Wiadomości

Zdemaskowana bohaterka klipu przeprasza

CHENGDU – Od 3 dni jednym z najgorętszych tematów poruszanych w chińskiej sieci jest video pokazujący młodą Chinkę maltretującą małego królika. W finale klipu królik ginie rozgnieciony wysokimi obcasami pantofelków noszonych przez dziewczynę.Klip w ciągu parunastu godzin stał się znany w całych Chinach, oczywiście wywołał reakcję, będącą fenomenem chińskiej sieci, czyli human flesh search. W krótkim czasie chińscy internauci zidentyfikowali główną bohaterkę filmiku. Okazała się nią być niejaka Huang Xiaoxiao, która ponoć zgłosiła się nawet na policję, której przekazała pisemne zeznanie w sprawie. Według tego zeznania oraz informacji, które mają pochodzić od tej młodej kobiety film wywołujący tyle emocji, był efektem pracy Huang dla prywatnej firmy w Chengdu kilka lat temu. Firma ta, do której Huang trafiła poprzez rekrutację w internecie, zajmowała się kręceniem filmów dla zagranicznych fetyszystów, których obiektem zainteresowania są damskie buty na wysokich obcasach. Huang rozgniatała przed kamerą różne owoce, insekty, skorupiaki, ale wkrótce jej „szef” zażądał by zabiła w podobny sposób młodego królika. Po realizacji tego klipu firma produkująca filmy dla fetyszystów przestała kontaktować się z Huang Xiaoxiao.

Kobieta, obecnie mężatka, twierdzi, że cała ta historia była dla niej przeżyciem niezwykle traumatycznym, a poczucie winy towarzyszące jej od lat było formą kary ze strony żywych istot, które torturowała i zabijała. Ujawnienie filmu w sieci uważa za swego rodzaju wyzwolenie i oczyszczenie, wszystkich internautów prosi o wybaczenie, itd., itp.

Niezmiennie intryguje mnie fakt, że chińscy „netizens” tak żywo reagują na los piesków, kotków i króliczków, a mniej dotykają ich problemy innych ludzi, jak chociażby tego 6-letniego malca, który został odrzucony przez lokalną społeczność ponieważ jest nosicielem wirusa HIV. Jest w Chińczykach jakaś infantylność, która pozwala im współczuć królikom, wzruszać się pluszakami, ronić łzy pod wpływem beznadziejnie sentymentalnych piosenek o miłości. Jest w nich jakaś infantylność pozwalająca im bez zastanowienia podejmować prace, których nikt dorosły, dojrzały, nie podjąłby nigdy przymuszony do tego dramatycznymi okolicznościami życiowymi.

Według informacji dostępnych dzisiaj w sieci Huang Xiaoxiao pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny. Nie musiała podejmować żadnej pracy. Po prostu chciała postępować tak jak jej wszyscy rówieśnicy. Oferta pracy polegającej na mieszaniu sałatki stopami nie wywołała w niej żadnego oporu. Po prostu ją przyjęła. 100 yuanów za rozgniatanie pomarańczy, 400 yuanów za rozgniatanie królika.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Sprawdź też

Close
Close