Wiadomości

Tydzień za Wielkim Murem (02/19),

czyli przegląd wiadomości Andrzeja Lianga

Polityka & Sprawy Bieżące

Rząd Hong Kongu zamierza wprowadzić nowe prawo chroniące hymn Chińskiej Republiki Ludowej i towarzyszący mu system kar za znieważenie hymnu. Osoby naruszające nowe prawo mogą liczyć się z karą do 3 lat więzienia lub/i grzywny o równowartości do 6,400USD. Przestępstwo znieważenia hymnu będzie mogło być ścigane w ciągu 2 lat od chwili jego popełnienia, a uznanym za nie będzie każde zachowanie polegające na zmianie tekstu, fałszowaniu muzyki hymnu, śpiewaniu utworu w sposób prześmiewczy i obraźliwy, użycie go w reklamie, czy innych celach komercyjnych, odtwarzanie w czasie pogrzebu, lub w miejscach publicznych jako podkład muzyczny nieadekwatny zarówno do sytuacji, jak i do powagi hymnu ChRL. Ścigane też będą osoby „wybuczające” hymn ChRL podczas imprez masowych, na przykład meczy piłkarskich. Wszystkie szkoły funkcjonujące w Hong Kongu, w tym również międzynarodowe, zobowiązane zostaną do organizowania codziennych porannych apeli szkolnych, podczas których odtwarzany będzie hymn ChRL. W szkołach tych ma też pojawić się więcej tematów i lekcji koncentrujących się na patriotycznym wychowaniu młodzieży.

Walka o młode dusze z Hong Kongu trwa.

Społeczeństwo

W Chinach cuda się zdarzają. Gdzie? Ostatnio na przykład w Sadzie Najwyższym ChRL. W niewiadomych okolicznościach zaginęła tu cała dokumentacja sporu między dwoma kopalniami z prowincji Shanxi (północne Chiny). Spór dotyczący rozliczeń pomiędzy podmiotami o wartości setek  miliardów RMB, został skierowany do Sądu Najwyższego, jako najwyższej instancji w Chinach. Obecnie spór utknął w martwym punkcie. Nie ma śladu po całej dokumentacji dotyczącej serii procesów, które kopalnie toczyły ze sobą od wielu lat. Na szczęście natychmiast powołana została specjalna komisja do wyjaśnienia sprawy, złożona  z przedstawicieli Komisji Spraw Politycznych i Prawnych Komitetu Centralnego KPCh, Najwyższej Prokuratury, Prokuratury Generalnej i Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Taka komisja z pewnością jest właściwa do wyjaśnienia wszystkich okoliczności „cudu”.

Był już rower z bambusa. Pan Sung Chao poszedł dalej i zbudował jednoślad…. z patyczków do lodów. Do realizacji swojego pomysłu pan Sung Chao potrzebował ich aż 22,000 szt. Skonstruowanemu przez siebie „patyczkowemu” rowerowi nadał niecodzienny kształt smoka ziejącego ogniem. Z patyczków. Konstrukcja ma 2,45 metrów długości, i niemal 1 metr wysokości, waży 20,5 kilograma.

Foto: Sina-Weibo

Pewien kierowca z Pekinu został ukarany grzywną 400 RMB (ok.200PLN) oraz 6 punktami karnymi za celowe blokowanie drogi karetce pogotowia na sygnale. Historia niby drobna, ale stała się ogólnokrajowym newsem. A to dlatego, że jeśli przypadki blokowania drogi pojazdom uprzywilejowanym są w Chinach niezwykle częste, to sytuacje, kiedy kierowców łamiących prawo spotyka kara – już nie. Każdy kierowca w ChRL dysponuje rocznym „budżetem” 12 punktów karnych, z którego odejmuje mu się je odpowiednio w przypadku stwierdzonych wykroczeń. Kierowca, który przekroczy roczny „budżet” automatycznie traci prawo jazdy. Aby je odzyskać, musi przez tydzień chodzić na szkolenie z przepisów ruchu drogowego i ponownie zdać egzamin. Wspomniany na wstępie kierowca wyraził publicznie żal i złożył samokrytykę na posterunku policji, co zostało nagrane i opublikowane w Internecie. Być może taka forma kary będzie bardziej skuteczna niż karne punkty i mandaty. W Chinach mandaty i punkty karne, to sprawy „do załatwienia po znajomości”, Internet rządzi się swoimi prawami.

