Wiadomości

Tydzień za Wielkim Murem (14/18)

czyli subiektywny przegląd wydarzeń Andrzeja Lianga

I znów kolejny tydzień za nami. Tydzień pełen wydarzeń małych i wielkich, takich, o których zapomnimy niebawem na zawsze, a również takich, które wrócą do nas za jakiś czas, przysparzając nam niewiadomych jeszcze dzisiaj emocji. Jak zwykle wydarzenia te odnotował i zebrał Andrzej Liang z Szanghaju. Oto 14 w tym roku tydzień za Wielkim Murem:

To był niezwykle krótki tydzień. Tylko trzy dni pracujące. A to za sprawą święta Qing Ming, które w tym roku obchodziliśmy od 5 do 7 kwietnia. Długi weekend. Qing Ming jest odpowiednikiem naszego Święta Zmarłych i Zaduszek. W Chinach w tym okresie (od niedawna jest to święto państwowe) odwiedza się groby krewnych, przyjaciół znajomych, żeby je uporządkować (dlatego też nazywane jest „świętem obmiatania grobów”), przystroić kwiatami, zapalić kadzidła i świece. Podobnie jak w Rosji przynosi się tym, którzy odeszli wino, herbatę, coś do jedzenia, pali się specjalne banknoty, tak aby zmarłym niczego w zaświatach nie zabrakło. To również czas kiedy wspomina się tych, którzy odeszli, rozmawia o nich, opowiada różne anegdoty z nimi związane. tydzień

Niby kulturowo nas dzieli tak wiele, a jednak wiele nas tak po ludzku łączy.

Następna państwowa laba od 29 kwietnia (niedziele w urzędach w Chinach bywają pracujące) do 1 maja. Wiadomo – Święto Pracy jest święte. Niech się święci! tydzień


Shenzhen – chińska Dolina Krzemowa – miasto 12 milionów mieszkańców (tych z hukou, bo tych bez hukou jest dodatkowo kilka ładnych milionów) intensywnie elektryfikuje kołowy transport publiczny. Już 100% miejskich autobusów (16 359 pojazdów) i ponad 65% taksówek jeżdżących ulicami tej wielkiej aglomeracji to pojazdy napędzany wyłącznie energią elektryczną. Władze miasta wprowadzają kolejne przepisy zachęcające mieszkańców do przesiadania się z aut z silnikami spalinowymi do tych napędzanych prądem. Od 1 maja kierujący autami elektrycznymi uzyskają prawo do bezpłatnego parkowania w dowolnym punkcie miasta przez godzinę. Zakup i użytkowanie elektrycznego auta w Shenzhen ma być nie tylko łatwe, ale i niezwykle przyjemne. Oczywiście do czasu kiedy wszyscy „przerzucą się” na „elektryki”…. tydzień

E-mobilność w Shenzhen jest programem pilotażowym. Niebawem śladem metropolii pójdą inne miasta w Chinach. I te duże, i te naprawdę małe. tydzień


Niebawem oficjalnie ruszy nowa chińska strefa wolnego handlu. Ma powstać na terenach portu w Hainan. Nowa strefa wolnego handlu ma posiadać znacznie większą swobodę działania niż Hongkong, nie wspominając już o modelowej Szanghajskiej Strefie Wolnego Handlu. Jak podają liczne źródła w formie nieoficjalnych doniesień, powstanie strefy w Hainan ogłosi sam prezydent Xi JinPing w czasie Boao Forum for Asia, czyli azjatyckiego Davos, które odbywa się na wyspie Hainan. W trakcie tego samego wystąpienia Xi ma zapowiedzieć również kolejne kroki zmierzające do liberalizacji chińskiej gospodarki, a znaczenie tych kroków ma mieć dla przyszłości wagę równą, lub większą od decyzji Deng Xiaopinga uruchamiających procesy, dzięki którym Chiny dzisiaj są, gdzie są. Tak przynajmniej twierdzą źródła z Hong Kongu dostrzegając oczywiste związki czasu i miejsca. Deng zapowiedział „uchylenie chińskich drzwi” na świat dokładnie 40 lat temu, a rzecz zaczęła się na południu Chin. Wiadomo jednocześnie, że zespół zaufanych doradców ekonomicznych Xi JinPinga przygotowuje strategię rozwoju ChRL w perspektywie do 2030 roku. Forum ekonomiczne Boao byłoby doskonałą sceną dla odegrania tak spektakularnego spektaklu. A jak będzie naprawdę poinformujemy już w przyszłym tygodniu. tydzień


