Wiadomości

Chiny: Nagroda Nobla to za mało by kupić mieszkanie w Pekinie

Chiny przeżywają wciąż przyznanie Literackiej Nagrody Nobla pisarzowi Mo Yan. Laureat zaś wydaje się dostrzegać pewne minusy otrzymanej nagrody. W wywiadzie dla chińskiej agencji Xinhua Mo powiedział, że nagroda pieniężna, którą poza prestiżem niesie za sobą tzw. "Nobel", w wysokości 1,2 miliona dolarów, to kwota niewystarczająca, aby nabyć w Pekinie porządne mieszkanie.

W wywiadzie udzielonym Xinhua Mo Yan powiedział, że chciałby zrealizować swoje marzenie i kupić dom w Pekinie, w którym mógłby dożyć w spokoju swoich dni. Jednakże przy dzisiejszych cenach pekińskich nieruchomości to marzenie nieziszczalne. Otóż otrzymana nagroda wystarczyłaby Mo Yanowi co najwyżej na zakup mieszkania o powierzchni co najwyżej 120 metrów i to w niezbyt prestiżowej dzielnicy. 

Tu konieczna dygresja. W Chinach mieszkania posiadają powierzchnię netto i brutto. Mieszka się w powierzchni netto, a płaci się za powierzchnię brutto. W tej powierzchni oprócz samego mieszkania znajdują się udziały w częściach wspólnych takich jak klatki schodowe, windy, podwórza (ogromne w ekskluzywnych "gardenach"), podziemne garaże, itp. W rezultacie mówiąc o mieszkaniu 120 metrowym myślimy w przypadku Pekinu o mieszkaniu o powierzchni co najwyżej 90 metrów. A to już czyni znaczną różnicę,. nieprawdaż?

Przeciętna cena za metr mieszkania w Pekinie na rynku pierwotnym to okolice 8000 dolarów (ta, ośmiu tysięcy). Nic więc dziwnego, że zwykłym, przeciętnym mieszkańcom tego miasta nie dane jest nawet myśleć o zakupie nowego mieszkania. Zdanie Mo Yana na temat cen nieruchomości w stolicy Chin odzwierciedla przemyślenia większości mieszkańców miasta. Chińczycy zdają sobie doskonale sprawę z tego, że nagroda otrzymana przez pisarza pozwala na kupienie kilku mieszkań w innych krajach.

Rząd stolicy, jak również władze centralne czynią wiele wysiłków, aby schłodzić rynek nieruchomości. Dla wszystkich zainteresowanych jasnym jest, że w ograniczonych warunkach inwestowania nieruchomości stały się przedmiotem nieracjonalnej spekulacji, a ich wartość już dawno przestała mieć ekonomiczne, rynkowe uzasadnienie. Bańka powstała na rynku chińskich nieruchomości pęknie wcześniej, czy później. Interwencje władz są póki co bezskuteczne i nie powodują spadku wywindowanych cen. Rynek wchłania coraz to nowsze i droższe projekty budowlane. Jedna z pekińskich firm deweloperskich oferuje na przykład mieszkania w cenie 60 tysięcy złotych za metr kwadratowy. I nie narzeka na brak zainteresowania ze strony klientów. Klientem tej firmy z pewnością nie zostanie Mo Yan. Jego nagroda wystarczyłaby bowiem co najwyżej na zakup 60 metrowego mieszkania.

Źródło: WCT

.
Show More

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Related Articles

Back to top button