Wiadomości

Tydzień za Wielkim Murem (45/19),

czyli subiektywny przegląd wydarzeń Andrzeja Lianga

Tydzień 45 (04.11. – 10.11.2019.)

上个星期的事  Wydarzenie tygodnia

Najistotniejszym wydarzeniem 45 tygodnia w Chinach była – moim zdaniem – inauguracja II edycji targów第二届中国国际进口博览 China International Import Expo (CIIE) w Szanghaju. Targi uroczyście otworzył, już po raz kolejny, prezydent习近平Xi JinPing. W swoim przemówieniu inaugurującym Xi, podobnie jak przy różnych okazjach w tym roku, wezwał do walki z protekcjonizmem i do zniesienia barier handlowych. Ogłosił  pięć działań Chin na rzecz promowania szerszego otwarcia Państwa Środka na świat, a mają nimi być:

– kontynuacja otwarcia chińskiego rynku;

– optymalizacja ram otwarcia rynku;

– poprawa warunków prowadzenia biznesu w Chinach przez przedsiębiorstwa krajowe i zagraniczne;

– pogłębianie wielostronnej współpracy (w tym zawieranie umów o wolnym handlu) z zagranicznymi partnerami, tak państwami, jak i organizacjami międzynarodowymi;

– kontynuacja projektu „Pasa i Szlaku”.

Xi JinPing ponownie zapowiedział dalsze ułatwienia dla firm zagranicznych w dostępie do rynku chińskiego, przy jednoczesnym zwiększeniu ochrony praw własności intelektualnej tych firm. Jak zauważył, żaden kraj nie może samodzielnie rozwiązać trudności, które stoją przed rozwojem globalnej gospodarki. „Musimy burzyć mury, zamiast je budować. Musimy stanowczo przeciwstawić się protekcjonizmowi i unilateralizmowi. Musimy znosić bariery handlowe, usprawniać globalne łańcuchy dostaw oraz wspólnie zabiegać o popyt rynkowy.” Takie liberalne hasła padły z ust lidera socjalistycznego państwa. Prezydent Xi nie wspomniał wprost Stanów Zjednoczonych, ale oświadczył, że Chiny zmierzać wciąż będą w kierunku zorientowania rynkowego, w oparciu o prawo i międzynarodową współpracę wbrew działaniom przeciwników koncepcji globalnej ekonomii przynoszącej profity wszystkim biorącym w niej udział państwom. Dlatego też zapowiedział dalsze obniżenie taryf celnych, ustanowienia w Chinach kolejnych stref wolnego handlu, zwiększenie importu produktów wysoko przetworzonych i towarów oraz usług o najwyższej jakości.  

Xi przedstawił w swoim przemówieniu inauguracyjnym wizję Chin będących zaprzeczeniem tego, czym stają się Stany Zjednoczone. Ameryka ma być najważniejsza, przede wszystkim dla siebie, przy wykorzystanie wszelkich argumentów, w tym siłowych. Chiny chcą być najważniejszym elementem międzynarodowej współpracy. Czyja wizja znajdzie większą ilość zwolenników?

Po raz dugi na targach Import Expo Polska prezentowała ofertę polskich eksporterów w pawilonie narodowym, gdzie wystawiały się 44 firmy zainteresowane podbiciem chińskiego rynku swoimi produktami. Wśród polskich wystawców najliczniejszą grupę stanowiły przedsiębiorstwa rolno-spożywcze (17) oraz firmy kosmetyczne (16). Niestety, wśród polskich wystawców ponownie zabrakło przedstawicieli branż najbardziej interesujących chińskich kontrahentów, czyli podmiotów związanych z nowymi technologiami, innowacyjnymi produktami, rozwiązaniami zaawansowanymi technologicznie. W polskim pawilonie zabrakło też przedstawicieli firm dużych, lub posiadających rozpoznawalne w Europie marki. Może za wyjątkiem Miraculum i Ziaja. Nie mam nic przeciwko promocji małych i średnich firm. Ale ona winna wiązać się ze wsparciem systemowym po targach. Takiego wsparcia polskie małe i średnie firmy w Chinach nie miały i nie mają. Dlatego też powinny tu próbować swoich sił przedsiębiorstwa duże, finansowo i organizacyjnie zdolne do tego by skutecznie przebić się na chińskim rynku, by dać się zauważyć, organizacyjnie umocować się w Chinach, by wygrywać z konkurencją lokalną i zagraniczną. Polska ma takie firmy. Zamiast nich były na targach China International Import Expo (CIIE) w Szanghaju: Stowarzyszenie Polskich Mediów, Poczta Polska SA, czy Zarząd Portu Gdańsk. Co te organizacje mogą zaproponować chińskim importerom? Można uznać, że narzekam, że ważnym przecież jest fakt, iż Polska na tych targach obecna była, że się tam pokazaliśmy. Jednak czy sama obecność na imprezie tego rodzaju to nie za mało? W biznesie liczą się wszak efekty biznesowe a nie propagandowe, co więcej będące działaniem typu „sztuka dla sztuki”. Ktoś powie, że według badań Izby Handlowej Unii Europejskiej i Chin około 50% spośród umów podpisanych podczas China International Import Expo (CIIE) w Szanghaju przez uczestniczące w wydarzeniu firmy europejskie nie zostało zrealizowanych. Ja zaś odpowiem: to znaczy, ze połowę z tych umów zrealizowano. Zwłaszcza takich, które opierały się o znajomość chińskich realiów, a nie „wish thinking”. Podpisanie umowy to jedno, a spełnienie wszystkich wymogów formalnych, czy choćby posiadanie własnego zaplecza magazynowego w Chinach to drugie. Bez tego drugiego to pierwsze jest wyłącznie pięknie wyglądającym w obiektywach kamer gestem.

