Wiadomości

Chiny: Pogłębia się przepaść pomiędzy biednymi a bogatymi

W powszechnym mniemaniu Chiny jawią się jako kraj socjalistyczny, ba! nawet komunistyczny. U podstaw tworzenia systemu socjalistycznego postrzegania świata stała jaskrawa nierówność pomiędzy biednymi, a bogatymi podczas rewolucji przemysłowej wieku XIX. Mysl socjalistyczna i komunistyczna uznawała za priorytet zrównanie szans obywateli. Po latach idea taka zrealizowana została w krajach skandynawskich. Chiny, pomimo całego anturażu nazw i symboli stanęły przed rosnącym problemem nierówności pomiędzy biednymi, a bogatymi.

Komuś kto Chinami interesuje się średnio, lub w ogóle, kraj ten kojarzy się przede wszystkim z obrazkami przedstawiającymi znakomicie prosperujący Szanghaj, Wielki Mur, Zakazane Miasto. Popularne media utrwalają obraz Państwa Środka poprzez newsy pokazujące zamożnych Chińczyków kupujących ekstrawaganckie przedmioty za niebotyczne kwoty. Może być to kamień szlachetny, flaszka whisky w wieku podeszłym, albo zameczek nad Loarą. Wsio rawno. Mało kto zwraca uwagę na drugie, to mniej atrakcyjne oblicze Chin. Premier Wen Jiabao podczas swojego ostatniego wystąpienia na forum ONZ w Nowym Jorku powiedział między innymi, że Chiny zamieszkuje około 150 milionów osób, które żyją poniżej granicy ubóstwa. W praktyce oznacza to konieczność życia za kwotę około 1 dolara, lub mniej dziennie. Dodam, że klasa średnia w Chinach ma liczyć 300 milionów.

Jak wykazały badania przeprowadzone przez Centrum Ankiet i Badań Finansów Chińskich Gospodarstw Domowych, organizację naukową powołaną przez Południowozachodni Uniwersytet Chengdu oraz Instytutu Badań Finansów Ludowego Banku Chin, różnice pomiędzy zamożnością obu tych grup ciągle się powiększają, osiągając poziom uznawany za alarmujący.

Pomiaru różnic w dochodach zbadano za pomocą współczynnika Giniego. W skali tego współczynnika 0 oznacza absolutną równość dochodów wszystkich mieszkańców danego obszaru, natomiast liczba 1 oznacza sytuację kiedy wszystkie dochody tegoż obszaru trafiają wyłącznie do jednej osoby. Zbadawszy  8,438 gospodarstw domowych, a w nich 29,500 osób badacze określili współczynnik Giniego na 0,61, znacznie wyższy od średniej światowej wynoszącej 0,44.

Szef zespołu badawczego Gan Li oświadczył podczas konferencji prasowej, która miała miejsce w Pekinie w niedzielę, że w krótkoterminowej perspektywie różnice w dochodach obywateli, których skala jest dość rzadkim zjawiskiem na świecie, mogą zostać zredukowane dzięki odpowiedniej polityce redystrybucji dochodów. Natomiast w perspektywie długookresowej konieczne będzie użycie bardziej wyrafinowanych narzędzi, głównie bazujących na odpowiedniej edukacji na wielu poziomach.

Źródło: Want China Times

.
Show More

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Related Articles

Back to top button