Ciekawostki

Basha Miao (岜沙苗寨) – jedyni ludzie w Chinach, którym wolno posiadać i używać broni palnej.

Pomimo nieuniknionego postępu cywilizacji i konsekwentnej modernizacji chińskiej wsi, wciąż istnieje w Chinach wiele miejsc tajemniczych i wyjątkowych, w których kultywowana od pokoleń tradycja jest wciąż żywa.

Jednym z takich miejsc na mapie Państwa Środka jest wioska Basha (岜沙苗寨), znajdująca się w południowych Chinach, w górzystej prowincji Guizhou (貴州). Basha jest wyjątkową i starą wioską założoną i zamieszkiwaną przez jedną ze społeczności mniejszości etnicznej Miao (苗族). Dostępu do niej bronią strzeliste góry i głębokie doliny, co sprawiło, że wieś pozostała właściwie nietknięta przez nowoczesność i modernizację, a jej mieszkańcy nadal praktykują wielowiekowe zwyczaje, kultywują unikalne wierzenia swych przodków.

Basha leży wysoko w górach, 5 km od miasta powiatowego Congjiang () w okręgu Qiandongnan  (黔东南苗族侗族自治州). Według legendy przodkowie mieszkańców Bashy przybyli tu ze środkowych Chin ponad 2000 lat temu. To tu mieszka ostatnia w Chinach grupa etniczna, która legalnie używa broni palnej, powszechnie zakazanej w całym kraju, do której dostęp mają tylko wojskowi, policjanci i wybrane służby mundurowe. W przeszłości wielokrotnie rozpatrywano zakazanie mężczyznom Miao z Basha posiadania i używania muszkietów. Jednak po wielu debatach, staraniach, zapewnieniach o bezwzględnym ograniczeniu wykorzystywania archaicznej broni wyłącznie do polowań i celów obrzędowych, Komunistyczna Partia Chin ostatecznie uznała, że broń prochowa w Basha stanowi nieodłączny element kulturowy tej osady, a jako taka nie może z niej zniknąć. Postanowiono, ze muszkiety w wiosce pozostaną, ale będą używane na ustalonych zasadach, których przestrzeganie nadzorowane będzie przez lokalne władze, jak i starszyznę wioski. Dzięki tej decyzji, muszkiety o długich lufach służą Miaosom z Basha podczas polowania na leśną zwierzynę i jako rytualne „narzędzie”, które swym hukiem odstraszało demony i wszelkie zło.

Wieś Basha wyróżnia specyficzna architektura. Spotkamy tu wiele diaojiaolou (吊脚楼), czyli szczególnie skonstruowanych domów Miao, wzniesionych z drewna bez użycia gwoździ, a stojących na wysokich palach. Kiedy patrzy się na wioskę z oddali, wygląda ona niczym kaskady dachów krytych dachówkami z kory, obrośniętych mchem i osnutych mgłą i dymem.

Kaskady dachów krytych dachówką z kory

Pomiędzy domami mieszkalnymi stoją rozrzucone małe, niezwykle charakterystyczne dla tego miejsca szałasy. Przechowuje się tu wiązki ryżu, by chronić je przed słotą i wiatrem.

Ryż chroniony od deszczu i wiatru czeka schnie w pęczkach

W przeszłości, a świadczą o tym zapiski z okresu dynastii Ming, Miaosi, którzy osiedlili się w regionie Congjiang, znani byli ze swej niezwykłej waleczności, byli mistrzami w posługiwaniu się bronią palną, ale także walki wręcz, byli zarazem budzącymi podziw tropicielami i myśliwymi. Bez lęku i znużenia przemierzali tutejsze gęste lasy, pełne dzikiego ptactwa i drapieżników. Zdecydowanie różnili się w swej naturze i obyczajach od Miaosów zamieszkujących regiony Leishan (雷山) i Danzhai (丹寨), którzy trudnili się wyłącznie rolnictwem i hodowlą zwierząt.

Basha Miao uprawiają specyficzną odmianę zapasów, w których liczy się szybkość i doświadczenie.

Wierzenia Miaosów z Basha mają charakter pierwotny, są starsze niż wszelkie religie, które wyznaje się w Chinach. Miaosi są animistami, ich wiara związana jest wprost z naturą, która ich otacza, która jest ich rzeczywistością zarówno tą realną, jak i tą transcendentną. Natura to według Miaosów nie tylko rośliny i zwierzęta, ale także duchy i bóstwa z nią związane, to również duchy przodków. Jednym z elementów kultury Miao z Basha są szamanistyczne obrzędy związane z rolnictwem, zaślubinami, a także pochówkiem.

