PolitykaWiadomości

Chińska ekonomia dwóch obiegów – kolejne ważne inicjatywy międzynarodowe (RCEP i CRTFTSP)

RCEP

Od pewnego czasu opisujemy zmianę w modelu gospodarczym Chin, zapowiedzianą przez prezydenta Xi Jin Pinga m.in. przy okazji przedstawienia założeń 14-go planu 5-cio letniego. Nosi on nazwę ekonomii dwóch obiegów. Koncept zakłada w wielkim uproszczeniu, że Chiny w swym rozwoju przede wszystkim opierać się będą na rynku wewnętrznym (konsumpcja), uzupełniając go drugim obiegiem, czyli handlem międzynarodowym i bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi.  Po ogłoszeniu tej zmiany pojawiły się głosy, że oto Chiny zamykają się na świat. Nic bardziej mylnego. W tę niedzielę, czyli 15.11.2020 podpisano (wirtualnie, co staje się normą w czasach epidemii) porozumienie znane jako Wszechstronne Regionalne Partnerstwo Ekonomiczne (Regional Comprehensive Economic PartnershipRCEP) pomiędzy:

  • Chinami,
  • państwami grupy ASEAN (Filipiny, Indonezja, Malezja, Singapur, Tajlandia, Brunei, Wietnam, Laos, Mjanma, Kambodża).
  • Japonią,
  • Koreą Południową,
  • Australią i
  • Nową Zelandią.

Porozumienie jest efektem ośmiu lat negocjacji (jak określi to jeden z negocjatorów: „pełnych krwi, potu i łez”) i obejmie swym zasięgiem jedną trzecią światowej ekonomii w utworzonej porozumieniem nowej strefie wolnego handlu.

RCEP jest wciąż otwarty dla Indii, które w zeszłym roku zrezygnowały z uczestnictwa ze względu na obawy, że przystąpienie do takiego porozumienia może zaszkodzić ich lokalnym producentom. W nowym układzie handlowym nie przewiduje się miejsca dla Stanów Zjednoczonych.

CRTFTSP

Nieco wcześniej, a dokładnie 3 listopada br., Chiny poinformowały o oficjalnym uruchomieniu Platformy Usługowej dla Transgranicznych Przepływów Finansowych Renminbi (Cross-border Renminbi Trade Financial Transfer Services Platform – CRTFTSP / 跨境人民币贸易融资转让服务平台). W dniu swej inauguracji platforma obsłużyła 21 transakcji na łączną sumę 1 miliarda 44 milionów juanów (~588 milionów PLN). W jednej z transakcji uczestniczyły: chiński bank ICBC i singapurski United Oversas Bank, a dotyczyła ona operacji forfaitingowej, związanej z akredytywą denominowaną w juanach dla jednego z biur regionalnych firmy z pierwszej setki największych prywatnych firm w Chinach.

[Umowa forfaitingu (franc. Forfaitage, niem. Forfaitierung) – umowa pośrednictwa w obrocie gospodarczym. Jej charakter na gruncie polskiego systemu prawa najpełniej obrazuje konstrukcja prawna polegająca na bezregresowym wykupie przez forfaitera (najczęściej jest nim bank lub wyspecjalizowana instytucja) wierzytelności terminowych, powstałych wskutek realizacji kontraktu.]

W platformie CRTFTSP uczestniczą obecnie 64 podmioty, w tym 24 krajowe i 40 międzynarodowych z 15 krajów. Stworzyła ją Szanghajska Giełda Papierów Wartościowych (上海票据交易所) we współpracy z Ludowym Bankiem Chin. Jest ona, wedle słów jej twórców

wszechstronną cyfrową platformą wspierająca usługi związane z transgranicznymi operacjami finansowymi w juanach dla krajowych i zagranicznych instytucji finansowych.

Oprócz wspierania ekonomii dwóch obiegów platforma ma również doprowadzić do redukcji opłat i kosztów związanych z transgranicznymi przepływami finansowymi, szczególnie dla sektora małych i średnich firm. A to między innymi dzięki wyeliminowaniu konieczności zawierania umów bilateralnych między wszystkimi uczestnikami transakcji – wystarczy jedna umowa z platformą CRTFTSP.

