LudziePolityka

Kadencyjność czy nie. Liczy się system!

Stabilność ChRL nie zależy od kadencyjności, ale od stabilności KPCh

Kadencyjność: Wciąż nie cichnie wrzawa wokół propozycji zniesienia kadencyjności urzędu prezydenta Chin. Polska Agencja Prasowa rozmawiała na ten temat m.in. z ekspertem z USA – Anthony Saichem, Dyrektorem Centrum Demokratycznych Rządów i Innowacji im. Roya i Lili Ashów przy Uniwersytecie Harvarda. 

Cały artykuł zacytowany poniżej Kadencyjność

Z pełnym szacunkiem do Pana Saicha i jego uniwersytetu: stawiane przez niego tezy przedstawiają Chiny, moim zdaniem, nieprawdziwie. Wbrew tezom Pana Saicha twierdzę, że chiński system polityczny jest stabilny. Nie zależy on bowiem od kadencyjności prezydenta, lecz od stabilności Komunistycznej Partii Chin. W przypadku ChRL nie ma też mowy o rządach jednoosobowych. Chiny to zbyt skomplikowana materia, zbyt dużo do pogodzenia interesów różnych frakcji, regionów, prowincji. To co się dzieje teraz w Pekinie, obrady parlamentu (Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych), to nic innego jak właśnie konsultacje, uzgodnienia kierunków. Choć w jednym mogę się zgodzić: po konsultacjach decyzje będzie podejmowało bardzo wąskie grono (wcześniej w tym celu wybrane i powołane), ostateczne decyzje będzie brał na siebie prezydent Xi – szef wszystkich szefów. Kadencyjność

Od polowy lat 90 każdy Sekretarz Generalny KPCh (Gen Sek) i Przewodniczący Centralnej Komisji Wojskowej (Przewodniczący CKW) jest też prezydentem – Przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej. Jeden w trzech osobach. Stanowiska Gen Seka i Przewodniczącego CKW nigdy nie były objęte formalnym zapisem o ograniczonej liczbie kadencji dla ich sprawowania. Ograniczenie dotyczyło wyłącznie funkcji Przewodniczącego ChRL i było zapisane w Konstytucji ChRL z inicjatywy obozu Deng Xiaopinga. Kadencyjność

XiJinPing kieruje Chinami jak korporacją. Przepychanek – które przewiduje Pan Saich – nie będzie. Xi od początku swojego urzędowania (5 lat temu) czyścił przedpole. Skoncentrował w swoich rękach władzę i kluczowe stanowiska. Obecnie, oprócz trzech wspomnianych stanowisk, zajmuje także dziewięć innych w najważniejszych komisjach i ciałach doradczych, których przedmiotem działania są tak rozległe i różne kwestie jak polityka społeczna i cyberbezpieczeństwo. Kampania antykorupcyjna uruchomiona przez Xi, słusznie czy nie, zmiotła najsilniejszych ewentualnych kandydatów do objęcia po nim władzy. Jednocześnie inne stanowiska są obejmowane przez wiernych Xi przyjaciół i znajomych. Xi buduje swoją silną i rozległa frakcję wewnątrz partii. W istocie tak działał każdy z poprzedników Xi. Obecny Przewodniczący ChRL, CKW i Gen Sek robi to sprawniej, bardziej zdecydowanie, z większą determinacją. Przez kilka lat pierwszej kadencji Xi dobrze przygotował się do zarządzania Chinami niczym wielkim przedsiębiorstwem. Chiny mają do osiągnięcia cele kreślone w perspektywach dziesięcioleci. Aby je osiągnąć nie mogą pogrążyć się w problemach wynikających z tarć pomiędzy frakcjami, konfliktami pomiędzy partyjnymi grupami interesów. Dla osiągnięcia sukcesu potrzebna jest jedność, dobrowolna, lub wynikająca ze zdrowego rozsądku. Czy takie działanie daje efekty? Wystarczy przeczytać raport komisji senackiej Senatu USA, o którym pisaliśmy wczoraj. Kadencyjność

 Nie zgadzam się też z twierdzeniem, że urząd prezydenta nie odgrywa w ChRL znaczącej roli.  W chińskim systemie funkcja Przewodniczącego ChRL pełni niezwykle istotną rolę, poprzez połączenie ze stanowiskami Gen Seka i Przewodniczącego CKW. To klamra spinająca państwo (ChRL), partię, (KPCh) oraz wojsko (Armia Ludowo-Wyzwoleńcza). To połączenie funkcji, poniekąd symboliczne nadanie pojedynczej osobie funkcji lidera trzech pierwiastków: państwa-narodu, idei i siły, konsolidacja władzy, zapewnia, gwarantuje realizację planów. Przed Chinami jeszcze wiele zmian (niewłaściwie nazywanych reformami, bo nie chodzi tu o wywracanie starego porządku na polską modłę, ale o korygowanie działań w odniesieniu do teoretycznych założeń i praktycznych doświadczeń), wiele koniecznych korekt, w tym wiele niepopularnych. Dlatego tak ważny jest skuteczny lider, mający pełny wpływ na całość sytemu, zdolny do egzekwowania decyzji, posiadający obiektywną wiedzę na temat tego co dzieje się w państwie. W przeciwnym wypadku dalszy właściwy rozwój tak ogromnego kraju stanąłby pod znakiem zapytania. Pan Dyrektor Saich upatruje w demokratycznym zachodnim systemie kadencyjności lekarstwo na bolączki Chin. A przecież z pewnością wie, że nie ma idealnego systemu politycznego, który by można zastosować we wszystkich krajach.  Wie też na pewno jak skończyło się wprowadzanie demokracji przez Stany Zjednoczone w krajach bliskiego Wschodu, Wschodniej Azji czy Północnej Afryki. Chiny mają swój własny model sprawowania władzy, realizują specyficzny, jedyny w swoim rodzaju eksperyment systemowy. Nie ma co im w tym przeszkadzać, ale raczej kibicować, aby się udał. Kadencyjność

