EnergetykaŚrodowisko Naturalne

Energia odnawialna w Chinach – stan obecny i perspektywy rozwoju

W ciągu ostatniej dekady Chiny ugruntowały swoją pozycję niekwestionowanego lidera na światowym rynku energii odnawialnych. Na obecny moment Państwo Środka jest największym producentem energii pochodzącej z niskoemisyjnych źródeł, a inwestycje w OZE są ważnym filarem antywęglowej polityki państwa.

Pierwsze chińskie próby wdrażania alternatywnych źródeł energii sięgają końca XX wieku. Jednak realny potencjał inwestycyjny OZE Chiny dostrzegły dopiero na początku pierwszej dekady obecnego stulecia. Wcześniejsza strategia rozwoju gospodarczego koncentrowała się na dynamicznym wzroście PKB połączonym z intensywną eksploatacją środowiska. Przełom nastąpił w 2005 roku, wraz z podpisaniem ustawy regulującej rozwój gospodarki niskoemisyjnej. Nadrzędnym celem projektu było zwiększenie udziału wykorzystania alternatywnych źródeł energii w krajowym bilansie energetycznym, zadbanie o stan środowiska naturalnego oraz zmniejszenie zależności kraju od importu surowców energetycznych.

Ustawa regulowała system taryf gwarantowanych, dofinansowań oraz ulg, tworząc solidną podstawę rozwoju dla potencjalnych inwestorów. Ponadto, nakładała na przedsiębiorstwa energetyczne obowiązek zakupu energii elektrycznej z odnawialnych źródeł. W konsekwencji przewidywano wzrost udziału OZE do 10% w całkowitym zużyciu energii do 2020 roku. 30 marca Dyrektor Krajowej Administracji Energetycznej (NEA), Zhang Jianhua ogłosił, że produkcja energii ze źródeł odnawialnych osiągnęła 2,2 mld kWh, co stanowi 29,5% całkowitego społecznego zużycia energii elektrycznej. Oznacza to, że paliwa niekopalne stanowią 15,9% krajowego zużycia energii pierwotnej.

Chińscy pracownicy Wuhan Guangsheng Photovoltaic Company montują panele słoneczne na dachu 47-piętrowego budynku, Wuhan, Chiny.

Pomimo pesymistycznych przewidywań podyktowanych skutkami pandemii, poprzedni rok był bardzo łaskawy dla rozwoju OZE w Państwie Środka. Wedle danych udostępnionych przez NEA, Chiny wyprodukowały rekordowe 120 GW mocy z połączenia wyników elektrowni wiatrowych i słonecznych. Ostatnie obietnice  Pekinu (zwiększenie udziału paliw niekopalnych do 25% w krajowym bilansie energetycznym i uzyskanie mocy 1200 GW z energii wiatrowej i słonecznej) dają nadzieję, że ta tendencja będzie rosnąć.

Wedle ostatnich deklaracji chińskiego rządu, zostaną podjęte kroki, aby pod koniec 2021 roku udział energii wiatrowej i słonecznej stanowił 11% krajowego zużycia energii. NEA wystosowała oficjalny wniosek, w którym zwraca się do przedsiębiorców o przyspieszenie budowy nowych projektów elektrowni. Dodatkowo firmy zajmujące się sieciami elektroenergetycznymi zostały zobowiązane do zagwarantowania przyłączenia do sieci nowo powstałych elektrowni.

Rozwój OZE nie tylko wspomaga bezpieczeństwo energetyczne kraju oraz stanowi czystą alternatywę dla węgla – jest również bodźcem stymulującym rozwój biznesu. Technologia fotowoltaiczna i wiatrowa oferuje szansę rozwoju dla zachodnich, mniej zaludnionych i znacznie uboższych prowincji, których warunki geograficzne sprzyjają powstawaniu kolejnych elektrowni.

Energia słoneczna

Wedle danych skompilowanych przez NEA, Państwo Środka w ubiegłym roku zwiększyło produkcję energii słonecznej o 48,2 gigawaty. Jest to pierwszy tak spektakularny wzrost od 2017 roku: przez ostatnie dwa lata rejestrowano tendencję spadkową (44,3 GW w 2018; 30,1 GW w 2019).