Giełdy w okresie minionego, krótkiego tygodnia kontynuowały spadki. Głównie w reakcji na pierwsze strzały Waszyngtonu i Pekinu w ramach grożącej nam wojny handlowej Analitycy zastanawiają się zresztą, czy mamy do czynienia jeszcze tylko z groźnymi pomrukami, czy może już jesteśmy na początku realnego konfliktu, który będzie eskalował. Niepewność nie sprzyja nigdy wzrostowi cen akcji. Przypominam – zgodnie z zasadami WTO – od ogłoszenia sankcji celnych strony mają 2 tygodnie na negocjacje. Po tym okresie (w którym do negocjacji może dojść, lub nie) miesiąc na wprowadzenie sankcji w życie. Na dzień dzisiejszy nikt nie jest w stanie stwierdzić z całą pewnością jak się sprawy rozwiną. Wydaje się, ze obie strony obserwują reakcje rynków finansowych. A te są oczywiście negatywne. Na giełdach chińskich największe spadki odnotowały spółki pro-eksportowe, technologiczne i banki.

W środę 4.04., (ostatniego dnia pracującego minionego tygodnia) giełdy zakończyły tydzień wynikami:

Shanghai Composite 上证综合指数 (000001.SH) 3,131.11 -0.18%

Shenzhen SE Component 深证成指 (399001.SZ) 10684.56 -0.65%

Shenzhen ChiNext Price 创业板指 (399006.SZ) 1836.81 -1.90%

Hong Kong Hang Seng 恒生指数 (HSI.HK) 29518.691 -2.19%

Hong Kong Hang Seng China Enterprises 国企指数 (HSCEI.HK) 11857.409 -2.30%


Meituan-Diangping (największy chiński odpowiednik Groupon'a, oferujący usługi począwszy od rezerwacji stolika w restauracji, czy dostawy jedzenia do domu, po car-sharing, 180 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie, 600 milionów użytkowników zarejestrowanych, ha!) przejęła właśnie 100% udziałów w Mobike – chińskiej ikonie tamtejszego boomu w bike-sharingu – za USD 2.7mld. Meituan-Diangping posiada też udziały w drugiej co do wielkości chińskiej spółce bike-sharingowej, czyli Ofo. Ciekawostką jest to, że Mobike wyceniany dziś na ok. 3 miliardy dolarów przynosi straty. tydzień

To kolejne ruchy na mapie fuzji i przejęć na chińskim rynku serwisów internetowych i mobilnych. Ruchy, za kulisami których stoją zawsze dwaj giganci chińskiej branży internetowej, czyli Alibaba i Tencent. Meituan to dziecko Alibaby. Diangping z kolei była spółką finansowaną przez Tencenta. Wszystkie internetowe ścieżki w Chinach prowadzą zazwyczaj do tych dwóch firm. Czy mamy zatem do czynienia z sytuacja monopolistyczną? Nie. Przecież to nie jedna, a dwie firmy. Nikt też nie zgłasza właściwym, że Tencent, czy Alibaba maja na sumieniu praktyki monopolistyczne. Wszystko w porządku, wszystko gra. Duże jest piękne.


Chiny są fabryką świata. Wiadomo. Wiadomo też, że są fabryką coraz droższą, a zatem coraz mniej konkurencyjną w skali globalnej. Aby zahamować niekorzystne dla chińskiego eksportu trendy władze chińskie wprowadzają szereg regulacji obniżających koszty działania chińskich firm. Wspominałem już wcześniej o planowanej obniżce podatku VAT oraz o subsydiach. W minionym tygodniu zapowiedziano kolejne kroki. Zgodnie z zapowiedziami wkrótce zostaną wprowadzone dla firm nowe zasady naliczania opłat za wykorzystaną energię elektryczną, wodę i usługi logistyczne leżące w gestii państwa. Dzięki nowym regulacjom chińskie przedsiębiorstwa będą płacić za media i logistykę mniej niż do tej pory. Zniesione zostaną opłaty związane z rejestracjami patentów i wniosków innowacyjnych. Obniżone zostaną wysokości składek emerytalnych, zdrowotnych, ubezpieczeń od bezrobocia, jak i na fundusz mieszkaniowy (fikcyjny w chińskich realiach rynku nieruchomości i cen na nim obowiązujących). Obecnie, w zależności od prowincji (każda z nich ma w tym zakresie odrębne regulacje), pracodawcy zobligowani są do odprowadzania tych składek w wysokości od 30 do 48% wynagrodzenia pracownika, co stanowi istotny składnik kosztów robocizny w chińskich firmach. tydzień

Jak widać Chiny nie chcą oddać walkowerem swojej przodującej pozycji wśród hegemonów eksportu w skali globu.