Z dwumiesięcznym opóźnieniem uruchomiono bezpośrednie loty z Pekinu do Phnom Penh, stolicy Kambodży. Air China oferuje połączenie na tej trasie 3 razy w tygodniu. Zaskakującym jest fakt, iż jest to pierwsze bezpośrednie połączenie lotnicze pomiędzy stolicami krajów ob. krajów, które od dawna mają bardzo bliskie stosunki polityczne i gospodarcze. Co więcej, chińscy turyści to najliczniejsza grupa obcokrajowców odwiedzających Kambodżę. Tylko w ciągu 9 miesięcy 2018 r. do Kambodży wyruszyło w grupach zorganizowanych oraz indywidualnie ponad 1.5 mln Chińczyków. Dla porównania: ludność Kambodży to 16 mln osób.

Armia Ludowo-Wyzwoleńcza

Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (ALW) po raz pierwszy w swojej historii prowadzi nabór rekrutów-ochotników przez Internet. Kandydaci mogą wypełnić formularz zgłoszeniowy online, do którego mogą również załączyć skany wymaganych dokumentów. A wszystko to umożliwia nowy serwis dostępny na oficjalnej stronie Ministerstwa Obrony Narodowej ChRL.  Ministerstwo w specjalnym komunikacie nie ukrywa, że szczególnie mile widziani w szeregach ALW będą absolwenci uniwersytetów. Obecnie chińska armia liczy ok. 2 mln żołnierzy. Po ilości czas na jakość.

Zastępca rektora Akademii Nauk Wojskowych ALW podczas specjalnej konferencji prasowej potwierdził, iż Chiny rozważają utworzenie kolejnych zagranicznych baz wojskowych, przy czym ich powstanie zależne będzie od aktualnych potrzeb związanych z misjami ONZ oraz zgody rządów państw-gospodarzy terenów, na których bazy te miałyby być utworzone. Chiny posiadają obecnie jedną bazę wojskową poza swoimi granicami, a znajduje się ona w Dżibuti we wschodniej Afryce. Z dotychczasowych obserwacji i „przecieków” wynika, że Chiny „badają” możliwości utworzenia baz na Oceanie Indyjskim (Sri Lanka, Malediwy, Pakistan), w Azji Pd-Wsch. (Kambodża) i Pacyfiku (Papua New Gwinea). Tym razem, po raz pierwszy, działania Chin zmierzające do ustanowienia nowych zagranicznych baz wojskowych ALW zostały potwierdzone oficjalnie. Podczas tej samej konferencji prasowej potwierdzono, iż Chiny planują budowę co najmniej 3 lotniskowców. W chwili obecnej marynarka Chin posiada jeden lotniskowiec (bazujący na konstrukcji radzieckiej, której budowę przerwała „Pierestrojka”) i dwie jednostki w budowie. Jak widać apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Właśnie została zakończona przyjacielska wizyta dwóch fregat rakietowych i statku zaopatrzeniowego chińskiej marynarki wojennej w jedynym głębokowodnym porcie Kambodży – Sihanoukville. Jest to oczywiście przypadkowa zbieżność z wiadomością, iż port ten będzie rozbudowywany i unowocześniany przez chińskie firmy w ramach projektu inwestycyjnego ”Jeden Szlak –  Jedna Droga”, finansowanego oczywiście przez stronę chińską.

Biznes & Gospodarka

Mimo spowolnienia gospodarki chińskiej, tutejsza turystyka trzyma się mocno. Według danych Chińskiej Akademii Turystyki w 2018 roku ok. 140 mln Chińczyków odwiedziło w celach turystycznych 157 państw, gdzie chińscy turyści wydali… ponad 120 mld USD. Nowym popularnym kierunkiem wypraw turystycznych Chińczyków jest Antarktyka. Globalna turystka zaczyna zależeć od preferencji klientów z Chin, którzy podczas podróży wydają najwięcej pośród wszystkich turystów świata. Jeśli turystyka zagraniczna budzi spore emocje wśród światowych przedstawicieli tej branży, to dane z wewnętrznego rynku turystycznego Chin mogą odebrać im rozum. W zeszłym roku na turystykę krajową Chińczycy wydali 5.99 biliona RMB, czyli ok. 874.18 miliardów dolarów amerykańskich. Ten dział gospodarki dostarcza 10% całego PKB ChRL. Równocześnie rośnie liczba turystów zagranicznych odwiedzających Chiny. W ub.r. w celach turystycznych odwiedziło ten kraj 95.32 mln cudzoziemców.

