Chinami i umiejący jeszcze do tego interesująco rzczy ujmować, nieprawdaż?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close