Mieszkańcy Basha czczą drzewa (zwłaszcza klon, bo to z niego narodziła się Matka Motyl – protoplastka rodu Miao), w których zaklęte są bóstwa. Drzewa to przecież źródło życia, dobre rośliny obdarowujące ludzi owocami, chroniące przed palącym słońcem w upalne dni, jak również powstrzymujące piaskowe zamiecie, kiedy wieją silne wiatry z północy. Nie przez przypadek zatem to drzewa i góry są jednym z najważniejszym motywów symbolicznych, które występują zarówno w tutejszych pieśniach, jak i haftach.

Basha Miao żyją dziś niemal tak samo jak 100, 200, 300 lat wcześniej.

W Basha, kiedy na świat przychodzi dziecko, sadzi się młode drzewo. Ścina się stare, kiedy ktoś umiera, kiedy będzie trzeba z desek wykonać dla zmarłego trumnę. Kiedy w wiosce umiera szaman, lub ktoś ze starszyzny, wówczas wybiera się do ścięcia drzewo naprawdę sędziwe. Nikt jednak nie śmie ścinać drzew najstarszych, „starożytnych”. To jest w wiosce surowo zabronione. Mężczyźni ze wsi stali się strażnikami okolicznych lasów. Aby bronić drzew starych, pełnych duchów i bóstw, organizują piesze patrole i przepędzają obcych, którzy szukają drzew zdatnych do budowy domów (takie są w tym regionie najpopularniejsze), a za nic mają wierzenia i tradycje ludzi z Basha. Huk muszkietów i świst kul wypłasza większość nieproszonych gości skutecznie.

Nic tak nie przepłasza złych mocy jak palba z wielu luf.

Związek z otaczającą naturą znajduje swoje odzwierciedlenie nawet w strojach Miaosów z Basha. Noszone na głowach zwoje wykonane z rolowanych chust symbolizują korony drzew, a niezwykle charakterystyczne granatowo-fioletowe połyskujące kaftany i spodnie to symbol kory okrywającej pnie. Stroje Miao, zwane Liang Bu, nie zmieniły się od wieków i od setek lat powstają w ten sam sposób. Ręcznie tkana bawełniana materia zostaje poddana długiemu procesowi farbowania w mieszaninie indygo, sadzy z palenisk, żywicy sosny i białka kurzych jaj. W efekcie zastosowania tej prastarej techniki gotowy materiał połyskuje w niezwykły sposób, ale przede wszystkim staje się wodoodporny. To ogromna zaleta w regionie nawiedzanym przez częste deszcze.

Typowy strój mężczyzn z Basha to kaftan bez kołnierza, zapinany na charakterystyczne metalowe guziki z troczkami oraz luźne, sięgające nieco za łydkę spodnie. Do paska spodni, ukrytego pod kaftanem dorosły mężczyzna (inicjacja ma miejsce po ukończeniu 15 roku życia) przypina małą tykwę, w której znajdują się ołowiane, samodzielnie odlewane kule, bawoli róg z prochem, a także sierp z długim trzonkiem, lub długi nóż, który służy do karczowania drogi w lesie, ciosania drewna i bambusów, z których powstają narzędzia i instrumenty, a także do obrony przed drapieżnikami. Prawdziwy Basha idzie do lasu boso. Tak bowiem może utrzymywać właściwy kontakt z naturą.

Typowy strój mężczyzn Basha Miao. Tych dużych i tych małych.

Kobiety Basha ubierają się bardziej kolorowo, bardziej różnorodnie. Zazwyczaj noszą dopasowane do sylwetki stroje z lżejszych, cieńszych tkanin, przypominające swym krojem płaszcze. Ubiory te również powstają z tkanin poddawanych opisanemu wcześniej procesowi farbowania. Tkaniny te błyszczą, są wodoodporne, ale nie są jednorodne w kolorze. W Basha spotyka się kobiece stroje w barwach od złocistego brązu po wpadający w czerń granat. Kobiety noszą tu również krótkie plisowane spódnice i haftowane kolorowe pończochy, włosy upinają w koki, w które wpinają srebrne ozdoby i świeże kwiaty. Nie nosi się tutaj tak charakterystycznych dla „Miao długich spódnic” bogato zdobionych srebrnych nakryć głowy.

Kobiety ze wsi Basha ubierają się odważniej i bardziej kolorowo niż mężczyźni.