W ekspresowym tempie postępuje realizacja planu budowy gigantycznej fabryki Tesli w Szanghaju, pierwszego zakładu produkcyjnego Tesli poza Stanami Zjednoczonymi, a zarazem największej pojedynczej inwestycji zagranicznej (2 mld USD) w tej chińskiej metropolii. Właśnie rozpoczęto pierwsze prace przygotowawcze, zorganizowano też uroczystość położenia kamienia węgielnego, w której wziął udział Elon Musk. Fabryka ma rozpocząć produkcje aut Tesla już latem b.r. (!!!), a pierwsze auta model 3 mają zjechać z taśm montażowych pod koniec roku. W roku 2020 zakład ma osiągnąć moc produkcyjną 3000 szt. tygodniowo, docelowo zaś 500 tys. aut rocznie. Już teraz można składać zamówienia online na samochody, które zostaną wyprodukowane w przyszłości. Ta niekoniecznie maluje się przez Amerykanami w różowych kolorach. Chiny są największym na świecie rynkiem samochodów elektrycznych, ale równocześnie rynkiem ostrej konkurencji pomiędzy firmami chińskimi, jak i koncernami zagranicznymi, wśród których na czoło sforują się koncerny niemieckie i japońskie. Te mają już gotowe łańcuchy dostaw, zbudowane marki i rozległe sieci sprzedaży, jak również serwisu posprzedażowego aut. Tesla ma to wszystko przed sobą. Jeden z najmłodszych konkurentów, chińska firma NIO (notowana na giełdzie w Nowym Jorku), w 2018 roku sprzedała 11,348 aut. Tymczasem sprzedaż samochodów Tesla w październiku 2018 roku spadła w Chinach do…. 211 szt.

Czy inwestycja w Szanghaju sprawi, że popyt na samochody Tesli nadąży za podażą? Już za rok będzie wiadomo.

Rozpoczął prace reaktor jądrowy w uruchomionej właśnie (pierwsza faza rozruchu) elektrowni atomowej Haiyang Nuclear Station (prowincja Shandong, wschodnie Chiny). Wraz z nim łączna liczba reaktorów w chińskich elektrowniach nuklearnych wzrosła do 46 jednostek. Mogą one w sumie wyprodukować 45 GW energii.

Jak zwykle w styczniu mnożą się prognozy poziomu wzrostu PKB w Chinach w bieżącym roku. Swoje przewidywania w tym zakresie przedstawił również Bank Światowy. Według Banku Światowego w 2019 Chiny osiągną 6.3% wzrostu PKB, przy czym w kolejnych latach wielkość ta będzie sukcesywnie maleć. Według byłego wiceszefa tego banku, a zarazem jego głównego ekonomisty, Lin Yifu, Chiny utrzymają tempo wzrostu gospodarczego na poziomie około 6.5%. Jestem gotów się z nim zgodzić. Perspektywy nie są aż tak szare, jak by się wydawać mogło.

Coraz więcej miast chińskich puka do „ekskluzywnego klubu” metropolii, których własny Produkt (lokalny, a nie Krajowy) Brutto przekracza wartość 1 biliona (tysiąca miliardów) RMB. Do tej pory w klubie znajdowało  jest 14 miast: Szanghaj, Pekin, Kanton, Shenzhen, Chongqing, Tianjin, Suzhou, Chengdu, Wuhan, Hangzhou, Nanjing, Qingdao, Wuxi i Changsha. W tym roku „próg” 1 biliona RMB  powinny przekroczyć Ningbo, Foshan i Zhengzhou. W grupie miast – bilionerów prym wiedzie Szangha, którego wartość PKB już dwa lata temu przekroczyła 3 biliony RMB. Za nim są Pekin, Shenzhen i Guangzhou. Oczekuje się, że w tym roku te 3 miasta pokonają próg 3 bilionów RMB. Chińskie miasta stają się coraz bogatsze.

Choć do drugiej edycji targów importowych China International Import Expo w Szanghaju pozostało niemal 300 dni to przygotowania idą całą parą. Główne założenia: większa powierzchnia wystawiennicza niż w pierwszej edycji, więcej wystawców i więcej odwiedzających. Już ponad 1000 firm zagranicznych zgłosiło swój udział w tych targach. Rejestracja wystawców trwa do końca kwietnia.

Po raz pierwszy od 23 miesięcy spadają odsetki od kredytów hipotecznych na zakup pierwszego mieszkania. W grudniu spadły one średnio o 0.53% do poziomu 5.68% w skali roku. W wielu miastach takich jak Szanghaj, Shenzhen, Kanton banki przyjęły znacznie bardziej elastyczną politykę kredytową niż to miało miejsce jeszcze miesiąc temu. Obniżono wymagania stawiane kredytobiorcom, zmniejszając jednocześnie koszty kredytów. Póki co nie ma więc mowy o załamaniu na rynku nieruchomości, czy spadku cen mieszkań. Jak zwykle chińscy deweloperzy trzymają się mocno.