Komentarz redakcji:

Chiński model gospodarczy

Warto pamiętać, że model gospodarczy Chin ulega nieustannym korektom i modyfikacjom dostosowującym go do aktualnych warunków ekonomicznych i geopolitycznych na świecie. O ile cel pozostaje niezmienny – zapewnienie warunków rozwoju dla obywateli (lepsza praca, płaca, wykształcenie, opieka zdrowotna. itp) przy zagwarantowaniu stabilności i bezpieczeństwa państwa w takich obszarach jak finanse, wojsko, bezpieczeństwo publiczne – o tyle środki do tego prowadzące mogą ulegać zmianom. Jest to fundamentalna różnica między modelem chińskim i, nazwijmy go umownie „zachodnim”, w którym założenia ideologiczne stanowiące fundament liberalnej gospodarki rynkowej od dłuższego już czasu nie ewoluują (swobodny przepływ kapitału, prywatne jest zawsze lepsze od państwowego, preferencje podatkowe dla bogatych, bo od nich mają pochodzić środki dla biedniejszych, itp.). Tymczasem badania ekonomistów i historyków wyraźnie przeczą takim założeniom. Przykładem mogą być tu prace Mariany Mazucatto („Przedsiębiorcze państwo” ), czy klasyczne Karla Polanyi („Wielka Transformacja”), tudzież trzytomowe „Civilisation and Capitalism 15th-18th Century” Braduela, który wyraźnie wskazuje na wielu przykładach historycznych, że gospodarka rynkowa i kapitalizm to dwa różne, osobne pojęcia, że kapitalizm rodzi się wtedy i tylko wtedy, gdy znajdzie sposób, żeby omijać reguły obowiązujące innych uczestników rynku.

RCEP

Chiny aktywnie pracowały na rzecz podpisania tej umowy i przystępując do niej zapewniły sobie korzystne warunki handlowe z partnerami, którzy łącznie odpowiadają za niemal 1/3 obrotu zagranicznego Chin: ASEAN (14.6%), Japonia (6.9%), Korea Południowa (6.2%), Australia (1,9%). Te relacje przewyższają wartość łączną obrotów Chin z Unią Europejską (13,9%) i USA (12,3%). W przypadku dość nieprawdopodobnego, ale promowanego przez Donalda Trumpa całkowitego decouplingu „zachodu” z Chinami, zachwieje on gospodarką Chin, ale jej nie wywróci.

USA poza kręgiem

Zwraca uwagę brak USA w porozumieniu. To już druga istotna azjatycka umowa „o wolnym handlu”, w której nie ma USA. Pierwszą jest Wszechstronne i Postępowe Partnerstwo Transpacyficzne (Comprehensive and Progressive Trans-Pacific Partnership, CPTPP), któremu tak dużo wysiłku poświecił Obama (zwrot ku Pacyfikowi w polityce zagranicznej), a z którego Trump wypisał się jednym tweetem już trzeciego dnia swego urzędowania w Białym Domu. Obecnie CPTPP  obejmuje 11 krajów regionu. Komentując rychłe podpisanie RCEP jeden z dziennikarzy stwierdził, że jest

to przypomnienie, że w Azji dzieją się i będą się dziać rzeczy wielkie – ze Stanami Zjednoczonymi, lub bez nich.

Z kolei Evan Feigenbaum z Carnegie Endowment for International Peace stwierdził, że dwa wspomniane powyżej porozumienia ustanowią standardy handlowe i inwestycyjne w Azji na pokolenia. Od połowy XX wieku filarem potęgi USA – często niedostrzeganym i niedocenianym – była ich zdolność do narzucania korzystnych dla siebie międzynarodowych standardów we wszystkim – regułach handlu, normach przemysłowych, kącie nachylenia szczeliny w śrubkach i kształcie znaków drogowych. W Azji to się skończyło.

