Wiadomości

Święto Wiosny – zwyczaje

Odpalanie fajerwerków i noworoczne dwuwiersze. Na północy pierogi, a na południu kleiste ryżowe ciasteczka Stosy czerwonych kopert z pieniędzmi, na które czeka każde chińskie dziecko. Absolutny zakaz ścinania włosów w pierwszym miesiącu Nowego Roku. To tylko niektóre nakazy i zakazy, które ściśle wiążą się ze Świętem Wiosny, najważniejszym chińskim świętem rozpoczynającym się w tym roku dzisiaj, 3 lutego. Przez całe dekady wagę do powyższych prawideł przywiązywali przede wszystkim przedstawiciele starszego pokolenia Państwa Środka, ale ostatnio również i młodzi zaczynają interesować się tradycją i chcą spędzać święta zgodnie z dawnymi obyczajami.

Fajerwerki, lampiony i dwuwiersze

Większość Chińczyków spędza wigilię Nowego Roku na uroczystej kolacji, podczas której kosztuje się tradycyjnych specjałów i spędza czas z rodziną, oraz oglądając do późna telewizję, gdzie na moment przed północą rozpoczyna się tradycyjne wielkie odliczanie. Kiedy odliczanie dobiega końca, chińskie niebo rozbłyska jasnym blaskiem milionów fajerwerków, a każdy, komu zdarzyło się przysnąć, momentalnie się budzi.

Legenda mówi, że starożytnych Chińczyków nawiedzał potwór Nian (czyli po chińsku „rok”), który opuszczał zimą swoje górskie legowisko, by nękać ludzi i zwierzęta i sprowadzać głód.

Z czasem ludzie spostrzegli, że potwór Nian panicznie boi się ognia, hałasu i czerwonego koloru, wymyślili więc fajerwerki i lampiony, które skutecznie go odstraszały.

Dzisiaj nikt już nie wierzy w potwora, ale każdy chętnie zapala lampiony i odpala fajerwerki, jak każe tradycja, a nad drzwiami chińskich domów pojawiają się pisane na czerwonym papierze noworoczne rymowanki.

Potrawy noworoczne

W północnych Chinach nie może być noworocznej kolacji bez tradycyjnych chińskich pierożków.

Eksperci twierdzą, że potrawa ta była popularna już w Epoce Trzech Królestw (220-280 n.e.). Wielu Chińczyków wierzy, że zajadanie się pierożkami na przełomie starego i nowego roku przynosi szczęście, ponieważ kształtem przypominają one yuanbao, małe sztabki złota w kształcie łodzi, które przez wiele lat były chińską walutą.

Pierożki najczęściej faszeruje się warzywami, mięsem, rybą lub krewetkami, ale jest też pewna tradycja, według której do jednego z pierożków należy włożyć orzech, daktyla albo monetę. Ten, kto trafi na takiego pierożka, będzie miał w Nowym Roku najwięcej szczęścia.

Na południu Chin, gdzie częściej od pszenicy jada się ryż, zamiast pierożków przygotowuje się na Nowy Rok kleiste ciasteczka ryżowe. Ciasteczka te nazywają się ningao, co oznacza dosłownie „z każdym rokiem coraz wyżej”, i również jada się je w nadziei na szczęście w nadchodzącym roku.

Chińskie słowo oznaczające „por” jest homonimem określenia „wieczne warzywo”, natomiast „ryba” brzmi po chińsku niemal tak samo, jak „nadwyżka” lub „obfitość”, a więc również i tych potraw nie może zabraknąć na noworocznym stole.

Czerwone koperty

Dzieci uwielbiają Nowy Rok, ponieważ rodzice, dziadkowie i reszta rodziny wręczają im wtedy czerwone koperty, w których znajdują się pieniądze.

Eksperci mówią, że ten zwyczaj ma co najmniej 1800 lat i że pieniądze mają przynieść dzieciom szczęście oraz stanowić dobrą wróżbę na przyszłość.