Największa elektrownia słoneczna w Shanxi wytwarza 1,51 kWh rocznie. Jest to ilość zdolna do zasilenia zapotrzebowania energetycznego dla ok. 1 miliona domostw rocznie. Shanxi, Chiny.

Początek rozwoju technologii słonecznej w Chinach sięga końca ostatniego stulecia. Wówczas na szeroką skalę rozpoczęto proces produkcji paneli i ogniw fotowoltaicznych, kierowanych głównie na eksport. Zagraniczne firmy chętnie przenosiły swoje centra produkcyjne do Chin ze względu na obecność taniej i wykwalifikowanej siły roboczej. W rezultacie powstał największy na świecie ośrodek produkcji technologii fotowoltaicznej, a Chiny pozycję lidera utrzymują do chwili obecnej. Szacuje się, że Państwo Środka jest odpowiedzialne za produkcję ok. 60% paneli słonecznych w skali globalnej, które są eksportowane zarówno na rynek zachodni, jak i azjatycki. Jednakże chińska dominacja w branży wcale się na panelach nie kończy. Głównym surowcem potrzebnym do powstania paneli słonecznych jest polikrzem, w którego wydobyciu Chiny posiadają 64% globalnego udziału.

Krajowy rozwój energetyki słonecznej rozpoczął się od lokalizowania farm fotowoltaicznych w pobliżu ubogich obszarów wiejskich, oddalonych od głównej sieci energetycznej. Były to początkowo niewielkie inwestycje, które z pomocą rządowych dotacji i atrakcyjnych funduszy dla inwestorów przemieniły się w prosperującą branżę. W 2015 roku Chiny zdetronizowały Niemcy zajmując pierwsze miejsce na światowym podium pod względem wielkości wytwarzanej mocy fotowoltaicznej.

Obecnie największa chińska elektrownia słoneczna znajduje się w prowincji Qinghai i została uruchomiona zaledwie rok temu. Jest to największe tego typu przedsięwzięcie w Chinach i drugie na świecie, zaraz po indyjskim Bhadla Solar Park.

Zobacz także: Największa w Chinach elektrownia słoneczna podłączona do krajowej sieci energetycznej.

 

Rozwój chińskiej energetyki słonecznej to nie tylko pasmo nieustających sukcesów. Dziedzina ta zmaga się z wieloma przeciwnościami. Jedną z nich jest dysproporcja w tempie rozwoju farm i elektrowni solarnych i sieci przesyłowych, które umożliwiłyby przesyłanie energii produkowanej przez elektrownie bez ograniczeń. Dziś często do sieci trafia tylko niewielka część energii, którą te elektrownie są w stanie produkować. W Chinach budowane są nowoczesne linie przesyłowe ultrawysokich napięć, ale ich rozwój jest procesem znacznie powolniejszym, niż budowa kolejnych farm solarnych. Istotną przeszkodą dla pełnego wykorzystania potencjału elektrowni słonecznych jest też zanieczyszczenie powietrza. Przy czym nie chodzi wyłącznie o to generowane przez przemysł, ale również powstające na przykład wskutek burz piaskowych.

Kontrowersje (na Zachodzie) budzą inwestycje OZE w najbardziej wrażliwych politycznie obszarach Chin —  Autonomicznych Regionach Tybetu oraz Xinjiangu. Część obserwatorów twierdzi, że lokowanie tam inwestycji związanych z energetyka odnawialną jest podyktowane próbą ugruntowania kontroli Pekinu nad tymi terenami. Xinjiang jest jednym z głównych ośrodków lokalizacji elektrowni słonecznych i wiatrowych.  Skompilowana moc energii wytwarzanej w tym regionie z tych dwóch połączonych źródeł wzrosła od 2015 roku o 135%, osiągając rekordową wartość 35,83 GW. Ponadto, Xinjiang jest kluczowym elementem globalnego łańcucha dostaw w sektorze odnawialnych źródeł energii. Znajduje się tam wiele ośrodków produkcyjnych, które eksportują części potrzebne do budowy paneli fotowoltaicznych. Z tego powodu pojawiają się głosy krytyki, które zwracają uwagę na możliwość wyzysku Ujgurów oraz innych mniejszości.

