Wiadomości

Tajwan: reelekcja prezydenta Ma

TAJPEI – Zgodnie z nieskrywanymi pragnieniami Pekinu i Waszyngtonu dzisiejsze wybory prezydenckie na Tajwanie wygrał według wstępnych wyników dotychczasowy prezydent kraju Ma Ying-jeou, lider rządzącej Tajwanem partii – Kuomintangu (KMT).

Ma podziękował wieczorem czasu tajwańskiego wszystkim tym, którzy go wspierali podczas kampanii wyborczej, a w rezultacie złożyli głosy, które pozwoliły mu wygrać z kontrkandydatką do fotela prezydenckiego, przewodniczącą Demokratycznej Partii Postępu Tsai Ing-wen.

Ma uznał, że zwycięstwo zawdzięcza polityce swojego ugrupowania, które spotkało się z poparciem większości obywateli Tajwanu, a które oparło swoje działanie na walce z korupcją i utrzymaniu pokoju w regionie.

Ostateczne wyniki wyborów nie są jeszcze znane, ale wiadomo, że Ma uzyskał nad Tsai paro punktową przewagę.

Możliwość wyboru pani Tsai, której symbolem podczas wyborów były noszone przez jej zwolenników świnki niepokoiła Pekin, ale również Waszyngton. Jej partia stoi na stanowisku obrony interesów, a głównie niezawisłości Tajwanu od ChRL. Tymczasem stronnictwo Ma dąży do zjednoczenia z Chinami Ludowym iw modelu zastosowanym w Hong Kongu i Makau (jeden kraj, dwa systemy). Pani Tsai ogłosiła swoją rezygnację ze stanowiska przewodniczącej Demokratycznej Partii Postępu.

Wśród zwolenników panie Tsai zanotowano ogromny wzrost przypadków zaburzeń o charakterze nerwowym. Ośrodki zajmujące się na Tajwanie niesieniem pomocy osobom z problemami jak nerwice, czy depresja zanotowały w ostatniej dobie 30% wzrost zgłoszeń.

Może się to wydawać śmieszne, histeryczne. Dla obywateli Tajwanu wybór pomiędzy dotychczasowym prezydentem Ma, a panią Tsai, to według tajwańskich mediów wybór pomiędzy zgodą na powolne uzależnianie się od Chin Ludowych, a wolą utrzymania pełnej niezawisłości. Biorąc pod uwagę niepokój Waszyngtonu, któremu zależy na poprawności relacji z Chinami można sądzić, że faktycznie przyszłość Tajwanu leży wyłącznie w rękach i głosach Tajwańczyków. Ci jednak są przekonani, że karty w tej grze zostały rozdane już w poprzednich wyborach 5 lat temu i że los wyspy, że los Republiki Chin proklamowanej w 1911 roku jest właściwie przesądzony.

Jest?

Źródło: Want China Times

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close