W 2019 oddany zostanie do użytku pierwszy w pełni chiński lodołamacz “Xielong 2”. Dziś Chiny dysponują tylko jedna jednostką tego typu. To kupiony w 1993 lodołamacz “Xielong”. Kupiono go od…Ukrainy. Nowy lodołamacz nie będzie kopią radzieckiej konstrukcji. „Xielong 2” jest efektem współpracy China State Shipbuilding Corporation Ltd oraz Aker Arctic Technology z Finlandii. To kolejny przykład, że Chiny przestają kopiować, a dążą do współpracy z najlepszymi w danych dziedzinach dla tworzenia zupełnie nowej jakości. Podobne zjawisko miało miejsce w Japonii na przełomie lat 70. i 80. XX wieku. Warto pamiętać jak ten proces wpłynął na kondycję ówczesnych światowych liderów wielu branż, którym zdawało się, że nie ma takiej siły, która zagroziłaby ich rynkowej pozycji….


Od pewnego czasu cyklicznie wraca temat tzw. „4 chińskich współczesnych wynalazków”. Tym razem wrócił za sprawą wywiadu, którego przed świętami udzielił Pony Ma, dyrektor generalny koncernu Tencent (Wechat), a zarazem członek KPCh, deputowany chińskiego parlamentu i najbogatszy człowiek Azji. Pony Ma oznajmił, że to Chiny właściwie wynalazły superszybką kolej, płatności telefoniczne, zakupy poprzez Internet i bike-sharing. Delikatnie rzecz ujmując szef Tencenta mija się z prawdą, ponieważ:

  • pierwsza linia superszybkiej kolei powstała w Japonii. Pociągi Shinkansen ruszyły tam na trasy w roku 1964. Pierwsza linia kolei dużych szybkości w Chinach została uruchomiona dopiero w 2008 roku. Obecnie jednak w Chinach funkcjonuje największa na świecie sieć połączeń kolejowych dużych prędkości, licząca sobie 25 tys. kilometrów;

  • pierwszy system płatności poprzez telefony komórkowe uruchomiono w Finlandii w 1997. Można było podówczas „zapłacić telefonem” za napoje i snacki z maszyn vendingowych na lotnisku w Helsinkach. Dzisiaj jednak Chiny to największy na świecie rynek płatności mobilnych. Szacuje się, że wartość transferów i płatności dokonanych w Chinach telefonami komórkowymi w 2017 roku osiągnęła poziom 12.7 biliona dolarów amerykańskich (!!!);

  • pierwszy system zakupów on-line opracował i wprowadził w życie Anglik Michael Aldrich i to już w 1979. Dzięki jego systemowi połączono komputer w sklepie detalicznym ze zwykłym odbiornikiem telewizyjnym za pomocą linii telefonicznej. Prawdziwy rozwój handlu internetowego nastąpił jednak dopiero po 1995 roku, kiedy pojawiły się w sieci dzisiejsze potęgi, czyli Amazon i eBay. Chiny obecnie odpowiadają za ponad 65% światowego handlu w sieci, zarówno pod względem ilości transakcji, jak też ich ogólnej wartości. Z zakupów on-line w Chinach korzysta ponad 700 milionów konsumentów;

  • pierwsza inicjatywa wypożyczania rowerów na godziny powstała w Amsterdamie w latach 60. XX wieku pod nazwą „plan białych rowerów”. W latach 90. XX wieku rowery dostępne dla każdego chętnego stały się jedną z charakterystycznych cech Kopenhagi. Jednak to w Chinach powstały największe firmy bike-sharingowe. W sumie mają one 400 milionów zarejestrowanych użytkowników i dysponują ponad 23 milionami rowerów;

 

Faktem jest zatem, że „4 współczesne wynalazki” nie są dziełem Chińczyków. Chiny są jednak miejscem, gdzie wynalazki te wprowadzono na masową, gigantyczną skalę, że Chiny – dzięki ogromnej populacji, a także dzięki odpowiednim działaniom władz – stały się liderami w każdej z tych kategorii. Chiny, a nie państwa, w których tych wynalazków dokonano. W globalnym świecie bez granic coraz bardziej liczy się nie sam fakt dokonania odkrycia, a raczej szybkość jego wprowadzenia, zastosowania danego rozwiązania na dużą skalę. To podstawa sukcesu w skali globalnej. Chiny to zrozumiały i mają ku realizacji takiej strategii doskonałe warunki.

Chiny zajmują drugie miejsce na świecie (po USA) w kategorii nakładów na badania i rozwój. W zeszłym roku wydano na te cele w ChRL 278 miliardów dolarów. Wygląda na to, że iw tej kategorii Państwo Środka chce być No. 1. A jak chce, to będzie.

 

Owocnego tygodnia!

梁安基 Andrzej Z. Liang

当代中国研究所Instytut Badań Chin Współczesnych

中国情报单位China Intelligence Unit

上海中国Shanghai, Chiny

 

Zdjęcia: Leszek Ślazyk

 

 

 

Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close