Foto: CIIE

经济 商业 市场   Ekonomia – Biznes – Rynek

Dalszy spadek indeksu PMI dla chińskiego przemysłu nie wywołuje już gwałtownych reakcji rynkowych. Przemysł wciąż słabnie. Jednocześnie spada wskaźnik aktywności PMI w usługach. W październiku wyniósł 51.1 (we wrześniu 51.3). To najniższy odczyt tego indeksu od lutego br. W odróżnieniu od przemysłu (w październiku PMI 49.3) sektor usług wykazuje wciąż progres (wskazanie powyżej 50 punktów). Rodzi się zasadnicze pytanie: jak długo potrwa taka sytuacja? Do końca roku? Oby. I oby później było lepiej.

Źródło: Państwowe Biuro Statystyki ChRL

I na tym dobre (???) informacje się kończą. Według najnowszego komunikatu 国家统计局 Państwowego Biura Statystyki inflacja (CPI) w październiku osiągnęła poziom 3.8%. To najwyższe wskazanie od 8 lat. Od stycznia do października włącznie średnia inflacja w Chinach wynosiła 2.6%. To teoretycznie nieźle, biorąc pod uwagę założenia na 2019 rok, gdzie inflacja średnio miała wynosić 3%. Ten gwałtowny wzrost inflacji pod koniec roku kalendarzowego nie jest dobrym prognostykiem. Na jej poziom największy wpływ maja rosnące drastycznie ceny żywności, w tym zwłaszcza mięsa wieprzowego. Od początku roku ceny wieprzowiny wzrosły w Chinach aż o 200%. W przyszłym roku, Chiński Nowy Rok rozpocznie się 24 stycznia. To oznacza wzmożone zakupy żywności. A to przełoży się ponownie na wzrost cen detalicznych. Tymczasem nadal spadają ceny producentów przemysłowych (PPI). W październiku o 1.6% – największy spadek od lipca 2016 roku. Od stycznia ceny producentów średnio obniżyły się o 0.2%. Oznacza to, że sukcesywnie spada rentowność w chińskim przemyśle.

Mało budujące są również dane dotyczące handlu zagranicznego ogłoszone przez海关总署Generalną Administrację Ceł. W październiku eksport liczony w USD spadł o 0.9%, a import 0.4%. Bilans handlu zagranicznego w minionym miesiącu był jednak dodatni – eksport przewyższał import o 42.81 mld USD (ok. 165.7 mld PLN). Nadal odnotowywano również nadwyżkę w handlu z USA w kwocie 26.42 mld USD (ok.102.25 mld PLN). Unia Europejska stała się niekwestionowanym, największym partnerem handlowym Chin, drugim kraje ASEAN (Azji Płd.- Wsch.), a trzecim, pomimo zawirowań, pozostaje USA. Znacznie lepiej wyglądają dane handlu zagranicznego w okresie styczeń – październik br. Wielkość obrotów w tym ujęciu wzrosła o 2.4% w porównaniu z rokiem ubiegłym do 3.67 bln USD (ok. 14.2 bln PLN, przy czym eksport wzrósł o 4.9%, a wielkość importu skurczyła się o 0.4%. Wielkość importu spada od marca br. Innymi słowy średnie dane statystyczne, są po prostu takie sobie, czyli średnie.

W październiku spadła ilość sprzedanych nowych mieszkań w Szanghaju. Na potrzeby statystki liczy się je w Chinach w ogólnej powierzchni m2. Wedle szanghajskich danych statystycznych w październiku sprzedano 538,000 m2 mieszkań tj. o 31.9% mniej niż we wrześniu. Nie jest to jednak objaw załamania się rynku nieruchomości w tej metropolii, ale wynik ponad tygodniowej przerwy w pracy spowodowanej obchodami święta narodowego Chin. Średnia cena za m2 w Szanghaju w październiku osiągnęła poziom 54,372 RMB (ok. 30 tys. PLN), co oznacza wzrost o 1% w stosunku do września. Ceny mieszkań nieustannie idą w górę mimo ogromu ofert na rynku. Deweloperzy nie mają powodów do zmartwień.

技术 Technologie   

阿里巴巴Alibaba wydaje się być siłą nie do zatrzymania. Tylko w III kwartale br. wielkość obrotów firmy związanych z handlem w sieci wzrosła o 40% w porównaniu z zeszłym rokiem, dając 119 mld RMB (ok. 65.83 mld PLN) przychodu. Zyski netto holdingu potroiły się do 70.74 mld RMB (ok.39.13 mld PLN). Imponujące wyniki. Spory wpływ na nie miał 64% wzrost usług przechowywania danych w „chmurze”. Platformy e-commerce należące do grupy Alibaba (takie jak Tmall, czy TaoBao) miały we wrześniu 785 mln aktywnych użytkowników. To o 30 mln więcej niż w czerwcu. Średnio każdego miesiąca tego roku z licznych usług Alibaby korzysta 693 mln osób. Celem Alibaby jest pozyskanie w przeciągu najbliższych 5 lat 1 mld aktywnych, użytkowników, korzystających z serwisów firmy codziennie. Wydaje się, że inwestowanie w akcje Alibaby nie jest niemądrym pomysłem.

Rozpoczyna się walka o turystów zagranicznych. Dominujące na chińskimi rynku serwisy płatności mobilnych, czyli 支付宝 Alipay (spółka 阿里巴巴Alibaby) oraz 微信支付WechatPay (platforma należąca do 腾讯公司 Tencent) wprowadzają na terenie Chin anglojęzyczne wersje aplikacji (dotychczas dostępne były tłumaczone częściowo), które nie będą wymagać posiadania konta bankowego w chińskim banku. Wersje serwisów dla obcokrajowców odwiedzających ChRL, po ich załadowaniu do smartfonów, wymagają od użytkowników przelania odpowiedniej kwoty „inicjującej” z posiadanej zagranicznej karty płatniczej (Visa, Mastercard, JCB, Diners Club czy American Express), co z kolei umożliwia regulowanie płatności mobilnych w Chinach, poprzez skanowanie kodów QR w sklepach, restauracjach, taksówkach, etc.. Każdy kto w ostatnim czasie (na przestrzeni ostatnich 2 lat) choć raz był w Chinach, ten wie, że w niewielu miejscach w Chinach można zapłacić zagraniczną kartą kredytową. Ten również wie, że w wielu miejscach w Chinach akceptuje się wyłącznie płatności mobilne, co powodowało stopniowe pozbawianie turystów możliwości normalnego funkcjonowania podczas pobytu w ChRL.

