Wiadomości

Chiny: Ojciec od 6 lat trzyma zmarłego syna w lodówce

Więź między ojcem a synem bywa czasem silniejsza od śmierci, ale czy zawsze powinna? Xueming Tian, mieszkaniec Huangling w prowincji Chongqing, nie potrafił znieść myśli o rozstaniu ze zmarłym synem, więc od sześciu lat przetrzymuje jego zwłoki w lodówce. Zadbał nawet o zapasowe generatory prądu na wypadek awarii zasilania.


"Czuję się, jakby syn nigdy mnie nie opuścił", powiedział Tian dziennikarzom. "Kiedy chcemy z nim z żoną porozmawiać, wystarczy uchylić wieko lodówki".

U chłopca zdiagnozowano białaczkę, kiedy był na pierwszym roku studiów.

"Byliśmy zdruzgotani, mogliśmy się tylko modlić, żeby go nie stracić", wspomina Tian. "Zdecydowaliśmy się zrobić co w naszej mocy, by do tego nie dopuścić".

Kiedy modlitwy nie przyniosły rezultatu i chłopak zmarł, rodzice podjęli decyzję o zakonserwowaniu jego ciała w specjalnie w tym celu kupionej, ustawionej poziomo lodówce. "Pomyśleliśmy, że nie zobaczymy już nigdy jak się śmieje i osiąga sukcesy, ale możemy go przynajmniej przy sobie zatrzymać".

Pan Xueming mówi, że początkowo nie mówił sąsiadom o swojej decyzji, ale z czasem po okolicy zaczęły krążyć plotki, a ci, do których docierały, bardzo różnie na nie reagowali.

Syn państwa Tian to nie pierwsza tragiczna śmierć w rodzinie. Pierwsze dziecko, córka, zmarła w szpitalu po tym, jak dostała udaru.

Na pytanie, czy Tianowie pochowają kiedyś syna, odpowiadają, że "tak, ale jeszcze nie teraz".

"Wyprawimy mu kiedyś porządny pogrzeb, ale nie jesteśmy jeszcze tak starzy, by nie móc się synem zajmować. Chcemy po prostu cieszyć się nim tak długo, jak to będzie możliwe".


Źródło: WCT, opracował: M.P.

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Related Articles

Back to top button