Prawdopodobnie lepiej widziane byłyby przez owych krytyków liczne elektrownie węglowe ulokowane na obszarach obu prowincji, a także skazanie mieszkańców tych regionów na zapóźnienie cywilizacyjne w stosunku do reszty obywateli Państwa Środka.

Energetyka wiatrowa

Dynamika rozwoju energetyki wiatrowej w ubiegłym roku była jeszcze bardziej zdumiewająca niż w przypadku solarnej. W 2020 roku w Chinach  przybyło 71,7 gigawatów mocy generowanej przez wiatr. Jest to rekordowy wynik, przewyższający sumę ostatnich trzech lat. Warto zaznaczyć, że chińskie statystyki uwzględniły moc energii wiatrowej zainstalowanej pod koniec 2019, faktycznie uruchomionej dopiero w 2020 roku. Oznaczałoby to, że moc wyprodukowana w samym ubiegłym roku wynosi 45,4 GW. Nie jest to tak spektakularna wartość jak 71,7 GW, aczkolwiek wciąż pozostaje niezwykłym osiągnięciem. Dla porównania, moc wszystkich wiatraków energetycznych zainstalowanych w 2018 roku na całym świecie wyniosła 51,3 GW.

Pracownicy na tle farm wiatrowych, Xinjiang, Chiny.

Chiny są niekwestionowanym liderem w rozwoju energii wiatrowej. W 2020 roku zbudowały więcej farm wiatrowych niż cały świat w roku poprzednim, a udział chińskiej energetyki wiatrowej stanowi 30% wartości w skali globalnej. Poczynając od obecnego roku, Chiny planują instalować  w perspektywie do końca 2025 roku 50 GW nowej mocy wiatrowej rocznie. Od roku 2026 ta wartość ma zostać zwiększona do 60 GW.

Energetyka wodna

Energia wodna jest zaraz po węglu drugim co do wielkości źródłem energii elektrycznej w Chinach. Wedle danych z 2013 roku, możliwe technicznie do zagospodarowania zasoby wodne Chin wynoszą ok. 448 GW. Umożliwiają one wytworzenie rocznie 2470 miliardów kWh mocy wyjściowej. Stanowi to równowartość spalania 0,9 miliarda ton węgla rocznie. Dwunasty plan pięcioletni zakładał 30% wzrost mocy, do 260 GW. Cel ten został przekroczony ze sporą nawiązką, bowiem wynik końcowy oscylował ok. 319 GW.

Chiny mają długą historię rozwoju hydroenergetyki: pierwsza elektrownia wodna powstała już w 1912 roku. Wraz z dynamicznym rozwojem przemysłu, proces instalowania kolejnych konstrukcji nabrał szczególnie szybkiego tempa w drugiej połowie XX wieku. Obecnie w fazie realizacji znajduje się kilka nowych ambitnych projektów m.in. Tama Baihetan, która ma być trzecią co do wielkości tamą w Chinach oraz zapora Yebatan.

Najbardziej znanym i kontrowersyjnym rezultatem polityki hydroenergetycznej Chin jest Zapora Trzech Przełomów na Rzece Jangcy. Pierwsze plany jej budowy powstały jeszcze za czasów Mao Zedonga, a zapora miała posłużyć jako remedium na nieustanne powodzie w dorzeczu Jangcy. W roku 1992 rząd chiński zatwierdził projekt budowy zapory, która została oddana do użytku w 2003 roku. Jest to najkosztowniejszy projekt tego typu na świecie. Całkowita zainstalowana moc elektrowni wynosi 22,5 GW, co sprawia, że jest również najbardziej wydajna elektrownia wodna świata. Z perspektywy czasu tama częściowo spełniła swoje zadanie. Wsparła rozwój gospodarki (szczególnie żeglugi śródlądowej), w pewnym stopniu zmniejszyła skalę powodzi.