Technologie-Nauka

Rok 2018 nie zakończył się zbyt optymistycznie dla chińskich producentów smartfonów. Dostawy smartfonów do sklepów i dystrybutorów spadły o 15,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, do 390 mln szt. Chiński rynek smartfonów jest największy na świecie. Prognozy na rok 2019 nie zapowiadają ożywienia. Najwięksi gracze skupią się raczej na obronie dotychczasowych pozycji, niż na wysiłkach zmierzających do powiększenia swoich udziałów w chińskim smartfonowym torcie. Zwłaszcza, że poza Chinami jest przecież jeszcze wiele do zrobienia.

Dlatego też chińskie koncerny produkujące i dystrybuujące smartfony nie spowalniają ekspansji zagranicznej. Prezes Xiaomi ogłosił, iż jego celem jest, aby Xiaomi było nr 1 lub ewentualnie graczem nr 2 na europejskim rynku smartfonów. Firma zamierza tu śmiało konkurować z Huawei Technologies Co Ltd. Pierwszymi przyczółkami dla dalszej ekspansji Xiaomi w Europie mają być Hiszpania i Francja. Xiaomi planuje też ekspansje w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Dzisiaj koncern jest 4 na świecie producentem smartfonów. Trudno będzie zatrzymać tą nową chińską falę. Nawet Amerykanie będą mieli z tym problem.

Tuż po informacji zarządu Apple o spadku przychodów wynikającym ze słabnącej sprzedaży w Chinach, chińscy dystrybutorzy (w tym Alibaba, JD.com, Suning) obniżyli ceny na iPhony. W przypadku niedawno wypuszczonego na rynek modelu XR (z pamięcią 64 GB) cena detaliczna spadła o 118 USD. iPhone 8 z 64 GB pamięci kosztuje obecnie o 148USD mniej niż w grudniu. Nawet giganci muszą się w Chinach liczyć z lokalną konkurencją Huawei, Xiaomi, Oppo, Vivo i innych. Bo to chyba ona zaczyna nadawać ton lokalnym trendom.

Serwis płatności mobilnych Alipay (własność spółki AntFinancial, części Alibaba Group) ma już ponad 1 mld użytkowników na świecie, z czego ponad 700 mln w Chinach. Z usług Alipay korzystać można na terenie 9 państw na świecie, a również na 80 lotniskach w 40 państwach, gdzie płatności za pośrednictwem Alipay realizują głównie pasażerowie z Chin. W samych Chinach 90% rynku płatności mobilnych należy do Alipay i WechatPay (Tencent). W Chinach ciasno? No cóż, cały świat czeka otworem. Prawie cały. Na mapie Europy Polska jest jedynym bodaj państwem, gdzie nie zapłacimy za towary, czy usługi ani WeChatem, ani Alipayem.  

Chiński lek “Sintilimab” stosowany w terapii antynowotworowej zyskał uznanie międzynarodowe. Pozytywne rezultaty jego stosowania zostały opublikowane w styczniowym numerze medycznego magazynu „The Lancet Haematology”.

Foto: CCTV

Lek został zatwierdzony do sprzedaży przez China's National Medical Products Administration w grudniu 2018. Prawdopodobnie już niedługo będzie również dopuszczony do sprzedaży na innych rynkach. Badania kliniczne specyfiku, który otrzymał nazwę “Sintilimab” dowiodły, iż ma on wpływ na hamowanie rozwoju i redukcję większości typów nowotworów płuc, zwłaszcza u pacjentów dotkniętych nowotworami o wysokim stopniu złośliwości i z przerzutami. Chiny przodują na świecie w niechlubnym rankingu ilości zachorowań na nowotwory. Notuje się tu największy procent zachorowalności na różne odmiany raka żołądka (ponad 45% wszystkich przypadków na świecie), jak również nowotworów płuc. Choroby te są zazwyczaj konsekwencją stanu środowiska naturalnego, zniszczonego w trakcie cywilizacyjnego skoku Chin, który miał miejsce w ostatnich 40 latach. Chiny są jednocześnie państwem, gdzie prowadzi się najbardziej intensywne i wielorakie badania mające na celu walkę z nowotworami, zarówno dzięki nowym lekom, jak i innowacyjnym metodom, takim jak „naprawianie” uszkodzonych fragmentów ludzkiego DNA, czy terapie bazujące na komórkach macierzystych.

