Wiadomości

Władze walczą z porwaniami i sprzedażą dzieci

PEKIN – Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego będzie pobierać próbki DNA od dzieci niewiadomego pochodzenia i gromadzić je w specjalnie w tym celu utworzonej bazie danych.


Baza ta pozwoli policji szybciej i sprawniej identyfikować znalezione bezdomne lub porwane dzieci i zwracać je rodzicom bądź krewnym. W bazie znajduje się już ponad 20 tysięcy próbek krwi dzieci i rodziców. Za jej pomocą policjanci pomogli już wrócić do domu 1040 dzieciom.

Baza zostanie niebawem wyposażona w specjalną wyszukiwarkę, która pomoże policji przyspieszyć przebieg akcji poszukiwawczej w kluczowych pierwszych 24 godzinach po porwaniu lub zaginięciu dziecka.

"Nie zrezygnujemy z poszukiwań żadnego uprowadzonego dziecka tak długo, jak jego sprawa pozostanie otwarta", powiedział wiceminister Zhang Xinfeng.

Deklaracja Zhanga nie wywarła jednak wielkiego wrażenia na Zhengu Jinwei, którego 7-letni syn zaginął sześć lat temu, a policja przez ponad dwie doby nie wszczęła akcji poszukiwawczej. "Mam nadzieję, że nie są to tylko puste słowa", powiedział dziennikarzom. "Wciąż mam nadzieję, że mój syn się odnajdzie".

Shen Hao, niezależny dziennikarz z prowincji Anhui, który od 2006 roku bada sprawy zaginięć dzieci, jest zachwycony powstaniem bazy danych.  "Wielokrotnie pisaliśmy w tej sprawie do władz. Najwyższy czas, by zaczęli robić, co do nich należy", mówi.

Yu Jianrong, socjolog z Chińskiej Akademii Nauk społecznych, napisał na swoim mikroblogu, że porwania i zaginięcia dzieci stały się w Chinach tak poważnym problemem przez opieszałość władz, które stanowczo zbyt długo ignorowały problem. Yu rozpoczął w lutym tego roku internetową akcję poszukiwawczą, która polegała na zbieraniu informacji online oraz zamieszczaniu w sieci zdjęć zaginionych dzieci. Udało mu się w ten sposób zwrócić kilkoro dzieci ich rodzicom.

Chińczycy przywiązani są do przekonania, że "chłopcy przedłużają linię rodzinną", co w skrajnych przypadkach powoduje porwania lub sprzedaż chłopców rodzicom, którzy albo nie mogą mieć dzieci, albo którym rodzą się wyłącznie córki.

Zgodnie z chińskim prawem, każdemu kto porywa bądź kupuje dziecko grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Od kwietnia 2009 chińska policja pomogła 23085 porwanym kobietom i 13284 dzieciom.

 

Źródło: The Global Times

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close