Foto: Xinhua News Agency

Wprowadzone zmiany pozornie rozwiązują problem. Pozornie, albowiem obcokrajowcom wolno przelewać na „portfele” w smartfonach od minimum 100 RMB (ok. 55.32 PLN) do maksimum 2,000 RMB (ok. 1,106 PLN). Zwłaszcza górna granica uniemożliwia swobodne dysponowanie środkami w przypadku płatności za hotel, czy za przelot samolotem na dłuższej trasie. Istotnym ograniczeniem jest również ważność „portfela”. To maksymalnie 90 dni. Po tym okresie niewykorzystana kwota znajdująca się na koncie w aplikacji płatności mobilnych zostanie automatycznie przelana na konto, z którego przelano środki.

Generalnie to krok w dobrym kierunku, ale chyba aż za bardzo ostrożny. 2000 juanów na – powiedzmy – tygodniowy pobyt w Chinach, to budżet akurat na jedzenie gdzieś w małych restauracyjkach i barach i jakieś naprawdę niewielkie zakupy. Z drugiej strony – jak to w Chinach – punkt widzenia zależy od tego, z której strony się patrzy. Jednostkowo kwoty dla turystów dostępne poprzez płatności mobilne są niewielkie. Ale wziąwszy pod uwagę, że tylko w 2018 roku Chiny odwiedziły 30.54 mln turystów, to sprawa robi się poważna. „Gruba”, jak to mawiają. A po okresie prób i testów limity ulegną korekcie w górę. Według badań przeprowadzonych przez Alipay, każdy turysta odwiedzający w zeszłym roku Chiny wydał tu na zakwaterowanie, wyżywienie i zakupy równowartość 2,400 USD (ok. 9,289 PLN). Dziś część z tych kwot trafia do Chin w formie gotówki. A w interesie zarówno rządu chińskiego, jak i operatorów płatności mobilnych w Chinach jest, by pieniądze krążyły w chińskim krwioobiegu gospodarczym w formie cyfrowej. Tu Pekin ma pełną kontrolę.

Zaledwie tydzień temu miało miejsce uruchomienie komercyjnej sieci telekomunikacyjnej 5G w największych miastach Chin, a już kilka dni później wiceminister 科学技术部 nauki i technologii ChRL王希WangXi, ogłosił rozpoczęcie prac badawczo-rozwojowych nad siecią 6G. Wiceminister poinformował o utworzeniu dwóch grup roboczych, które podejmą prace w tym zakresie. Pierwszy zespół złożony z instytucji rządowych będzie odpowiadać za promowanie badań i rozwoju telekomunikacji w systemie 6G. W skład drugiego zespołu wejdą przedstawiciele 37 uniwersytetów, instytutów badawczych oraz przedsiębiorstw związanych z telekomunikacją. WangXi stwierdził, że jakkolwiek rozwój tej technologii wciąż jest na początkowym etapie, to Chiny będą rozwijać technologię 6G, ponieważ ma ona ogromne znaczenie dla przyszłości kraju i perspektyw jego rozwoju. Warto zauważyć, że prace nad kolejnym formatem telekomunikacyjnym już od ponad roku prowadzi 华为HuaWei oraz najwięksi chińscy gracze rynku informatyczno-telekomunikacyjnego. Czy za jakiś czas, kiedy nastąpi chińska premiera sieci 6G, znów będziemy słyszeć, ze w zasadzie to wszystko nie chińskie, tylko właściwie „kradzione”?

Po 阿里巴巴Alibabie, 腾讯Tencencie, 百度 BaiDu, Bottom of Form美团网 拼多多 MeiTuan DianPing i 迪迪楚星DidiChuXing spółka字节跳动 ByteDance wchodzi na rynek internetowych i mobilnych usług finansowych. Firma przedstawiła w zeszłym tygodniu aplikację 满分ManFen dającą użytkownikom dostęp do kompleksowych usług finansowych, od kart płatniczych i kredytowych do pożyczek konsumenckich. Do tej pory spółka ByteDance była znana jako operator aplikacji do publikowania krótkich filmów video (Tik-Tok), dostawca internetowych usług korporacyjnych, twórca i dystrybutor rozwiązań edukacyjnych, gier, uczestnik chińskiego rynku mediów społecznościowych. Jednak najwięcej pieniędzy zarabia się na pieniądzach. Dlatego też ByteDance musiała wejść do gry i na tym polu.   