Prezydent Xi Jin Ping podczas uroczystej akademii zorganizowanej w Wielkiej Hali Ludowej (budynek parlamentu chińskiego parlamentu zlokalizowany po zachodniej stronie Placu Tian’anmen w Pekinie), wręczył coroczne Najwyższe Naukowe i Technologiczne Nagrody Narodowe. W tym roku główne nagrody przypadły w udziale konstruktorowi innowacyjnych radarów, prof. Liu Yong Tan z Uniwersytetu Technicznego w Harbinie oraz specjaliście w zakresie budowlanej inżynierii wojskowej, prof. Qian Qihu z Wojskowego Uniwersytetu Inżynieryjnego Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.

Podczas akademii wyróżnienia otrzymali również autorzy blisko trzystu projektów uznanych za wyjątkowe. Wręczono także nagrody pięciu zagranicznym naukowcom za ich wkład w rozwój nauki chińskiej. Każdy z nagrodzonych naukowców, oprócz dyplomu i medalu okolicznościowego otrzymał  adekwatną nagrodę pieniężną. Laureaci głównej nagrody otrzymali po 8 mln RMB (ok. 4.1mln PLN) – dla porównania Nagroda Nobla to 1 mln USD do podziału pomiędzy wszystkich laureatów w danej kategorii. Pozostali wyróżnieni naukowcy otrzymali w formie nagród od 1mln RMB (ok. 520  tys. PLN) do 5 mln RMB (ok.2.6 mln PLN). Jak podało Ministerstwo Nauki i Technologii nagrody finansowe są wyrazem wsparcia partii oraz narodu dla pracowników naukowych. I to ja rozumiem. To się nazywa konkretne wsparcie przodowników świata nauki.

Niezwykły rozwój przeżywają aplikacje służące zarówno publikowaniu, jak i pobieraniu/oglądaniu materiałów video o różnym czasie trwania i różnym charakterze. Aplikacje video (również streamingowe) mają w Chinach miliony wiernych odbiorców. W ostatnim czasie zaczęto wprowadzać regulacje mające na celu uporządkowanie tego nowego obszaru Internetowej aktywności firm i osób fizycznych. Za porządki zabrało się China Netcasting Services Association (CNSA), stowarzyszenie powiązane z rządem ChRL. Stowarzyszenie to liczy ponad 600 członków – twórców materiałów video publikowanych w sieci i właścicieli platform zarządzających aplikacjami, jak i treściami poprzez nie dystrybuowanymi. CNSA opublikowało dokument regulujący zasady funkcjonowania branży w Chinach, obejmujący ponad 100 kategorii wszelkiego rodzaju wykroczeń, których dopuszczenie się oznaczać będzie zakaz działalności video dla firm i osób uznanych za winne naruszenia norm. Zasady – rzecz jasna – są zgodne z wytycznymi partii i rządu. Stowarzyszenie we wstępie do dokumentu wyjaśnia, że celem wprowadzenia „samoregulacji” branży i środowiska jest podniesienie poziomu prezentowanych w Internecie materiałów, ograniczenie rozpowszechniania nieprawdziwych, szkodliwych informacji, jak również uzyskanie stanu nazwanego „czystą cyberprzestrzenią”. Czystość ważna rzecz, wiadomo.

Wojna Handlowa

Negocjacje amerykańsko-chińskie na szczeblu wiceministrów w sprawie porozumienia handlowego mającego zakończyć wojnę handlową pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Chinami zakończyły się pozytywnym rezultatem. Rozmowy, pierwotnie zaplanowane na dwa dni, przedłużono o jeden dzień. Zgodnie z komunikatem końcowym spotkania przebiegały w duchu wzajemnego zrozumienia i dotyczyły tak handlu, jak i „zagadnień systemowych”. Atmosfera spotkań musiał być faktycznie przyjazna, skoro w ich trakcie przyjęto serdecznie pojawienie się wicepremiera Liu He, odpowiedzialnego za negocjacje po stronie chińskiej. Wicepremier Liu He jeszcze przed końcem tego miesiąca ma udać się do Waszyngtonu na dalsze rozmowy.

Foto VCG Wicepremier Liu -z prawej

Czy to tylko „zawieszenie broni”, czy może oznaki „trwałego pokoju”? Wszystko jest możliwe.