W zależności od regionu kraju umieszczane w kopertach sumy wahają się od 100 do kilku tysięcy yuanów, ale tradycja jednoznacznie określa, że suma musi być okrągła!

Ścinanie włosów

Wśród Chińczyków panuje przesąd, że każdemu, kto zetnie włosy w pierwszym miesiącu nowego roku, umrze wujek ze strony matki.

Z tego powodu już dwa tygodnie przed wigilią Nowego Roku wszystkie zakłady fryzjerskie w Chinach otwarte są niemal przez całą dobę, a klienci walą drzwiami i oknami.

Z usług fryzjerów korzystają nie tylko kobiety, które lubią rozpocząć Nowy Rok w nowej fryzurze, ale również krótko ścięci mężczyźni, którzy jeszcze skracają włosy, żeby nie przeszkadzały aż do drugiego dnia drugiego miesiąca, kiedy można już iść do fryzjera bez żadnych konsekwencji dla najbliższej rodziny.

Stara chińska legenda opowiada historię biednego golarza, którzy bardzo kochał swojego wuja, ale nie stać go było na noworoczny prezent, którym mógłby go obdarować. Zdecydował się więc ostrzyc wuja tak, by wyglądał na o wiele młodszego. Wuj bardzo ucieszył się z prezentu, powiedział, że nigdy nie dostał lepszego i odtąd strzygł się co roku.

Kiedy wuj umarł, golarz bardzo za nim tęsknił i płakał za nim w każdy Nowy Rok. Chińskie wyrażenie „tęsknić za wujkiem” brzmi bardzo podobnie do „martwego wujka”, stąd ostateczna wersja legendy i lęk przed strzyżeniem, który na stałe wszedł w poczet chińskich tradycji noworocznych.

Noworoczne nadgodziny

W czasie świąt mają miejsce siedmiodniowe ferie w czasie których miliony Chińczyków wraca w rodzinne strony, by przywitać Nowy Rok w gronie najbliższych. Na czas ferii zamiera w kraju przemysł i branża usługowa, ale dla niektórych Chińczyków ferie są czasem wytężonej pracy.

W czasie Święta Wiosny rozpoczyna się masowe kupowanie biletów. Klientów jest tyle, że kasjerzy nie mają nawet czasu, by napić się wody, a kierownictwo stacji musi zatrudniać dodatkowych pracowników, najczęściej studentów, żeby nadążyć ze sprzedażą.

Ma Rong, jeden z kasjerów sprzedających bilety w okresie poprzedzającym Święto Wiosny, przez 30 dni każdego roku pracuje po 12 godzin dziennie. Sprzedaje bilety, udziela informacji i odpowiada na reklamacje. Kolejki do jego okienka są tak długie, że ciągną się aż na zewnątrz budynku stacji.

Aby nie przerywać pracy ani na moment, Ma co chwilę zażywa tabletki na gardło, które są nieodzowne w sytuacji, kiedy trzeba bez przerwy mówić przez ponad 12 godzin dziennie. Każdy z kasjerów owija palce plastrami, żeby uniknąć ranek, które powstają przy okazji przeliczania tysięcy banknotów dziennie.

Na dziesięć fajerek

Zhou Kai ma mieszane uczucia jeśli chodzi o sztuczne ognie. „Kiedy byłem mały, bardzo je lubiliśmy, Święto Wiosny nie byłoby Świętem Wiosny bez ogni sztucznych i rodzinnej kolacji”, mówi. Sytuacja zmieniła się cztery lata temu, kiedy został strażakiem i od tego czasu ma nawał pracy w każdy Nowy Rok.

Chińczycy celebrują początek nowego roku odpalając fajerwerki i ognie sztuczne w nadziei, że huk i błysk odpędzą złe duchy i pecha, ale wielu zapomina, że należy zachować należytą ostrożność i że szczęściu trzeba pomóc. W Nowy Rok dochodzi do wielu pożarów i poparzeń, które sprawiają, że strażacy i lekarze mają niemal tyle samo pracy, co kasjerzy i fryzjerzy.


Źródło: The Global Times

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close