科学教育  Nauka  – Edukacja 

W prowincji 浙江ZheJiang (Wsch. Chiny) zamieszanie w oświacie. Znów! Zawrzało w mediach społecznościowych i tych tradycyjnych. A wszystko za sprawą niejakiego 韩璧丞HanBiCheng, założyciela i prezesa firmy BrainCo. Ów to, będąc absolwentem szkoły podstawowej (potem były inne) w 孝顺 XiaoShun podarował uczniom tejże placówki opaski czołowe elektroniczne produkowane i dystrybuowane przez należącą do niego spółkę BrainCo. Opaski te wraz z odpowiednim oprogramowaniem służą do analizy fal mózgowych użytkownika. A wykorzystywane są do ćwiczeń koncentracji, zwłaszcza u osób, których zdolność skupiania się została skutecznie zaburzona przez nadużywanie gier komputerowych. Dzięki opasce i ćwiczeniom można za pomocą woli (niech tak będzie, bez wnikania w szczegóły) zarządzać prostymi funkcjami zdalnie sterowanych urządzeń (funkcja włącz/wyłącz), ale można osiągnąć poziom koncentracji, który pozwala kierować autem, a nawet koparką. Opaski takie stosowane są powszechnie w Korei Południowej w terapiach uzależnień od gier komputerowych. Jednak społeczność XiaoShun wywarła nacisk na lokalny wydział oświaty, który zabronił wspomnianej szkole stosowania opasek BrainCo. Rodzice uczniów uznali, że opaski służą śledzeniu dzieci (no przecież monitorują fale mózgowe), a przez to naruszają ich prywatność. Przypomnę, że wszyscy owi ludzie z pewnością codziennie korzystają z wielu funkcji aplikacji WeChat. Niemniej rodzice stwierdzili, że szkoła to nie farma, a ćwiczenia sprawności umysłu można prowadzić poprzez inne metody, bardziej humanitarne. Firma BrainCo w wydanym w zeszłym tygodniu oświadczeniu zaprzecza, aby opaska mogła służyć inwigilacji uczniów, ponieważ monitoruje fale mózgowe użytkownika, nie kojarząc ich z innymi danymi, jak na przykład lokalizacja, czy bliskość innych użytkowników analogicznych urządzeń. Dane zbierane przez opaskę, a przetwarzane przez oprogramowanie pozwalają nauczycielowi bieżącą obserwację aktualnego stanu koncentracji uczniów w jego klasie, co z kolei może przekładać się wyłącznie na osiąganie lepszych wyników przez uczniów i poprawienie efektywności procesu nauczania przez nauczyciela. Ale takie argumenty nie trafiają ani do rodziców. Wiadomo, że „śpiegi” są wszędzie. To wzruszające, że i w Chinach żywy jest ten duch prosty, który narzuca dystans do nowego. Do żarówek, radia, telewizorów, atomów, wiatraków i opasek, od których ludziom się w głowach miesza, a krowom mleko wysycha w wymionach.

Foto: VCG

银行 金融 资本 股票交易所  Banki – Finanse – Kapitał – Giełdy   

Niewiele, bo o 0.4% wzrosły w październiku rezerwy walut zagranicznych w centralnym banku Chin – z 3.09 bln USD (ok. 11.96 bln PLN) we wrześniu do 3.11 bln USD (ok. 12.04 bln PLN) w poprzednim miesiącu.  

Rezerwy złota tymczasem bez zmian. W październiku utrzymały się one na wrześniowym poziomie, to jest 62.64 mln uncji (1,776 ton). Chiny po raz pierwszy od 10 miesięcy nie zwiększyły swoich zapasów tego kruszcu. Chiny zajmują 6 miejsce na świecie pod względem wielkości rezerw złota za USA, Niemcami, Włochami, Francją i Rosją. Przy czym są największym producentem i konsumentem złota na świecie.

5 listopada 财政部Ministerstwo Finansów po raz pierwszy od 2004 roku wyemitowało w Paryżu obligacje skarbu państwa wartości 4 mld EUR (ok. 17.05 mld PLN). Była to największa w historii emisja chińskich papierów skarbowych denominowanych w obcej walucie. Poprzednio tego typu obligacje chińskie emitowano w USD (2017 rok – 2 mld USD, czyli ok.7.74 mld PLN, 2018 rok – 3 mld USD, czyli ok.11.62 mld PLN). Papiery cieszyły się dużą popularnością wśród inwestorów. Popyt na nie był pięciokrotnie wyższy od wartości emisji, osiągnął 20 mld EUR (ok. 85.27 mld PLN). W odróżnieniu od obligacji wielu państw europejskich obligacje chińskie cechuje oprocentowanie dodatnie (Dla przypomnienia, do obligacji niemieckich, czy szwajcarskich musimy już dopłacać). I tak dla siedmioletnich obligacji oprocentowanie wyniosło 0.197%,dla dwunastoletnich 0.618%, a dla dwudziestoletnich 1.078%. Obligacje te notowane są one na rynku Euronext (największa europejska giełda z siedzibą w Paryżu i operacjami w Amsterdamie, Brukseli, Londynie, Lizbonie, Dublinie, Oslo) i na giełdzie w Londynie. Emisja tych papierów wartościowych nie ma na celu pozyskania środków na potrzeby kraju. To emisja, która ma pomóc przedsiębiorstwom z Chin ustalenie cen własnych obligacji denominowanych w euro. Ponad trzy czwarte chińskich obligacji denominowanych w walutach obcych (o łącznej wartości 849 mld USA – ok.3.28 bln PLN) wyemitowano w odniesieniu do dolara amerykańskiego. W tym roku przedsiębiorstwa, instytucje finansowe i agencje rządowe ChRL wyemitowały w sumie obligacje denominowane o wartości 192 mld USD (ok. 743.11 mld PLN). Emisja obligacji w euro to niewątpliwy sygnał dla Unii Europejskiej, że Chiny są gotowe do zmniejszenia uzależnienia od USD na rzecz euro.

Wciąż płyną sprzeczne sygnały co do lokalizacji centrum globalnych finansów w Chinach. Czy pozostanie nim 香港 Hong Kong, czy funkcję przejmie jednak 上海Szanghaj? Prezydent习近平Xi JinPing w czasie swojej ostatniej wizyty w Szanghaju (China Import Expo) powtórzył wcześniej wypowiedziana opinię, że to właśnie to miasto ma być centrum finansowym Chin. Przy czym nie wspomniał o 香港 Hong Kongu ani słowem. Dla jasności: aktualna sytuacja Hong Kongu – niepokoje, protesty, zamieszki – nie ma tu wiele do rzeczy. Wspieranie globalnych ambicji Szanghaju przez przywódców z Pekinu trwa od lat. Rok po roku, krok po kroku „popycha się” tu ideę przeniesienia jądra finansów światowych w Chinach i Azji do Szanghaju właśnie. Hong Kong stracił wiele na swoim znaczeniu wskutek wzrostu gospodarczego całych Chin Kontynentalnych. Kiedyś jego udział w PKB Chin mierzono liczbami dwucyfrowymi. Dziś jego wkład w chińską gospodarkę to kilka procent. I wielkość ta maleje nieustannie. Sąsiadujący z Hong Kongiem Shenzhen odbiera byłej brytyjskiej kolonii tlen. Szanghaj tymczasem jest beneficjentem wielu działań i zabiegów, poparcia centrali. Proces się już dawno zaczął, ale jeszcze nie wszyscy są pewni jego rezultatów. I stąd te sprzeczne sygnały. Realizowana jest tu myśl naszego klasyka: „jesteśmy za, a nawet przeciw”.  

