EnergetykaGospodarka

Chiny: Plany utworzenia Globalnej Sieci Energetycznej

W 2015 roku Chiny zaprezentowały na pozór utopijną wizję stworzenia Globalnej Sieci Energetycznej (GEI), która umożliwiłaby swobodny przepływ energii elektrycznej pomiędzy kontynentami za pośrednictwem szkieletowej sieci ultrawysokiego napięcia (UHV). Nadrzędnym celem projektu jest stworzenie wydajnej infrastruktury elektroenergetycznej bazującej na energii odnawialnej: nadwyżka czystej energii miałaby tu być dystrybuowana z miejsc, które ją w samym momencie uzyskują do miejsc, które w tym samym momencie odczuwają niedostatek energii elektrycznej, gdzie popyta na nią jest większy od lokalnej podaży.

Zwolennicy inicjatywy utrzymują, że wdrożenie GEI umożliwi zaspokojenie rosnącego na całym świecie zapotrzebowania na energię, przy jednoczesnym wsparciu procesu dekarbonizacji na skalę globalną.

Nie jest to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w historii. Pomysły stworzenia globalnej sieci przesyłowej pojawiały się już wcześniej, a pierwsza tego typu inicjatywa wyszła od amerykańskiego konstruktora, architekta i filozofa Buckminstera Fullera. Fuller promował budowę międzykontynentalnej sieci energetycznej, która pozwoliłaby na dystrybucję energii na cały świat. W późniejszych latach podobne koncepcje przedstawiano zarówno w USA, jak i w ZSRR, aczkolwiek żaden z tych projektów nie przekroczył wstępnej fazy planowania.

Chiny posiadają dziś realne możliwości zrealizowania tak ambitnego przedsięwzięcia: dysponują pokaźnym zapleczem technologicznym, szczególnie w obszarze najnowocześniejszych linii przesyłu energii elektrycznej wysokiego napięcia oraz odnawialnych źródeł energii.

Zaledwie rok po ogłoszeniu projektu GEI powołano do życia grupę GEIDCO (Global Energy Interconnection Development and Cooperation Organization), której nadrzędnym celem jest promowanie inicjatywy globalnej sieci oraz realizowanie idei zrównoważonego rozwoju. Od momentu utworzenia, do organizacji przyłączyło się ponad 260 przedsiębiorstw i naukowych instytutów z ponad 20 krajów. Według przewodniczącego stowarzyszenia Liu Zhenya, GEI jest jedynym sposobem upowszechnienia energii pochodzącej z niskoemisyjnych źródeł na skalę światową.

Cały zamysł opiera się na zasadzie zagospodarowywania nadwyżek energii generowanej w miejscach, w których jest ona chwilowo niepotrzebna, i przesyłania jej do obszarów gdzie występuje deficyt. Przykładowo, gdy w jednej części globu zapada noc, to w tym samym czasie po drugiej stronie rozpoczyna się dzień i naturalnie wzrasta zapotrzebowanie na energię. Z pomocą konstrukcji międzykontynentalnych linii przesyłowych, elektrownie znajdujące się po stronie, gdzie akurat zapadła noc, wciąż mogą pracować i generować energię dla drugiej strony globu.  Dodatkowo, globalna sieć umożliwia wykorzystanie niezagospodarowanych źródeł energii, na które nie ma zapotrzebowania w ich najbliższym otoczeniu.

Postawą konstrukcji GEI mają być linie przesyłowe ultrawysokiego napięcia (UHV), w których produkcji Chiny są światowym liderem. Wdrażanie koncepcji globalnej sieci jest równoznaczne ze wzrostem popytu na technologię konieczną do jej realizowania, co stwarza możliwość zysku dla chińskich przedsiębiorców na wciąż raczkującym rynku linii typu UHV.

Projekt składa się z trzech etapów. Główny zamysł odnosi się do stworzenia na każdym kontynencie infrastruktury sieci przesyłowych do 2030 roku i połączenia ich ze sobą do 2050 roku. Tym samym przewiduje się wzrost globalnego udziału OZE w wytwarzaniu energii do 90%. Przewidywany koszt inicjatywy oscyluje w okolicach 38 bilionów USD (z czego 27 bilionów zostałoby zainwestowane w produkcję energii, a pozostałe 11 w budowę sieci energetycznych).

Linie przesyłowe typu UHV mają większą zdolność przesyłową i nie tracą dużych pokładów energii podczas transportu na długich odległościach. Na zdjęciu linie przesyłowe – prowincja Gansu.

Energia pochodziłaby z elektrowni zlokalizowanych głównie w odległych częściach globu. Przykładowo, elektrownie wiatrowe skupiałyby się na obszarze Arktyki, Sachalinu oraz Morza Ochockiego, podczas gdy instalacje słoneczne zajmowałyby połacie terenu od Sahary aż po Bliski Wschód. Są to tylko pojedyncze przykłady: plan zakłada wybudowanie gigantycznych „baz energii” na wszystkich kontynentach.