Bank – Giełdy – Finanse

Mimo dużych wahań na rynkach i deprecjacji walut chińskie rezerwy walutowe z końcem zeszłego roku osiągnęły wartość 3.07 bln USD. To wciąż największe na świecie rezerwy walutowe w posiadaniu jednego państwa i wciąż powyżej psychologicznej granicy (ustanowionej dla Chin, oczywiście)  3 bln USD. Nie jest to więc najgorszy wynik, pomimo faktu, iż w ciągu roku 2018 rezerwy te stopniały o 70 mld USD. Ich wartość na koniec 2017 roku szacowano bowiem na 3.14 bln USD.

Ministerstwo Finansów zaproponuje, aby parlament ChRL zatwierdził zwiększenie deficytu budżetowego w bieżącym roku do 2.8% produktu krajowego brutto. W 2018 roku deficyt budżetowy określono na poziomie 2,6% PKB. Celem takiego działania jest zachowanie równowagi między potrzebą wsparcia gospodarki, a kontrolą zadłużenia wewnętrznego. Ostateczna wielkość deficytu budżetowego może jeszcze ulec zmianie w trakcie marcowych obrad parlamentu. Bez względu na ostateczne decyzje – planowany obecnie deficyt jest mniejszy niż zakładało wielu ekonomistów.

Dla Xiaomi był to bardzo zły tydzień na giełdzie. Po półrocznym okresie zamrożenia obrotu akcjami firmy, obowiązującym od jej debiutu, jednocześnie wpłynęło na rynek wiele miliardów akcji Xiaomi. Inwestorzy rozpoczęli masową wyprzedaż tych papierów. W efekcie w ciągu trzech dni firma straciła na wartości 14 mld USD (ponad 17 %). Podczas pilnie zwołanej konferencji prasowej rzecznik Xiaomi poinformował, ze zarówno prezes koncernu, jak i jego szef finansowy nie zamierzają wyzbywać się posiadanych akcji przedsiębiorstwa, którym kierują. W trakcie trwania tej konferencji zaprezentowano mediom plan ekspansji rynkowej firmy. Analitycy giełdowi są przekonani, że za spadkiem wartości akcji Xiaomi stoi widoczne spowolnienie rynku smartfonów w Chinach, ale także rosnąca presja ze strony głównych konkurentów: Hauwei, Oppo i Vivo.

Chińskie firmy, które weszły na amerykańskie giełdy w ubiegłym roku, w wyniku pierwszych ofert publicznych (IPO) przedstawionych zgodnie z przepisami finansowymi USA pozyskały 64.2 mld USD kapitału. To wartość niemal równoważna z jedną trzecią wszystkich zeszłorocznych IPO w skali całego świata. Chińskie spółki, które weszły na giełdy w Szanghaju i Shenzhen uzyskały 19.7 mld USD, zaś te debiutujące na giełdzie w Hong Kongu pozyskały 35 mld USD. To prosta odpowiedź na pytanie dlaczego chińskie spółki rozpatrujące debiut giełdowy, bardziej są zainteresowane wejściem na giełdę amerykańską, czy hongkońską, niż na którąś z chińskich. Kapitał ma ogromna siłę przyciągania.

****Giełdy w Chinach (07.01 – 11.01. 2019)

Optymizm z pierwszego tygodnia roku utrzymuje się: rozmowy amerykańsko – chińskie w sprawie umowy handlowej kończącej wojnę celną idą w dobrym kierunku. Jest więc szansa że trend utrzyma się do Chińskiego Nowego Roku.

                                                                                            11.01.                 Tydzień  

Shanghai Composite Index                                         2,553.83⬆ (0.74%)       1.55%     

SSEC上证综合指数 (000001.SH/SZZS)                                                  

Shanghai 50-SSE50上证50 (000016.SH/SZ50)          2,354.50⬆ (0.97%)       1.72%              

(50 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie)

China Securities Index                                                  3,094.78⬆(0.72%)       1.94%               

CSI300沪深300指数 (000300.SH/399300.SZ/HS300)     

(300 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie w Shanghaiu i Shenzhen)

Shenzhen Component Index                                        7,474.01⬆(0.61%)       2.60%             

SZSC1 深证成指 (399001.SZ/SZCZ)

Shenzhen ChiNext Price Index                                     1,261.56⬆(0.20%)       1.32%               

CHINEXTP 创业板指 (399006.SZ/CYBZ) (indeks nowych spółek–chiński Nasdaq)

Shenzhen-SZSE100                                                      3,914.98⬆(0.47%)       2.77%                

 深证100R指数 (399004.SZ/SZS100) (100 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie

Hong Kong Hang Seng Index                                      26,667.270⬆(0.55%)     4.06%              

 (恒生指数- HSI.HK/HSZS)

Hong Kong Hang Seng China Enterprises                  10,454.950⬆(0.58%)     4.24%               

国企指数 (HSCEI.HK/GQZS) indeks chińskich spółek notowanych na giełdzie

Taiwan Weighted Index                                                  9,759.40⬆(0.40%)       4.02%                         

台湾加权指数 (TAIEX.Y9999/TWSE/TWII) – główny indeks    

 

Notowania walutKurs średni (11.01.)