 

教授梁安基 Andrzej Z. Liang   

当代中国研究所Instytut Badań Chin Współczesnych

中国情报单位 China Intelligence Unit

Kadencyjność

———————————————————————————————————-

Ekspert: Potęga Xi może świadczyć o słabości chińskiego systemu politycznego

6 marca 2018, 16:35 | Aktualizacja: 06.03.2018, 17:06

źródło:PAP

Koncentracja władzy w Chinami w rękach prezydenta Xi Jinpinga może być korzystna na krótką metę, ale rodzi obawy co do stabilności systemu politycznego kraju w dłuższej perspektywie – ocenił we wtorek dla PAP ekspert z Uniwersytetu Harvarda Anthony Saich.

Dyrektor Centrum Demokratycznych Rządów i Innowacji im. Roya i Lili Ashów przy Uniwersytecie Harvarda skomentował w ten sposób plany usunięcia z chińskiej konstytucji limitu dwóch kadencji dla prezydenta kraju, co umożliwi Xi sprawowanie tej funkcji bezterminowo. W niedzielę projekt zostanie poddany pod głosowanie chińskiego parlamentu, ale eksperci nie mają wątpliwości, że będzie przyjęty.

"Ta decyzja budzi wątpliwości na temat systemu politycznego Chin. To wyraźne odejście od pomniejszania roli jednego (przywódcy) i podkreślania rządów kolektywnych" – ocenił Saich.

"Xi nie ufa, że państwo i społeczeństwo będą realizować jego politykę, a to jest najnowsza oznaka prowadzonej przez niego ponownej koncentracji władzy w centrum partii, a nawet w rękach jednostki" – podkreślił ekspert.

Część komentatorów sądziła, że konsolidacja władzy umożliwi Xi przeprowadzenie zbawiennych dla kraju reform politycznych i gospodarczych, które do tej pory blokowały grupy interesu i konserwatywni dygnitarze partii.

"Na krótką metę to może zadziałać, ale w dłuższej perspektywie może powiększyć niestabilność, ponieważ jeszcze bardziej oddala instytucjonalizację sukcesji władzy w Chinach" – ocenił Saich.

Zniesienie limitu kadencji dla prezydenta jest kolejnym sygnałem, że Chiny zmieniają rządy jednopartyjne na rządy jednoosobowe. Rozwiewa to wątpliwości, czy Xi chce pozostać przy władzy dłużej niż wynikałoby to z wypracowanego przez ostatnie dekady modelu politycznego – ocenił w rozmowie z PAP hongkoński politolog Joseph Cheng.

Sygnały, że Xi dąży do przedłużenia i zacieśnienia swojej władzy, widoczne były już na ubiegłorocznym XIX zjeździe KPCh, na którym obsadził on kluczowe komitety swoimi stronnikami, a do partyjnego statutu dopisano jego oficjalną doktrynę. W czasie zjazdu wbrew niepisanym regułom sukcesji władzy nie naznaczono następcy Xi, który mógłby przejąć władzę w 2022 roku.

"To doprowadzi do znacznych przepychanek o najważniejsze stanowiska przez kolejne pięć lat. Dla niektórych ten krok może być oznaką słabości chińskiego systemu, skoro Xi sądzi, że sukces jego polityki zależy od niego samego. To jasne, że nie wszyscy są z tego kroku zadowoleni" – ocenił Saich.

W przeszłości przekazywanie władzy w Chinach bywało trudne i ryzykowne. Mao Zedong trzykrotnie wybierał swojego następcę, a pierwszych dwóch zginęło w kontrowersyjnych okolicznościach. Z kolei Deng Xiaoping po odsunięciu od sterów trzeciego protegowanego Mao, Hua Guofenga, sam dwa razy zmieniał zdanie w sprawie swojego następcy i ostatecznie zdecydował się na Jiang Zemina.

W kraju rządzonym przez Komunistyczną Partię Chin urząd prezydenta odgrywa w dużej mierze ceremonialną rolę, a prawdziwa władza spoczywa w rękach sekretarza generalnego partii i przewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej. Wszystkie te trzy funkcje pełni Xi.

Według Saicha urząd prezydenta ma jednak znaczenie zarówno symboliczne, jak i praktyczne. Ekspert zwrócił uwagę, że głowom innych państw, na przykład prezydentowi USA, wypada spotykać się z prezydentem, tymczasem rozmowy z sekretarzem generalnym partii komunistycznej mogą wzbudzić u niektórych wątpliwości. Poza tym głowa "wielkiego narodu", jak Chiny chcą się obecnie prezentować światu, jest ważniejsza niż szef partii politycznej – dodał.

Tegoroczna sesja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL), czyli chińskiego parlamentu, rozpoczęła się w Pekinie w poniedziałek i potrwa do 20 marca.

 

Tagi
Pokaż więcej

Andrzej Liang

Liang Z.A. 梁安基, Instytut Badań Chin Współczesnych 当代中国研究所, China Services Group 中国服务组, Intelligence Unit 情报单位, Shanghai, China上海,中国 , prawnik, od 1988 pracuje i mieszka w Chinach, e-mail: chinadream@chinamail.com

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close