TechnologieWiadomościWiadomości

Nvidia w cieniu sankcji: H200 dla Chin – licencje są, ale sprzedaż wstrzymana

Mimo uzyskania przez firmę Nvidia amerykańskich licencji eksportowych na zaawansowane chipy sztucznej inteligencji H200 do Chin, firma wciąż nie wygenerowała z tego tytułu przychodów, a sama realizacja dostaw stoi pod znakiem zapytania. Sytuacja ta uwypukla rosnące napięcia geopolityczne oraz determinację Pekinu w dążeniu do technologicznej samowystarczalności.

Amerykańskie warunki i “chiński mur”

Pod koniec 2025 roku administracja prezydenta USA formalnie zatwierdziła eksport układów H200 do Chin, jednak zgoda ta obwarowana jest surowymi restrykcjami. Zgodnie z wytycznymi Biura Przemysłu i Bezpieczeństwa Departamentu Handlu USA (BIS), wolumen sprzedaży do Chin nie może przekroczyć 50% dostaw na rynek amerykański, a z każdej transakcji rząd USA ma pobierać około 25% opłaty. Dodatkowo, układy przed wysyłką muszą przejść rygorystyczne testy bezpieczeństwa przez niezależne laboratoria, a klienci w Chinach muszą udowodnić, że nie wykorzystają ich do celów wojskowych.

Podczas konferencji GTC w marcu 2026 roku, dyrektor generalny Nvidii, Jensen Huang, potwierdził, że firma otrzymała zamówienia od wielu chińskich klientów (w tym gigantów takich jak Alibaba, Tencent i ByteDance, na łączną kwotę około 400 tysięcy sztuk) i wznowiła produkcję linii H200. Jednakże, według najnowszych doniesień z maja 2026 roku, amerykański sekretarz handlu potwierdził, że do tej pory Nvidia nie sprzedała do Chin ani jednego układu H200.

Paradoks chińskiego rynku: Huawei przejmuje stery

Zastój w dostawach nie wynika wyłącznie z amerykańskiej biurokracji. Jak donoszą źródła branżowe, Pekin wydał nieoficjalne zalecenia dla krajowych firm technologicznych, aby ograniczyły korzystanie z chipów Nvidii do swoich zagranicznych operacji, a na rynku krajowym wspierały rodzimych producentów. Z kolei amerykańskie regulacje wymagają, aby chipy sprzedane chińskim klientom były używane wyłącznie na terytorium Chin. Te sprzeczne żądania doprowadziły do impasu celnego i regulacyjnego.

Na tej sytuacji najbardziej zyskuje Huawei. Chiński gigant technologiczny, dzięki swojemu układowi Ascend 950PR (który wszedł do masowej produkcji w zeszłym miesiącu), spodziewa się w 2026 roku przychodów z układów AI na poziomie 12 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 60% w stosunku do roku ubiegłego. Chociaż chipy Huawei ustępują układom Nvidii pod względem czystej wydajności, chińska firma nadrabia to innowacyjną architekturą sieciową i koncentracją na segmencie wnioskowania (inference), a nie tylko trenowania modeli.

W efekcie udział Nvidii w chińskim rynku układów AI, który przed wprowadzeniem sankcji wynosił ponad 90%, spadł obecnie do poziomu poniżej 60%. Zjawisko to potwierdza obawy Jensena Huanga, który wielokrotnie ostrzegał, że nadmierne restrykcje eksportowe jedynie stymulują rozwój chińskiej konkurencji.

“Dzień, w którym DeepSeek zadebiutuje najpierw na sprzęcie Huawei, będzie fatalnym scenariuszem dla naszego kraju” – stwierdził niedawno Jensen Huang, odnosząc się do faktu, że najnowszy model chińskiego startupu DeepSeek wykorzystuje już chipy Huawei do wnioskowania.

Balansowanie między innowacją a autonomią

Dla władz w Pekinie decyzja o imporcie H200 ma charakter wysoce strategiczny. Z jednej strony, zaawansowane chipy Nvidii są wciąż niezbędne dla czołowych chińskich graczy, aby utrzymać globalną konkurencyjność w wyścigu o dominację w dziedzinie generatywnej AI. Z drugiej strony, masowy import amerykańskiej technologii mógłby zahamować rozwój krajowego ekosystemu półprzewodników. Dlatego też Chiny stosują podejście selektywne: pozwalają największym graczom na ograniczone zakupy H200, jednocześnie zmuszając mniejsze firmy do korzystania z krajowych rozwiązań takich firm jak Huawei czy Cambricon.

Dla Nvidii chiński rynek, którego wartość do 2030 roku szacuje się na 67 miliardów dolarów, pozostaje kluczowy, ale poruszanie się po nim przypomina spacer po polu minowym. Sukces firmy będzie zależał nie tylko od przewagi technologicznej, ale przede wszystkim od zdolności do nawigacji w skomplikowanym labiryncie geopolitycznym pomiędzy Waszyngtonem a Pekinem.

Źródła:

Autor: 梁安基 Andrzej Z. Liang, 上海 Shanghai, 中国 Chiny

e-mail: azliang@chinamail.com

Redakcja: Leszek B. Ślazyk

e-mail: kontakt@chiny24.com

© www.chiny24.com

Twierdza Chiny Twierdza Chiny

Andrzej Zawadzki-Liang

Andrzej Zawadzki-Liang (梁安基), prawnik, biznesmen, współpracownik think-tanku Instytut Badań Chin Współczesnych (当代中国研究中心), od 35 lat w Chinach.

Related Articles

Back to top button