***Giełdy

Po stosunkowo spokojnym 45 tygodniu, w piątek wszystkie indeksy poszły w dół. Głównie za sprawą opublikowania danych dotyczących inflacji (CPI), spadającej rentowności przedsiębiorstw przemysłowych (PPI), a także wyników w chińskim handlu zagranicznym w październiku br. Mimo piątkowych spadków 45 tydzień zakończył się na plusie.

                                                                                                                     Piątek 08.11.    04.-08.11.

Shanghai Composite Index – SSEC证综合指数                                     2,964.18  -0.49%  +0.20%

Indeks wszystkich spółek notowanych na giełdzie.

Shanghai 50 – SSE50上证50                                                                     3,012.46  -0.69%  +0.33%

50 spółek o największej kapitalizacji.

Shanghai 180 – SSE180上证180                                                               8,651.79  -0.61%  +0.42%

SSE 180 Index składa się z 180 największych i najbardziej płynnych akcji notowanych na giełdzie. Ma na celu odzwierciedlenie wyników spółek tzw. Blue Chips.

China Securities Index 300 – CSI300沪深300指数                                     3,973.01  -0.47%  +0.52%

300 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie w Shanghai oraz Shenzhen

Shanghai 380 – SSE 380上证380                                                                4,624.00  -0.29%  +0.33%

SSE 380 indeks składa się z 380 spółek o średniej kapitalizacji rynkowej, ale o wysokich wzrostach i dobrej rentowności, a wybierane z firm poza SSE 180 index.

China Securities 500 Index- CSI 500 中证500                                            4,988.29  -0.37%  +0.52%

500 spółek o największej kapitalizacji (z wyjątkiem 300 w/w) -małych i średnich firm).      

SSE STAR Market 50 Component Index

 

Shenzhen Component Index – SZSC1 深证成指                                       9,895.34  -0.22%  +0.95%

Główny indeks giełdy skupiający 500 największych spółek.

Shenzhen ChiNextPrice Index – CHINEXTP 创业板指                                 1,711.22  -0.25%  +1.44%

Indeks nowych, młodych spółek–chiński Nasdaq. {创业板指 GEM Index-Generate Edition Market}.

Shenzhen Composite Index – SZSE/SZSC 深证综指                                  1,648.68  -0.19%  +0.71%

(深圳证券交易所综合股价指数, 称深证综指) Indeks wszystkich spółek notowanych na giełdzie. 

Shenzhen – SZSE100 深证100R指数                                                           5,755.39  -0.12%  +1.01% 

100 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie.

Shenzhen Small & Medium Enterprises Index – SZSMEPI                           6,309.01   0.00%  +1.47%

中小板创新指数 Index Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

 

FTSE China A50 Index – FTXIN9富时中国A50指数                                   14,219.66  -0.49% +0.08% 

Indeks 50 największych spółek notowanych na giełdzie w Szanghaju i Shenzhen, tak pod względem kapitalizacji jak i ilości akcji. Mogą w nie inwestować (za pozwoleniem I w określonych ramach) zagraniczne firmy maklerskie.       

 

HongKong HangSeng Index- HSI.HK/HSZS恒生指数.                            27,651.139  -0.70%  +2.03% 

Najważniejszy indeks giełdy skupia 50 największych spółek tam notowanych.

HangSeng Composite Index- HSCI.HK恒生综合指数.                                  3,734.97  -0.69%  +2.83%

Indeks obejmujący spółki stanowiące ok. 95% kapitalizacji giełdy.

HangSeng China Enterprises- HSCEI.HK/GQZS国企指数).                      10,882.300  -0.49%  +2.45%

Indeks chińskich spółek notowanych na tamtejszej giełdzie.

HangSeng China-Affiliated Corporations – HSCCI.HK/HCZS红筹指数.        4,400.240  -0.65%  +1.89%

Red Chip. indeks największych chińskich spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych(offshore) a notowanych na giełdzie w Hong Kongu

 

Taiwan Weighted Index- TAIEX.Y9999/TWSE/XTAI台湾加权指数.             11,579.54  -0.23%  +1.58%   

Główny indeks giełdy obejmujący wszystkie notowane tam spółki.

*** Średni kurs

wybranych walut zagranicznych do RMB (piątek, 08.11.) 

100英镑GBP = 896.25人民币 RMB                       

100欧元EUR = 772.85 人民币 RMB              

100美元US$ = 699.45人民币 RMB                

100 港HG$ = 89.40 人民币 RMB                   

100 澳门元MOP$ = 86.45人民币 RMB             

100 新台币NT$ = 22.99 人民币 RMB                      

100 波兰兹罗提 PLN = 180.74人民币 RMB            

100人民币 RMB ¥ = 55.32波兰兹罗提 PLN          

Po raz pierwszy od sierpnia br. RMB umocnił się do USD i innych głównych walut. Kurs USD zszedł poniżej 7 RMB za 1 dolara amerykańskiego.

社会  Społeczeństwo

Sąd w 丹阳 DanYang (prowincja 江苏JiangSu, Wsch. Chiny) zakazał  罗永浩LuoYongHao, założycielowi i prezesowi 锤子科技有限公司Smartisan Technology Co., Ltd. (niszowemu producentowi smartfonów) jak następuje:

–  podróżowania szybkimi pociągami i samolotami,

– korzystania z luksusowych hoteli,

– odwiedzania klubów nocnych, klubów golfowych,

– kupowania nieruchomości,

– zawierania umów dotyczących ubezpieczeń na wysokie kwoty (powyżej 1 mln RMB),

– wysyłania dzieci do luksusowych, prywatnych szkol.