Budowa tamy wymagała przesiedlania około 1,4 miliona mieszkańców, głównie rolników trudniących się uprawą okolicznych pól. Przesiedleni mieszkańcy skarżyli się na niewystarczające odszkodowania oraz brak miejsc pracy po przeprowadzce. W wyniku zalania wodami sztucznego zbiornika utworzonego dzięki wzniesieniu tamy zniszczeniu uległ naturalny lokalny ekosystem, pod wodą znalazło się też ponad 1300 stanowisk archeologicznych. Mówi się o możliwym zagrożeniu generowanym przez Zaporę dla rzecznej fauny i flory.

Konstrukcja zapory niesie ze sobą ciąg poważnych konsekwencji środowiskowych. Ogromny ciężar zgromadzonej wody doprowadza do erozji brzegów rzeki, co w połączeniu z częstym wahaniem poziomu wód przyczynia się do osuwania gruntu. Jednym z efektów ubocznych funkcjonowania zapory jest zatrzymywanie się na niej ogromnej ilości śmieci, zwłaszcza opakowań plastikowych, które trafiają do Jangcy w jej górnym biegu.

Stan techniczny zapory również jest poddawany nieustannej krytyce. Pierwsze 80 dużych pęknięć w betonowym korpusie tamy odkryto zaledwie kilka dni po napełnieniu zbiornika w 2003 roku. Prawie dwie dekady później oczy całego świata zwróciły się na sytuację w rejonie Zapory Trzech Przełomów, która musiała wytrzymać napór ogromnej ilości wody podczas zeszłorocznych intensywnych opadów. Gwałtowny przybór wód w zbiorniku, którego nie można było niwelować niewydolnymi jak na tamta potrzebę chwili przepustami rozbudziła na nowo debatę w Chinach na temat całego projektu. Z jednej strony okazało się, że zapora nie spełnia podstawowej swojej roli, czyli nie chroni terenów wzdłuż Jangcy przed powodziami, z drugiej zaś ujawniły się problemy, których najgorszym przewidywalnym skutkiem mogłoby być zerwanie tamy. Uwolnienie ogromu wód nagromadzonych w zbiorniku Trzech Przełomów spowodowałoby niewyobrażalną w skutkach katastrofę.

Jednak, jak w wielu innych przypadkach w Chinach, trudne doświadczenia powodują wprowadzanie całych programów mających na celu usuniecie zaobserwowanych problemów. Skutkiem zeszłorocznych powodzi jest między innymi uruchomienie ogromnego programu dotyczącego kontroli Wielkiej Jangcy. Nie chodzi w nim o „obetonowanie” rzeki, ale o opracowanie m.in. wielkich obszarów zalewowych, gdzie w przypadku długotrwałych opadów wodę będzie można przekierowywać, tak, by uniknąć spiętrzenia na zaporach, jak również zabezpieczyć nadrzeczne miasta przed zniszczeniami. Jednym z towarzyszących temu projektowi działań jest na przykład wprowadzenie całkowitego zakazu połowu ryb w Jangcy oraz w jej 7 największych dopływach.

Tekst i opracowanie: Milena Świeboda

Źródła zdjęć:

  1. https://news.cgtn.com/news/3d3d774e3267444f7a457a6333566d54/index.html
  2. https://supchina.com/2017/08/15/solar-farm-shanxi-china/
  3. https://www.evwind.es/2021/03/14/xinjiang-sets-record-high-wind-energy-solar-power-generation/79793
  4. https://www.sohu.com/a/362139905_114731

Pozostałe źródła:

„Zielona energia w Chinach” Autor: Łukasz Gacek

Redakcja: Leszek B. Ślazyk

e-mail: kontakt@chiny24.com

© 2010 – 2021 www.chiny24.com

Milena Świeboda

Studentka sinologii, pasjonatka kultury chińskiej ze szczególnym zamiłowaniem do historii i literatury.

Related Articles

Back to top button