100美元USD = 679.09人民币 RMB                 

100 欧元EUR = 781.49 人民币 RMB                

100 港HGD = 86.63 人民币 RMB                 

100 波兰兹罗提 PLN = 181.89 人民币 RMB     

  RMB rośnie w siłę. Największe umocnienie chińskiej waluty w stosunku do amerykańskiego dolara od 2005: o 1.5% w ciągu tygodnia. Po raz pierwszy od lipca juan osiągnął poziom poniżej 6.8 za 1 USD. Niewielkie wzmocnienie w stosunku do EUR.

Chiny @ świat

@    Kolejny kraj z własnej inicjatywy zgłasza chęć współudziału w realizacji projektu „Szlaku i Drogi” (wcześniej powszechnie znanego pod hasłem „Nowego Szlaku Jedwabnego”). Tym razem to Francja. Wcześniej swój akces zgłosiła Japonia, a potem Włochy. Zamiast krytykować i narzekać lepiej się przyłączyć do projektów handlowych i infrastrukturalnych, które mogą przynieść wymierne korzyści. Wymierne i wielowymiarowe.  Kto następny? Z ostatnich informacji można wywnioskować, że Warszawa ma do chińskiej inicjatywy stosunek trudny do określenia. Podobny w sumie do stosunku do Unii Europejskiej. Czyli „dawaj forsę i idź sobie”. Nie jestem profesjonalnym politykiem, czy dyplomatą, ale czuję w kościach, że taki model z Chińczykami nie przejdzie.

@    Zgodnie z podsumowaniami ekonomicznymi minionego roku 2018 obroty handlowe między Chinami i Rosją po raz pierwszy w historii relacji gospodarczych obu państw przekroczyły wartość 100 mld USD. Chiny – co nie jest zaskoczeniem – są dla Rosji największym partnerem handlowym. Rosja z kolei zajmuje 10 pozycję wśród partnerów handlowych ChRL. W tym roku przypada 70 rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między tymi krajami. Będą z pewnością nie tylko fajerwerki, ale również kolejne, nowe projekty. Jedni, by rządzić globalnie, chcą świat dzielić, inni szukają drogi do dominacji przez łączenie interesów. „Money makes the world go round”. Ale, żeby Chińczycy Ludowi uświadamiali to Amerykanom? Koniec świata.

Na marginesie zdarzeń

&      Jak zdobyć kartę stałego pobytu w Chinach?  To proste.  Trzeba postępować dokładnie tak, jak założyciel i prezes Tesli, Elon Musk. Jakiś czas temu, na spotkaniu z premierem ChRL Li Ke Qiangiem Musk stwierdził, że Chiny mu się wielce podobają, no i że chciałby tu bywać częściej. Wystarczyły zaledwie trzy wizyty w Chinach – szef Tesli otrzymał propozycję uzyskania chińskiej „zielonej karty”. Można? Można!  Ach, tak, jest jeszcze drobiazg: Elon Musk przed otrzymaniem wspomnianej propozycji wziął udział w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod budowę fabryki Tesli w Szanghaju. Wartość tej inwestycji ma przekroczyć w pierwszym etapie kwotę 2 mld USD, docelowo zaś ma wynieść 5 mld USD. Słono jak za kartę stałego pobytu.

&    Ministerstwo Edukacji poinformowało, iż z początkiem tego roku mieszkańcy Hong Kongu, Makao i Taiwanu zainteresowani podjęciem pracy nauczyciela w przedszkolach, szkołach podstawowych i średnich na terenie Chin Kontynentalnych zostają zrównani w prawach do wykonywania zawodu z obywatelami tychże Chin Kontynentalnych. Do skutecznego aplikowania do pracy w chińskiej szkole wystarczy uzyskanie potwierdzenia dyplomu wyższej uczelni i ukończenia kierunku pedagogicznego. Oznacza to, że nauczyciele z Hong Kongu, Makao, a zwłaszcza z Tajwanu, nie będą potrzebowali osobnego pozwolenia na pracę, czy jakichkolwiek dodatkowych uprawnień, aby móc podjąć pracę nauczyciela w dowolnym miejscu ChRL. Matuchna ojczyzna ma wiele sposobów, aby przytulić swoje dzieci.