Za co to? Za długi, proszę Państwa, za długi. Spółka Smartisan Technology, od ogłoszenia utraty płynności w połowie 2018 roku, jest winna bankom, dystrybutorom swoich smartfonów, dostawcom komponentów i usług, a także  partnerom ponad 600 mln RMB (ok.332 mln PLN). Sąd postanowił ograniczyć szefowi firmy możliwość niegospodarnego wydawania pieniędzy, a przez to spowodować, aby efektywniej regulował swoje zobowiązania. Prezes Luo twierdzi publicznie, że już spłacił 300 mln RMB (ok.166 mln PLN). Przeprosił wszystkich wierzycieli za zaistniałą sytuację. W swoim wpisie na blogu społecznościowym新浪微博 SiNa-WeiBo zobowiązał się, że spłaci wszystkie firmowe długi, co do juana, ale nie zamierza ogłaszać bankructwa firmy. Mniej zorientowanym przybliże nieco postać pana Luo. Otóż dżentelmen ten na początku tego roku ogłosił, że planuje wykupienie i przejęcie Apple. Tego Apple, którego wartość rynkowa w br. przekroczyła barierę 1 biliona (tysiąca miliardów) dolarów.

Pan Luo jest szefem i właścicielem stosunkowo małej chińskiej firmy produkującej smartfony, ale ego ma rozbuchane do niebanalnej skali. Nie dziwota, że sąd w DanYang postanowił wbić szpileczkę w ten rozdęty balon.

农业  Rolnictwo

中华人民共和国驻欧盟代表团Misja Chin przy Unii Europejskiej podpisała przełomową umowę z Philem Hoganem, Unijnym Komisarzem ds. Rozwoju Rolnictwa i Wsi, w sprawie wzajemnej ochrony wysokiej klasy produktów rolniczych. Chodzi tu o produkty posiadające oznaczenia geograficzne (Geographic Indications – GI), które wskazują konsumentom źródło pochodzenia produktów, a zarazem stanowią potwierdzenie ich autentyczności. Podpisane porozumienie obejmuje 100 produktów rolno-spożywczych pochodzących z krajów Unii Europejskiej, jak i Chin. Umowa zobowiązuje obie strony do ochrony praw właścicieli i legalnych użytkowników oznaczeń geograficznych produktów żywnościowych, przed ich podrabianiem, czy przywłaszczaniem sobie praw produkcji przez osoby i firmy do tego niepowołane. Do tej pory UE i Chiny, na mocy umowy z roku 2012 chroniły tylko po 10 wyrobów każdej ze stron. W ramach umowy podpisanej z Philem Hoganem znalazły się wina z francuskiego Bordeaux i Champagne, włoskie Gorgonzola i Parmigiano Reggiano, szkocka whisky, hiszpańskie wino Cava, węgierski Tokaj, grecka Feta, irlandzka whiskey, niemieckie Münchener Bier, portugalskie Porto, włoskie Prosciutto di Parma, czeskie Českobudějovické pivo, wódki z Litwy, Szwecji, Finlandii i Polski (jedyny produkt z Polski na tej liście). Wielka szkoda, że nie znalazło się tu miejsce dla kabanosów, czy oscypków i wielu innych polskich produktów, zwłaszcza w sytuacji, kiedy zawzięcie promujemy w Chinach polską produkcję rolno-spożywczą. Chińczycy, w ramach umowy z UE, wystąpili o ochronę m.in. herbaty, ryżu, imbiru i wielu przypraw. Umowa ma zwiększyć popyt po obu stronach na wysokiej jakości produkty spożywcze. Wchodzi w życie przed końcem 2020 roku, po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski i Radę UE. Cztery lata później umowa zostanie rozszerzona o kolejne 175 produktów regionalnych sygnowanych oznaczeniami geograficznymi. Na marginesie: Chiny to drugi na świecie importer produktów rolno-spożywczych z Unii Europejskiej. Wartość tego importu od września 2018 roku do sierpnia 2019 roku wyniosła 12,8 mld EURO – ok. 49.54 mld PLN.  


中国共产党里有什么  Co nowego w KPCh?

习近平Xi JinPing, 中共中央总书记Generalny Sekretarz KPCh w czasie „wizyty gospodarskiej” w Szanghaju odwiedził  jedną z tutejszych wspólnot mieszkaniowych. Podczas spotkania z mieszkańcami stwierdził, że chińska demokracja ludowa jest rodzajem „procesu [doskonalenia] pełnej demokracji”. Chiny są na drodze socjalistycznego postępu politycznego z chińskim charakterem. Tu wszystkie ważne decyzje legislacyjne są podejmowane po przejściu przez demokratyczny, a zarazem naukowy proces, co gwarantuje, że owe decyzje są rozsądne i demokratyczne.

Xi wezwał mieszkańców osiedla przy HongQiao Street, zarówno będących obywatelami Chin, jak i tych zza granicy do zwiększenia wysiłków na rzecz rozwoju demokracji socjalistycznej z chińskim charakterem. Hmm…. Precyzyjne określenie ponoć idealnego systemu, który jest na etapie ciągłego rozwoju i transformacji.

中国 世界   Chiny @ świat

Chiny są na dobrej drodze by doprowadzić do utworzenia jednego z największych na świecie paktów wolnego handlu i inwestycji pod nazwą Regionalne Kompleksowe Partnerstwo Gospodarcze (Regional Comprehensive Economic Partnership – RCEP). Do porozumienia w tej sprawie doszło w trakcie obrad zainteresowanych stron w Bangkoku, stolicy Tajlandii. Sygnatariuszami nowego paktu handlowo – inwestycyjnego mają być państwa członkowskie Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), czyli Brunei, Kambodża, Indonezja, Laos, Malezja, Birma, Filipiny, Singapur, Tajlandia i Wietnam oraz Chiny, Japonia, Korea Południowa, Australia i Nowa Zelandia. W rozmowach na temat utworzenia nowej strefy wolnego handlu brały udział również Indie, ale indyjski rząd obawia się, że przystąpienie do umowy, a zwłaszcza jej postanowienia, jak obniżka, lub likwidacja ceł importowych może doprowadzić do zalania indyjskiego rynku tanimi wyrobami z Chin, a także produktami rolno-spożywczymi z Australii i Nowej Zelandii. To oczywiście mogłoby zaszkodzić indyjskim producentom i rolnikom. Ostateczny tekst porozumienia ma być gotowy do końca lutego 2020 roku. Regionalne Kompleksowe Partnerstwo Gospodarcze będzie największym wielostronnym paktem handlowo-ekonomicznym na świecie. Państwa deklarujące przystąpienie do niego stanowią zarówno jedną trzecią globalnej gospodarki jak i jedną trzecią światowej populacji. Jeśli Indie podejmą wyzwanie (obecnie rozgrywane przez premiera Narendrę Modi nacjonalistycznie i populistycznie nie jako szansa, ale wyłącznie jako zagrożenie) RCEP obejmować będzie blisko połowę światowej populacji i niemal połowę światowej gospodarki.

