Wiadomości

Tylko 6% szczęśliwych Chińczyków

PEKIN – Jak wykazał najnowszy sondaż zaledwie 6% Chińczyków uważa się za ludzi szczęśliwych, pomimo intensywnych wysiłków ze strony rządu mających na celu poprawę tej sytuacji.

Badanie przeprowadzone przez Instytut Gallupa w 155 krajach pokazuje ogromny kontrast między Chinami, a na przykład Danią, której aż 82% obywateli czuje się szczęśliwymi. Chiny w tej kategorii ulokowały się dopiero na 125 miejscu na świecie.

40% respondentów sondażu uważa, że szczęście człowieka zależy wprost proporcjonalnie od jego zamożności. „Zabójcą poczucia szczęścia” według ankietowanych jest presja psychiczna w codziennym życiu.

Nie wszystkie odpowiedzi miały zły wydźwięk. 36% Chińczyków uważa, że ich życie uległo znacznej poprawie w ciągu ostatnich 5 lat.

Ludzie żyjący w największych miastach Chin odczuwają największą presję związaną z wykonywaną pracą, rosnącymi cenami nieruchomości, ale również z codziennymi problemami związanymi z  poruszaniem się permanentnie zakorkowanymi ulicami. Chińczycy uważają swoje życie za nudne, zdominowane nieustannym lękiem o zapewnienie regularnych dochodów, które przeznaczane są w całości na mieszkanie, żywność, przejazdy do pracy, a które nie pozwalają nic odłożyć.

Pomimo bezdyskusyjnego rozwoju ekonomicznego Chin, współcześni Chińczycy czują się znacznie mniej szczęśliwi niż ich ich zdecydowanie biedniejsi i bardziej ograniczeni przez państwo rodacy 25 lat temu. Tak więc ujawnia się niedostrzegany wcześniej nowy aspekt, nowy koszt dynamicznego rozwoju kraju. Kraj się rozwija, ale jego mieszkańcom nie przynosi to radości, ani szczęścia, ponieważ zmieniająca się chińska rzeczywistość stawia przed większością mieszkańców Państwa Środka wyzwania, którym coraz mniej potrafi podołać.

Źródło: China Daily

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

2 thoughts on “Tylko 6% szczęśliwych Chińczyków”

  1. No cóż, a ja myślę, że najgorsza niewola, to niewola ekonomiczna. Niby wszystko jest w zasięgu ręki, człowiek ma potencjalnie wiele możliwości i brakuje tylko jednego, pieniędzy. Pieniądze szczęścia nie dają, ale bez pieniędzy trudno o szczęście. Czy można być szczęśliwym pracując od rana do wieczora, często z dala od dzieci, za marne grosze? To, że na większości markowych ubrań widzimy „Made in China” nie znaczy, że to tam poszły wielkie pieniędze. Ale widać też wyraźnie, że Chińczycy nie pozwolają się tak traktować. Coraz więcej znanych marek z różnych branż trafia w ich ręce. Mamy wyjątkową okazję żyć zgodnie z chińskiem przekleństwem „obyś żył w ciekawych czasach”. Myślę, że „zachodnia cywilizacja” już przegrała. Zastanawiam się tylko, jakie to będzie miało znaczenia dla mnie i dla moich najbliższych?

  2. zachód nie przegrał. jeszcze nie. mam nadzieję, że za jakiś czas wydostanie się z obecnego stanu zapaści. chiny chętnie nas raczą wspaniałymi wynikami. myśmy też przerabiali etap opowieści o tym, że polska jest 10 potęgą przemysłową świata. chiny to 800 milionów biednych ludzi, ogromne zniszczenie środowiska naturalnego, przepaść między biednymi, a bogatymi, korupcja na niewyobrażalną skalę, brak wody i wiele innych gigantycznych problemów proporcjonalnych do wielkości populacji. dzisiejsze sygnały z pekinu wyraźnie ujawniają niepokój władz chińskich co do najbliższej przyszłosci kraju. to nie jest takie proste, niestety. nie da się jednym nakazem zmienić kraju taniej produkcji opartej o siłę fizyczną w państwo gdzie głównym napędem rozwoju będą wysokie technologie. tego się nie da zrobić. kłopoty są zatem gwarantowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close