&    Poprzez WeChat otrzymałem informację, iż w Szanghaju działa lokal prowadzony przez dwie Polki, a noszący nazwą „Pierogi Ladies”. Nie trzeba mi było powtarzać dwa razy – przy pierwszej okazji postanowiłem odwiedzić to miejsce. Lokal – jak się okazało – znajduje się w centrum miasta, ale około 2 km od stacji metra. Przy dużej, ruchliwej ulicy, ale w jej wewnętrznym zaułku. Mieszkam w Szanghaju już 20 lat z ogonkiem, trochę miasto znam, ale znalezienie „Pierogi Ladies” nie było wcale łatwe. Od ulicy nie ma żadnej tablicy informacyjnej, potykacza, szyldu, musiałem zatem zdać się na intuicję i informacje od przypadkowych przechodniów. Zabrakło mi czasu, żeby dotrzeć do lokalu musiałem skorzystać z drugiej okazji. Sukces: za drugim razem znalazłem lokal, do którego dotarłem około 15:30. Pomimo informacji, że „Pierogi” są czynne w godzinach 11:30-22:30, pocałowałem klamkę. Nie tylko ja, bo pod drzwiami leżały przesyłki pozostawione chińskim zwyczajem przez kuriera. No cóż, nie dość, że lokalizacja „Pierogi Ladies” kojarzy się z czasami prohibicji w USA (tajne przez poufne, pukać trzy razy), to i specjały lokalu przeznaczone są prawdopodobnie dla wybranych. Widocznie nie dane mi było. Zmieniłem plany i poszedłem na chińskie jedzenie, do miejsca, które jest zawsze otwarte. Dla wszystkich, którzy tu trafią, bo tak zamierzali, albo jak ja, całkiem przypadkowo. Smacznie było.

Foto: A.Liang

&    Trudno nie odnieść się, choć krótko, do gorącej sprawy zatrzymania dyrektora sprzedaży oddziału Huawei w Polsce jako podejrzanego o szpiegostwo. Nie wiem, czy to są zarzuty potwierdzone, czy nie. Wiadomo jednak, że oskarżenie padło na firmę Huawei. A przecież oskarżono o szpiegostwo konkretnego człowieka, nie firmę. Obawiam się, że w tej sprawie jest za dużo interesu politycznego, co gorsza źle rozumianego, a za mało zdrowego rozsądku. Takie intensywne nagłaśnianie sprawy na tym etapie nie może służyć nikomu i niczemu. Gdyby zarzuty zostały potwierdzone, a sprawa toczyłaby się w sądzie, to co innego. Ale tak nie jest. Obawiam się również, że Polska wchodzi w amerykańskie buty. Robi o dwa kroki za dużo, za szybko. Potem trzeba się będzie gęsto tłumaczyć, albo przyjmować różnego rodzaju upokorzenia, bedące następstwem nieprzemyślanych decyzji i czynów.

Media chińskie są zaskoczone. Poza znanym oświadczeniem rzecznika chińskiego MSZ i oficjalnego stanowiska firmy Huawei, powielana tu jest wypowiedź eksperta do spraw relacji z Europą Środkowo-Wschodnią, który nie ma wątpliwości, że sprawa z pewnością zaszkodzi relacjom polsko – chińskim. Bez wątpienia. I to w 70 rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych. Niezły klops.

Nie trzeba być wybitnym specjalistą, żeby zdawać sobie sprawę, że w dzisiejszym świecie, każde urządzenie, jak laptop, tablet, smartfon, każda aplikacja, ba, każdy niemal system operacyjny, to narzędzie, którego celem jest zbieranie informacji o każdym z nas. I nie ma znaczenia, czy to Huawei, Microsoft, Google, Baidu, WeChat, czy Facebook. Może zatem to tak, jak w tym starym podwórkowym powiedzeniu: śledź śledzia śledzi, a na dorsza zwala.

 

Do następnego.

 

梁安基 Andrzej Z. Liang  

当代中国研究所Instytut Badań Chin Współczesnych                    

中国情报单位 China Intelligence Unit 上海中国Shanghai, Chiny       

电子邮件 E-mail: azliang@chinamail.com

 

Tagi
Pokaż więcej

Andrzej Liang

Liang Z.A. 梁安基, Instytut Badań Chin Współczesnych 当代中国研究所, China Services Group 中国服务组, Intelligence Unit 情报单位, Shanghai, China上海,中国 , prawnik, od 1988 pracuje i mieszka w Chinach, e-mail: chinadream@chinamail.com

Powiązane artykuły

Close