Wiadomości

Zombie, zombie!

W chińskiej sieci pojawia się ostatnimi czasy wiele plotek i cyber legend o postaciach klasyfikowanych z angielska do grupy tak zwanych "zombie apocalypse". Ta specyficzna forma internetowej rozrywki stała się bardzo popularna dzięki zyskującym sławę  serialom o nieumarłych, czy klasykom horroru w reżyserii George'a Romera. To te epickie obrazy z żywymi trupami, które powstają z grobów albo za sprawą obcych, albo w skutek mrocznego rytuału grupy okultystów, albo za sprawą tajemniczego wirusa i zamieniają znany nam świat w pustynię przemierzaną przez grupkę ocaleńców.


Wiele jest prawdy w stwierdzeniu, że jeśli w Europie lub Ameryce powstał jakiś genialny pomysł, to Azjaci już go realizują. W Chinach bowiem powstała z martwych pogrzebana, 95-letnia kobieta. Nie w filmie lub serialu, ale normalnie u siebie na wsi. Starowinka o nazwisku Xiufeng Li została omyłkowo uznana za zmarłą, kiedy jej sąsiad znalazł ją leżącą na podłodze mieszkania. Kobieta nie reagowała na bodźce i nie oddychała, a na głowie miała olbrzymiego guza.

Sąsiad, niejaki Qingwang Chen, zjawił się w domu kobiety, kiedy ta nie pojawiła się na śniadaniu. Próbował ją cucić, ale bezskutecznie. Szybko dodano więc dwa do dwóch i stwierdzono zgon wiekowej Chinki.

Pan Chen zajął się wraz z synem organizacją ceremonii pogrzebowej kobiety w zgodzie z lokalną tradycją. Wedle niej trumnę ze zmarłym, z odkrytym wiekiem, pozostawia się na jakiś czas w domu, aby znajomi i rodzina mogli się z nieboszczykiem pożegnać.

Pogrzeb zaplanowano na 24 lutego, pięć dni po domniemanym zgonie. Wyobraźmy sobie konfuzję Pana Chena, kiedy po powrocie do domu zastał trumnę pustą. Sąsiedzi momentalnie zaoferowali pomoc w poszukiwaniach staruszki, którą po niedługim czasie znaleziono siedzącą na stołku za domem, jak to miała w zwyczaju "za życia".

Badania lekarskie wykazały, że cierpiała na przypadek "sztucznej śmierci", która najwidoczniej czasem się przytrafia. Chińska tradycja niezabijania trumny uratowała kobiecie życie, najprawdopodobniej bowiem pogrzebano by ją żywcem.

Ta sama tradycja pozbawiła panią Xiufeng całego ruchomego dobytku. Zgodnie z jej prawidłami wszystkie przedmioty należące do zmarłego muszą zostać spalone zaraz po jego śmierci. Nieszczęście w szczęściu, można by rzec.

Wygrzebał z sieci i opracował: m.p.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close