Źródło: asia.nikkei.com

Udział w projekcie Japonii, Korei Południowej, Australii i Nowej Zelandii powinien być odczytywany w Waszyngtonie jako ostry sygnał alarmowy. Nie jest? No cóż. Danald Trump nie żartuje. America First. Ważne by wygrać kolejne wybory, a potem się zobaczy. Zdaje się, że dotychczasowi sojusznicy USA w regionie Pacyfiku i Azji Południowo-Wschodniej widzą to zupełnie inaczej. Nad Wisłą powinno się wyciągać z tej sytuacji również fundamentalne wnioski. Ale co my amatorzy wiemy, co my rozumiemy….

A’propos profesjonalizmu. Co może osiągnąć w Chinach przywódca obcego państwa w ciągu 3 dni wizyty państwowej? W tej materii lekcji udziela prezydent Francji, Emmanuel Macron, tak chętnie w Polsce obśmiewany i krytykowany, traktowany poniekąd jak francuskie alter ego Donalda Tuska (swoją drogą jedynego polskiego polityka, którego prezentują chińskie media od bodaj 4 lat…). Macron przyleciał 4.11. najpierw do 上海Szanghaju. Odbył pierwsze spotkanie z prezydentem 习近平Xi JinPingiem przy okazji wspólnej kolacji. Następnego dnia wygłosił przemówienie w trakcie otwarcia tragów importowych, tuż po inauguracyjnym wystąpieniu chińskiego lidera. Późnym popołudniem wraz z małżonką został podjęty przez prezydenta Chin (z małżonką) kameralną kolacją dla czworga. Kolacją, o której bębniły wszystkie chińskie media. Tego samego dnia (5.11.) wieczorem poleciał do 北京 Pekinu, by rankiem 6.11. zostać oficjalnie przywitanym przez prezydenta Xi i rozpocząć rozmowy o przyziemnym charakterze merkantylnym.. A skoro mówiono o pieniądzach, niezbędnym stało się spotkanie z premierem rządu ChRL 李克强 Li KeQiangiem. Potem prezydent Macron w towarzystwie prezydenta Xi uczestniczył we francusko-chińskim forum ekonomicznym. Następnie obaj prezydenci byli świadkami podpisania umów o sumarycznej wartości 15.1 mld EUR (ok. 64.38 mld PLN). Dotyczyły one m.in. zakupu samolotów Airbus, zwiększenia ich produkcji w Chinach (zakłady w 天津TianJin – A320, poszerzenie produkcji o A-350), zwiększenia chińskiego zaangażowania w relacje z Airbusem (zakup i produkcja śmigłowców, silników samolotowych i finansowanie szkolenia pilotów), budowy w Chinach elektrowni atomowej na bazie francuskiej technologii, budowy zakładu przetwarzania paliwa jądrowego, budowy terminalu gazowego LNG i ustalenia zasad jego wspólnego użytkowania i wielu innych. Nie mogło wszak zabraknąć umów dotyczących rolnictwa. Na bazie podpisanych umów 20 kolejnych francuskich firm uzyskało pozwolenia na eksport do Chin drobiu (w tym kaczek i gęsi), wołowiny oraz wieprzowiny. To wszystko w ciągu 3 dni.

Foto: decanter.com

Oczywiście, aby powyższe mogło się wydarzyć, potrzeba było długich przygotowań, starań, uzgodnień. Nic nie stało się z dnia na dzień. Ale ktoś to zadanie wziął na siebie, ktoś je finansował, ktoś koordynował. To nie jest magia, to nie jest sztuka tajemna. Aż coś ściska w środku: dlaczego Polska nie potrafi się odnaleźć w chińskiej rzeczywistości? Czemu będąc tak dużym europejskim państwem nie potrafimy nic ugrać zespołowo? Mamy przecież potencjał, rząd, dyplomatów, firmy. Mamy też swój potencjał, możliwości technologiczne, oferty produktowe (nie biorąc nawet pod uwagę miedzi, węgla, czy siarki). Mamy tak wielkie ambicje, sami sobie mówimy, że jesteśmy więcej niż kropką na mapie Europy, a nie jesteśmy w stanie zawrzeć z Chinami kontraktów importowych na miliardy euro, nawet na ich setki milionów. Dlaczego? Bo potrzeba chęci, wyobraźni, determinacji i wysiłku. W minionym tygodniu jeden z naszych rodaków umieścił nas, nas Polaków, na chińskiej mapie gospodarczej. Sam, dzięki swojemu uporowi, na bazie wyłącznie swoich środków. Polski prezydent prawdopodobnie o nim nigdy nie słyszał. Nie usłyszała też o nim Polska zajęta swoimi małymi sprawami. A szkoda. Emmanuel Macron wydaje się śmieszny polskiej publice. A dzięki swoim politycznym talentom stał się w Chinach gwiazdą, dzięki czemu na przykład zniósł trwające 17 lat chińskie embargo na francuskie mięso wołowe. No i? Co jest ważniejsze? Słowa, czy czyny?