Cechą charakterystyczną mężczyzn z Basha są ich fryzury. Chłopcom urodzonym we wsi Basha nie obcina się włosów do 7 roku życia. Pierwsze postrzyżyny mają miejsce po osiągnięciu przez chłopców tego wieku. Miejscowy szaman za pomocą specjalnego sierpa goli chłopcom boki i tyły głów, pozostawiając na ich czubku długi, luźno pleciony warkocz. Ceremoniał ten nosi nazwę jiujiu, a polega na umyciu głowy chłopcu wodą, w której gotowano jajka, po czym bez użycia jakiegokolwiek mydła, kremu, czy naturalnego odpowiednika tychże, ścina się delikwentowi włosy do gołej skóry. Sierpem.

Po pierwszych postrzyżynach szaman goli mężczyzną głowę co kilka tygodni. Sierpem.

Oczywistym jest, że to zabieg bolesny i nieprzyjemny. Ale prawdziwy mężczyzna nie przejmuje się przecież takimi drobnostkami. Chłopcy zachowując powagę, unikając niepotrzebnych łez wchodzą do świata mężczyzn.

Chłopiec Basha Miao

Kiedy chłopcy kończą 15 lat, rada starszyzny wręcza im ich własne muszkiety. Prawo do ich noszenia mają wyłącznie dorośli, pełnoprawni mężczyźni, którzy biorą udział w podejmowaniu decyzji w sprawach wioski, ale również mogą poważnie myśleć o ożenku.

Chłopcy otrzymują własne muszkiety skończywszy 15 lat.

Miaosi z Basha, jak wiele innych okolicznych plemion, uważają, iż drzewa są domem duchów i dusz. Dlatego też w czasie obchodów ważnych świąt, lub w przypadku celebrowania istotnych wydarzeń w życiu społeczności zapalają pod najstarszymi drzewami otaczającymi wieś wonne kadzidła, składają tu również ofiary z owoców. To jedyne ofiary składane bóstwom przez Basha. Ludzie ci, pomimo swej wojowniczości, myśliwskich tradycji, nie ofiarują duchom ofiar ze zwierząt dzikich, ani domowych. To zdecydowana różnica w obyczajach w porównaniu z innymi Miao. Mieszkańcy wsi Basha czczą także słońce. Podczas obrządków celebrowanych ku czci duchów leśnych, czy też zmarłych przodków mężczyźni i kobiety Basha idą do świętego drzewa, trzymając się za ręce. Idą tyłem, aby słońce świeciło im w twarze. Obyczaj ten symbolizuje cofanie czasu, przybliżanie się przeszłości i teraźniejszości, pozwalające złożyć pokłon zmarłym przez tych żyjących. Wszelkim ceremoniałom i uroczystościom towarzyszą tu dźwięki fletów lusheng (芦笙), będących wspólną cechą szczególną wszystkich Miao.

Czy dzieci będą chciały żyć jak ich rodzice, dziadkowie, pradziadkowie? Coraz mniej młodych mówi zdecydowanie: “tak”. Wielkie chińskie miasta kuszą.

Obecnie w wiosce Basha żyje około 2500 osób. Wiele z nich pracuje jako przewodnicy, pracownicy biur podróży, czy kierowcy busów dowożących turystów do wioski. Zainteresowanie mediów, związane z udzieleniem Miaosom pozwolenia na używanie broni palnej spowodowało, że Basha stała się dużą atrakcją turystyczną prowincji Guizhou. Przybysze z całych Chin pchani tu ciekawością stali się istotną składową miejscowej ekonomii. Ale Basha wciąż uprawiają rolę, polują, wytwarzają drewniane narzędzia, wyplatają kosze i przeganiają z okolicy obcych drwali.

Pojawienie si większej liczby turystów nie zmieniło zasadniczo sposobu życia Basha Miao.

Wciąż pozostają z boku tych wszystkich modernizacji i nowoczesności, które w ich otoczeniu, ich rzeczywistości nie mają tak praktycznego wymiaru jak dobry, sprawdzony muszkiet.

Redakcja:

Leszek B. Ślazyk

Aix en Provence, Francja

e-mail: kontakt@chiny24.com

© 2010 – 2020 www.chiny24.com

 

.
Show More

Paweł Załęski

Poeta, kaligraf, miłośnik herbaty i adept Wushu, badacz kultury Chin oraz mniejszości etnicznej Miao okręgu Qiandongnan w prowincji Guizhou.

Related Articles

Back to top button