Stworzenie globalnej sieci energetycznej umożliwi zmniejszenie liczby światowych elektrowni  (w szczególności tych opalanych węglem) oraz potencjalnie złagodzi skutki ingerencji człowieka w środowisko.  Pozwoli również ograniczyć pewne negatywne konsekwencje związane z lokalnym wdrażaniem odnawialnych źródeł energii. Dla przykładu, szczególnie złą sławą cieszą się elektrownie wodne, które pomimo wytwarzania czystej energii, wpływają bardzo negatywnie na okoliczne ekosystemy, zaburzając ich naturalną równowagę. Skonstruowanie globalnej sieci przesyłowej zmniejszyłoby konieczność budowy lokalnych elektrowni wodnych, tym samym redukując ich negatywny wpływ na środowisko.

Projekt jest również formą zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego oraz stabilnych dostaw energii. Dodatkowo potencjalnie wyrównuje szansę krajów słabo rozwiniętych, które cierpią na częste niedobory energii.

Chiny posiadają już szereg linii energetycznych połączonych z innymi krajami, w tym z Birmą, Laosem i Wietnamem. Planowane są kolejne połączenia, m.in. z Tajlandią, Pakistanem i Bangladeszem.

Plany GEI nie wspominają o możliwych negatywnych konsekwencjach stworzenia globalnej sieci transmisyjnej. Negatywne oddziaływanie tak ogromnych konstrukcji na środowisko jest praktycznie nieuniknione i może doprowadzić do poważnego zaburzenia naturalnej równowagi ekosystemów. Dodatkowo konstrukcja globalnej sieci elektroenergetycznej oraz służących do jej zasilania elektrowni może wpłynąć na warunki życia okolicznej ludności, w szczególności słabo rozwiniętych, rdzennych mieszkańców. Zwolennikom GEI zarzuca się promowanie idei zrównoważonego rozwoju, przy jednoczesnym ignorowaniu istotności tematu bioróżnorodności oraz stanu ubogich lokalnych społeczności. Ciężko na obecną chwilę stwierdzić, które z rozwiązań może nieść za sobą więcej negatywnych konsekwencji środowiskowych i społecznych: stworzenie globalnej sieci i wybudowanie kilku elektrowni o większej skali działania, czy też budowa większej ilości rozproszonych elektrowni o charakterze lokalnym.

Sceptycy zwracają również uwagę, że GEI jest mało subtelnym elementem chińskiej polityki ekspansji gospodarczej oraz stanowi próbę wykreowania wizerunku Chin jako światowego lidera walki ze zmianami klimatu. Dodatkowo wiele osób twierdzi, że pomysłodawcy GEI najzwyczajniej w świecie przeceniają korzyści wynikające z globalnego połączenia energetycznego.

GEI przewiduje budowę i konserwację 175,000 kilometrów linii przesyłowych, przy czym koszt wybudowania każdego kilometra takiej sieci wynosiłby obecnie ok. 4 mln USD. Jeśli projekt wejdzie w fazę realizacji, a z jakiegoś powodu nie zostanie ukończony, będzie to równoznaczne ze stratą ogromnych sum.

Na obecną chwilę projekt utrzymuje pełne poparcie rządu chińskiego, który zapewnia, że na stworzeniu globalnej sieci energetycznej skorzystają wszyscy zainteresowani.

Istotnym aspektem, który ujawniają kolejne doświadczenia strony chińskiej jest fakt, że dostarczanie energii elektrycznej do miejsc zacofanych i ubogich powoduje powolne, ale zauważalne obniżanie się poziomu napięć społecznych, a w efekcie miedzy innymi zmniejsza znacznie poziom migracji. Ludzie mający szansę na stałą pracę w pobliżu miejsca swojego zamieszkania, mogący projektować swoją przyszłość, nawet bardzo skromną, nie są skłonni do podejmowania ryzyka związanego z emigracją. A takie miejsca staja się wkrótce nowym zapleczem wytwórczym. To powoduje napływ kapitału, rosnącą liczbę miejsc pracy, sukcesywne podnoszenie warunków życia ludzi, większe szanse dla lepszego wykształcenia dzieci, itd., itp. Chiny tę lekcję przerobiły i wciąż jeszcze przerabiają w skali 1 miliarda 400 milionów swoich obywateli. Energia elektryczna stanowiła fundament realizacji tych planów. I stanowi o przyszłości zarówno Chin, jak i całego świata. Zwłaszcza świata funkcjonującego w realiach Rewolucji Przemysłowej 4.0. Ta bez energii elektrycznej stałaby się pojęciem abstrakcyjnym.

Tekst i opracowanie: Milena Świeboda

Źródła zdjęć:

  1. https://martynstrydom.com/2019/10/08/global-energy-interconnection/
  2. https://spectrum.ieee.org/energy/the-smarter-grid/chinas-ambitious-plan-to-build-the-worlds-biggest-supergrid
  3. https://asia.nikkei.com/Spotlight/Asia-Insight/China-s-Belt-and-Road-power-grids-keep-security-critics-awake

Redakcja: Leszek B. Ślazyk

e-mail: kontakt@chiny24.com

© 2010 – 2021 www.chiny24.com

 

Twierdza Chiny Twierdza Chiny

Milena Świeboda

Studentka sinologii, pasjonatka kultury chińskiej ze szczególnym zamiłowaniem do historii i literatury.

Related Articles

Back to top button