Wiadomości

Uroczyste otwarcie najdroższej linii kolejowej w Chinach

ENSHI – Wczoraj uruchomiona została linia kolejowa uważana powszechnie za najdroższą w Chinach.

Dziewicza podróż rozpoczęła się o 10:18. Pociąg z 900 pasażerami wyjechał z miasta Enshi, w prowincji Hubei, w dwugodzinną podróż do Yichang.
„Kiedyś do Yichang jechało się autobusem, za podróż w jedną stronę płaciliśmy 100 yuanów (niecałe 50 pln). Teraz możemy dostać się do miasta w dwie godziny płacąc tylko 30 yuanów”, powiedział Zeng Mingquan (58), który na ceremonię otwarcia linii przyszedł z wnukiem.

Wczorajsza podróż przebiegła po ponad połowie całej linii trakcyjnej łączącej Yinchang z dystryktem Wanzhou w mieście Chongqing, odcinka o długości 377 kilometrów.

W dniu dzisiejszym cały ten dystans pokona pięć pociągów a kolejne będą uruchomione 11 stycznia. W ten sposób rozpocznie się pełna eksploatacja nowego odcinka.

Ponad siedem lat zajęło 50,000 robotnikom wykopanie i wykończenie 159 tuneli oraz zbudowanie 253 mostów w górzystym regionie na granicy z równiną Yunnan-Guizhou.

Długość nowego odcinka, łącznie z tunelami, to ok. 74 % całej długości linii.

W związku z trudnymi warunkami i skomplikowanym procesem budowy, drążenie tunelu przez górę Qiyue zajęło prawie sześć lat. Budowa całej linii jest powszechnie uważana za najtrudniejszy do zrealizowania projekt w historii chińskiego kolejnictwa.

Budowa pochłonęła 22,7 miliarda yuanów. Na dzień dzisiejszy jest to zatem najdroższa chińska linia kolejowa w przeliczeniu na kilometr.

„Oblicza się, że budowa każdego kilometra kosztowała ok. 60 milionów yuanów. Dla porównania – za kilometr linii Qinghai-Tybet zapłacono 29 milionów yuanów”, powiedział Zhu Pengfei, starszy wykonawca, który pracował przy obydwu projektach.

Nowa linia skróci podróż między Chongqing i Wuhan, stolicą Hubei, z 22 do 5 godzin.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close