Efekt synergii RCEP i CRTFTSP

Liczba krajów wymienionych jako uczestnicy platformy CRTFTSP nieprzypadkowo jest identyczna z ilością krajów podpisujących RCEP (15). Chiny znalazły kolejną możliwość i wykorzystają RCEP i CRTFTSP do zwiększania siły juana w rozliczeniach międzynarodowych, budowania jego mocnej pozycji jako drugiej (a w przypadku niektórych mniejszych krajów azjatyckich może i pierwszej) waluty rezerwowej. Co więcej: wszelkie transakcje wykonywane na platformie CRTFTSP odbywają się z pominięciem systemu SWIFT (kontrolowanego i niejednokrotnie wykorzystywanego przez Amerykanów do celów politycznych). Można się też spodziewać, że platforma ta będzie jednym z pierwszych miejsc, gdzie rząd chiński będzie na dużą skalę testował swojego elektronicznego juana (DCEP lub CBDC), na przykład w transakcjach transgranicznych między centralą a biurami regionalnymi firm chińskich, a z czasem również między innymi uczestnikami tej platformy. To pozwoli na przećwiczenie wszelkich aspektów związanych z takimi operacjami finansowymi na skalę liczoną w bilionach (tysiącach miliardów) juanów, ale wciąż w kontrolowalnych warunkach – swoistym sandboksie finansowym. Dodajmy jeszcze do tego Narodową Platformę Usług Blokchain, wspomagającą łańcuchy logistyczne i bez trudu dającą się zintegrować z CRTFTSP, a uzyskamy obraz pieczołowicie i konsekwentnie budowanego systemu wspierającego handel międzynarodowy Chin w Azji na każdym szczeblu i uniezależniający go całkowicie od wpływów (i pogróżek) USA. I tu warto jedną rzecz bardzo mocno podkreślić: większość tych ruchów i poczynań Chin jest odpowiedzią na stosowanie przez Amerykanów mechanizmów ekonomicznych i handlowych, które kontrolują, jako broni politycznej.

Korzyści 3 największych gospodarek, które przystąpiły do RCEP.

Prace na chińskim odpowiednikiem SWIFT ruszyły, kiedy USA zaczęło go używać do śledzenia transakcji finansowych i karania podmiotów, które nie przestrzegały unilateralnie i wbrew prawu międzynarodowemu ustanawianych przez Stany sankcji. Przyspieszyły i zaczęły się materializować w postaci gotowych rozwiązań regionalnych, kiedy administracja amerykańska zaczęła przebąkiwać, że może odciąć Chiny od dostępu do systemu SWIFT. Prace nad DCEP i wzmacnianiem pozycji międzynarodowej juana nabrały tempa po pojawieniu się wypowiedzi czołowych polityków amerykańskich, że może Stany Zjednoczone jednostronnie anulują swój dług wobec Chin (1,1 tryliona USD w obligacjach rządowych) i nie będą go honorować. Od tego czasu też Chiny systematycznie wyprzedają obligacje amerykańskie na rynkach międzynarodowych – w niedużych ilościach, żeby nie doprowadzić do krachu, ale konsekwentnie. Można przywołać jeszcze wiele przykładów, ale nie wpłynie to na zmianę wniosków z nich płynących. A konkluzja jest taka: Chiny nie są hegemonem narzucającym swoją wolę i agresywnie wygryzającym USA, gdzie się tylko nadarzy okazja. Są państwem, które reaguje na zagrożenia dla swojego bezpieczeństwa ekonomicznego (albo narodowego, jak kto woli) na miarę swoich możliwości i środków, starając się budować równoległe mechanizmy wszędzie tam, gdzie się da. I warto o tym pamiętać.

 

 

Redakcja:

Leszek B. Ślazyk

e-mail: kontakt@chiny24.com

© 2010 – 2020 www.chiny24.com

.
Show More

Yue Bilin

Pasjonat Chin od ponad 35 lat, uczeń Zhuang Zhou, miłośnik chińskiej literatury klasycznej, uważny obserwator Chin współczesnych.

Related Articles

Back to top button