是保证金  Na marginesie

Upubliczniono ostateczną wersję projektu nowego prawa o inwestycjach zagranicznych, które wejdzie w życie od stycznia 2020 roku. Projekt ten nie wzbudził entuzjazmu inwestorów. Owszem, nowe postanowienia, jak zakaz zmuszania zagranicznych inwestorów do transferu technologii, czy ułatwienie dotyczące udzielania zezwoleń na projekty inwestycyjne (na przykład budowę fabryki) to krok w dobrym kierunku, ale nowym przepisom nie towarzyszą szczegóły naświetlające jak będzie w rzeczywistości działał system oceny zagranicznych inwestycji, dający agencjom rządowym znaczącą kontrolę nad tymi inwestycjami i ich finansowaniem. Co więcej, powołując się na zasady bezpieczeństwa narodowego, nowe regulacje przyznają rządowi szerokie uprawnienia do przeglądu technologii zagranicznego przedsiębiorstwa zamierzającego inwestować w Chinach. Ostatecznie los inwestora i jego inwestycji leżeć będzie w rękach i przepisach wykonawczych rządów lokalnych. No cóż, nie trzeba być ekspertem od natury ludzkiej, żeby dostrzegać tu przestrzeń dla niejasnych działań zdeprawowanych jednostek wyniesionych na urzędy.

梁老爷  Liang Lao Ye – 我的三分 moje trzy feny

Pisząc o 习近平 Xi JinPingu zawsze mam problem dotyczący wyboru tytułu należnego przywódcy ChRL. Xi bowiem ma trzy tytułu podstawowe: Prezydent (Przewodniczący) ChRL, Sekretarz Generalny KPCh, Przewodniczący Centralnej Komisji Wojskowej. Jeden w trzech osobach. Ale, to nie koniec. Jak wyliczył pewien profesor z Hong Kongu Xi JinPing posiada 12 innych tytułów wynikających z pełnionych funkcji. Tytułów budzący szacunek przy dowolnej okazji. Media chińskie też się w tym trochę zagubiły. W czasie wizyty Xi na China Import Expo w Szanghaju nazywano go prezydentem ChRL, ale również Sekretarzem Generalnym. Mimo dylematu poznawczego trzeba być elastycznym. Jak media chińskie. Bowiem Xi jest tylko jeden.

Chiński wiatr wieje w oczy polskim rolnikom i zakładom przetwórstwa spożywczego. Coraz trudniej konkurować na tutejszym rynku. Zielone światło dla rolnictwa uzyskały nie tylko Stany Zjednoczone, ale również Kanada (drób, wieprzowina i wołowina), Francja, Niemcy, Irlandia, Wielka Brytania, Dania, Holandia, Brazylia, Australia i Nowa Zelandia. Co więcej, wedle oficjalnych deklaracji to te kierunki stały się dla Chin priorytetowe. Oznacza to, że zaniedbany przez „czynniki” import rolniczy z Polski będzie niszowy i ilościowo mało znaczący. Szanse były, ale nie zostały wykorzystane. Sorry, takich mamy fachowców. Dziś polskie firmy same, zdane na własne siły będą musiały konkurować tutaj z dużymi zagranicznymi przedsiębiorstwami. Albo będą musiały na chińskie potrzeby zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia. Takie są realia. Chiny w 2018 roku były trzecim na świecie importerem wieprzowiny, drugim wołowiny, piątym drobiu. Jako czołowy unijny producent żywności powinniśmy być tu, w Chinach znaczącą siłą. Nie jesteśmy? Czyżby dlatego, ze zakładamy, że się nam istotne miejsce należy? I nikt więcej, oprócz nas samych, nie ma takiego przekonania? 

中国谚语  Z chińskich powiedzeń  

{五常= 仁+义+礼+智+信}

人不可貌相,海水不可斗量 Jak człowieka nie można poznać po wyglądzie, tak morze nie da się zgłębić [poznać] za pomocą tykwy. 

梁安基Andrzej Z. Liang  

当代中国研究所Instytut Badań Chin Współczesnych 

上海,中国Shanghai, Chiny       

电子邮件 E-mail: azliang@chinamail.com  

PS. Treści zawarte na Stronie mają charakter ogólny i nie mogą być traktowane jako stanowiące lub zastępujące jakiekolwiek porady, konsultacje czy usługi biznesowe, inwestycyjne, audytorskie, doradcze, podatkowe i inne. Aby uzyskać informacje o powyższych usługach bądź takie usługi pozyskać, należy skontaktować się z Chiny24.com.  Odsyłacze, linki do informacji internetowych osób trzecich są umieszczone dla wygody użytkowników naszego serwisu. Chny24.com nie kontroluje i nie ponosi odpowiedzialności za treści umieszczone na wspomnianych linkach/stronach osób trzecich.

Poszczególne teksty są wyrazem osobistych poglądów ich autora. Zastrzegamy także, że niektóre informacje, opinie nie zawsze i nie w pełni odzwierciedlają poglądy Redakcji "Chiny24.com", która nie ponosi odpowiedzialności za treści autora. Odzwierciedlają natomiast ideę wolności poglądów i wolności słowa.

© 2019 Wszelkie prawa zastrzeżone. www.chiny24.com. 

                                                                                 

              

Show More

Andrzej Liang

Liang Z. Andrzej (梁安基) – prawnik, analityk, wykładowca, biznesmen. W 1988 roku Chiny stały się jego domem. Posiadł niezwykłe doświadczenie w zakładaniu oraz zarządzaniu firmami i projektami inwestycyjnymi, zarówno na rzecz inwestorów zagranicznych, jak i chińskich. Obecnie członek rad nadzorczych w chińskich korporacjach. Jest uważnym obserwatorem życia społecznego, gospodarczego, zmian zachodzących w chińskiej rzeczywistości. Jak mówi o sobie: ma korzenie, wychowanie i wykształcenie zachodnie, ale duszę Chińczyka, z Chinami wiążą go głębokie więzi rodzinne. Liczy na to, że jego obserwacje i opinie utworzą jeden z pomostów między Zachodem, a rosnącymi globalnie Chinami.

Related Articles

Back to top button