Wiadomości

Witam, nazywam się Xi Jinping

Wczoraj to jest 13 lutego Pekin opuścił wiceprezydent Chin Xi Jinping. Wyruszył celem odwiedzenia USA, Irlandii i Turcji, głównie po to, aby nawiązać osobiste kontakty z tamtejszymi przywódcami. Xi Jinping zastąpi wkrótce Hu Jintao na stanowisku prezydenta ChRL i od niego będzie zależał w dużej mierze kształt przyszłych stosunków dyplomatycznych z innymi państwami..

Nikt nie spodziewa się, że 5 dniowa wizyta Xi w USA stanie się przełomem w kwestiach dotyczących aprecjacji chińskiej waluty, praw człowieka, czy sankcji skierowanych przeciw Iranowi, które stanowią obszar sporny pomiędzy oboma krajami. Xi Jinping będzie powtarzał z pewnością formuły wygłoszone wcześniej przez najważniejszych polityków Pekinu.

Waszyngton – jak i reszta świata – posiada niewiele informacji na temat przyszłego prezydenta Chin. Zachodni politycy wierzą, że zgodnie z profilem prezentowanym przez prasę chińską jest on człowiekiem o szerszych horyzontach niż jego poprzednicy, a jednocześnie tak jak oni pragmatyczni i otwarty na współpracę z Zachodem.

Wiadomo również, że Xi Jinping przejmując schedę po Hu Jintao stanie wobec wielu problemów nie znanych dotychczasowym przywódcom Chin wprowadzającym reformy Deng Xiaopinga. Tymi problemami są zwalniająca gospodarka, powiększające się rozwarstwienie pomiędzy bogatymi mieszkańcami miast a ubogimi chłopami, powszechna korupcja urzędników, naciski oddolne na uzyskanie większych praw obywatelskich, jak również ogromne zniszczenia środowiska naturalnego w wyniku gwałtownego, niekontrolowanego rozwoju przemysłu.

W obszarze relacji międzynarodowych Xi Jinping będzie musiał jasno sprecyzować pozycję Chin na arenie azjatyckiej jak również ogólnoświatowej. Dla kontynuacji swego dotychczasowego rozwoju Chiny potrzebują w tej chwili spokoju w stosunkach międzynarodowych, dlatego też Xi z pewnością będzie unikał sytuacji konfliktowych ze Stanami Zjednoczonymi.

Trzeba jednak pamiętać, że w tym samym roku, w którym nastąpi sukcesja w Chinach odbędą się również wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Barrack Obama niekoniecznie musi pozostać w Białym Domu na drugą kadencję. Tymczasem, szczególnie wśród republikanów, słychać coraz wyraźniejsze głosy postulujące za wywarciem większego nacisku na Chiny w sprawie niedowartościowanego yuana, ale również wszelkich nieuczciwych praktyk eksportowych naruszających interesy amerykańskich producentów. Opcja ta zyskuje wielu zwolenników szczególnie w obliczu ostatnich decyzji Pekinu dotyczących relacji z Iranem jak i Syrią.

Może więc okazać się, że pierwsze lata sprawowania urzędu przez Xi Jinpinga będą dla niego szczególnie trudne. Warto jednak zauważyć które kraje stały się celem wizyty przyszłego prezydenta Chin niemal w przededniu jego wyboru na najwyższe stanowisko w kraju. Każdy kto grywa w planszówkę o nazwie "Ryzyko" z pewnością dostrzeże gdzie znajdują się najistotniejsze strategicznie punkty półkuli zachodniej. Nie przez przypadek pokrywają się one z programem wizyty wiceprezydenta Xi.


Źródło: China Daily, WCT, beta.chiny24.com

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close